Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#76295

(PW) ·
| Do ulubionych
Pracuję w lumpie. Ostatnio pisałam o dwóch typach klientek które doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Doszedł trzeci.
Obok kasy stoją kosze z rajstopami i bielizną. O ile większość rzeczy w takich sklepach jest używana itp, tak majtki czy rajstopy są przeważnie nowe i fabrycznie zapakowane. Nad koszem wisi wielka, bijąca po oczach kartka z napisem "PROSIMY NIE WYJMOWAĆ Z OPAKOWAŃ RAJSTOP". Co robi 90% klientek ? Rozrywa folię, kartoniki (przy okazji oczywiście dziurawiąc bądź zaciągając rajstopy). Nawet nie zadadzą sobie na tyle trudu, żeby choć zerknąć na rozmiarówkę na opakowaniu, lub spytać kasjerkę. I nie chodzi mi tutaj o delikatne wyjęcie z opakowania i oględziny, tylko normalne rozrywanie niczym paczkę chipsów.

Wczoraj akurat koleżanka stała obok takiego kosza i porządkowała sobie kasę. Podchodzi babsko i zaczyna miąchać w tych rajstopach perfidnie oddzierając górę opakowań jak zamknięta kopertę. Koleżanka się wk**wiła i zwraca stanowczo uwagę. Oburzona baba zaczyna wymachiwać rękami w naszą stronę z tekstem:

- TO JAK JA MAM TO KUPIĆ ?! JA MUSZĘ WIEDZIEĆ JAKI TO ROZMIAR, KOLOR (kolor był widoczny przez folijkę), JA W CIEMNO TYLE PIENIĘDZY WYDAWAĆ NIE BĘDĘ!! (uwaga, koszt takich rajstop to około 3-5zł).
- Rozmiary są na opakowaniu, kolor również widać, jeśli nie była pani pewna trzeba było spytać którąś z nas.
- ALE JA MAM PRAWO TE RAJSTOPY OGLĄDNĄĆ PRZED ZAKUPEM !! PANIE ZE MNĄ NIE DYSKUTUJĄ!
- A jak pani wejdzie do normalnego sklepu to też pani po kolei wszystko z opakowania wyciąga?
- "...."
Wyszła, rajstop nie kupiła, ratować opakowania ja musiałam, choć i tak już wyglądały jak psu z d. wyjęte...

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 237 (Głosów: 251)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…