Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Logowanie
X  
Login:
Hasło:
 
  Nie masz konta? Zarejestruj się
Zapomniałeś hasła? Odzyskaj hasło
Nie dostałeś linku aktywacyjnego? Wyślij go ponownie
 
zarchiwizowany
23 lutego 2012, 13:07 przez Sztych (PW) | było | Do ulubionych
Przełom lat 80/90. W tym okresie był duży problem z częściami do samochodów z zachodu, jedynie gdzie były dostępne to w autoryzowanych serwisach przy salonach samochodowych.

Nie mając wyjścia ojciec wraz z kolegą pojechali do serwisu BMW. Po oddaniu auta zostali zaproszeni na kawę do salonu, gdzie stały tylko dwa auta. Gadają z pracownikiem[P], gdy wchodzi pan rolnik[R] wygląd oczywiście roboczy gumofilce na nogach. Chodzi, ogląda ogólnie nikt na niego uwagi nie zwraca.

[R] Panie kochany ile za to auto?
[P] Po co się pan pyta skoro i tak pana nie stać

Rolnik nic nie odpowiedział, ogląda dalej. Staje przy drugim otwiera drzwi, wchodzi do środka.

Pracownik biegnąc do niego: Panie niech pan wysiada kto to będzie sprzątać.
[R] To ile za nie chcecie 10 tyś dolarów?
[P] Nie stać pana po co pan ciągle pyta?
[R] to ja chce, najlepiej na teraz.

Po czym schyla się wyciąga plik banknotów z jednego gumofilca, a potem z drugiego i z uśmiechem na twarzy : Starczy ?

Pracownik karpik na twarzy poszedł po kierownika i transakcja dobiegła końca.


Pozory często mylą.

Salon samochodowy

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 85 (Głosów: 177)

Komentarze

Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…