Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#62555

(PW) ·
| Do ulubionych
Wrzuty sklepowe jakoś mnie zainspirowały by podzielić się moją historią: Otóż w pięknej Kiwilandii zdarzyło mi się pracować właśnie na kasie w supermarkecie. Klienci byli z reguły uprzejmi, lecz jedna historia zapadła mi w pamięci:

Obecnie praktycznie każdy używa karty, czasem ktoś staroświecki użyje gotówki na mniejsze zakupy. Czeki... tu jest problem: w większości miejsc po prostu ich nie przyjmują, niektóre miejsca się zgodzą, o ile klient ma indywidualną umowę z firmą. W moim markecie taką umowę dawała karta stałego klienta, dostępna dla każdego i dająca również zniżki na produkty.

Sobota, tłum ludzi, na kasach oczywiście braki... Ja stoję na ekspresie (12 produktów lub mniej), podjeżdża do mnie pięknie ubrana Dama z... wózkiem wypchanym po brzegi. No nic, nie odeślę jej (wymóg firmy), zaczynam pakować, ciężko idzie bo na kasie ekspresowej mało miejsca. Ale chociaż wspomnę:
-Proszę pani, może lepiej byłoby na drugi raz pójść do normalnej kasy z taką ilością zakupów.
-NIE - odparła niczym szlachta do plebsu - na ekspresie jest zawsze mniejsza kolejka.

No dobra... skończyłem skanować i pakować, kolejka za nią już kilku(nasto)metrowa, główne składająca się z ludzi co to wpadli chleb i mleko. Przychodzi do płacenia... Dama wyciąga książeczkę czekową.
-Kartę klienta poproszę.
-Jaką kartę? Ja czekiem płacę!
-Aby zapłacić czekiem, musi pani mieć kartę klienta, inaczej system nie przyjmie czeku.
-Ja NIGDY nie używam karty, zawsze płaciłam u was czekiem! Wezwij managera.

Ok, pani każe, sługa musi - łapka w górę i czekam na managera który w międzyczasie biega między innymi kasami. Wreszcie się zjawia u mnie i tłumaczy to samo - bez karty klienta czeku nie przyjmują.
Dama zamruczała coś pod nosem o niekompetencji i... wyciąga z torebki ową kartę. Przeterminowaną. O pół roku.
Oczywiście system nie przyjmuje - znowu macham łapką za managerem (który w międzyczasie musiał obsługiwać kilka innych kas z doskoku np. by zezwolić na sprzedaż alkoholu czy papierosów czy zrobić zwrot produktu). Kolejka do ekspresu kończy się już gdzieś między półkami, z mojego miejsca nawet nie widać. Manager przylatuje lecz... nie ma uprawnień do zmuszenia systemu aby ten przyjął nieważną kartę - trzeba dzwonić po Kierownika Sklepu - kolejne kilka minut czekania. Dama stoi z miną "Ja jestem klient, usługujcie chamy!" i nawet nie myśli przeprosić ludzi za nią...
Wreszcie Kierownik się zjawia, po kilkunastu próbach udaje mu się ominąć zabezpieczenie i przyjąć ten nieszczęsny czek.Na zakończenie rzuca:
-Może by pani pomyślała o wyrobieniu karty kredytowej? Byłoby dużo szybciej i taniej (do czeków musimy dorzucać koszt obsługi).
-Nie. Karty są zbyt skomplikowane.

sklepy

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 535 (593)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…