Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#76576

(PW) ·
| Do ulubionych
Smutno mi.

Dwa dni temu, na spacerze z psami, widziałem jak dwie małe dziewczynki zaglądają do nory między korzeniami drzewa. Kłóciły się przy tym z chłopcem stojącym obok o to, czy mogą tam żyć krasnoludki. Chłopiec, na oko sześcioletni, tak jak jego koleżanki, upierał się, że krasnoludków nie ma, więc i w norce mieszkać nie mogą.
Trochę mi to nie dawało spokoju, bo to cholernie smutne, gdy dzieci za szybko orientują się w jak szarym świecie żyjemy. Pomyślałem więc, że może mogę coś zrobić, żeby chociaż nie były aż tak „pewne siebie” i postanowiłem trochę ubarwić miejsce ich zabaw.

Rzeczoną norkę przerobiłem, z użyciem kawałka deski przyciętego pod wymiar, odrobiny terrarystycznego mchu i glinianej miniatury dzbana w schludny domek prawdziwego krasnala. Wyszło mi na tyle ładnie, że pozwoliłem sobie zrobić zdjęcia i z opisem wrzucić na swój profil na FB - może ktoś zdecyduje się na podobne miniprzedsięwzięcie?

O ile znajomi nawet dość entuzjastycznie podeszli do tematu (jak to na mediach społecznościowych) rzucając garścią lajków, o tyle w rozmowie telefonicznej dowiedziałem się od znajomego, że to co zrobiłem to czysta głupota.
Ponoć marnuję czas, zanieczyszczam środowisko, mącę w głowach dzieciom, utrudniam dorosłym wychowywanie dzieci... Ogólnie, jak nie mam co robić, to mogę mu np. samochód umyć.
Niby wszystko żartem, niby przekomarzanie się, ale widać było, że moja inicjatywa po prostu mu się nie podoba. Nie tylko jako facetowi i człowiekowi, ale też ojcu czteroletniego chłopca.

Naprawdę dotrwaliśmy do takich czasów, że rodzice nie chcą, by dzieci wierzyły w bajki?

Życie codzienne

Skomentuj (69) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 249 (333)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…