Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#76626

~zielona858 ·
| Do ulubionych
Myślałam, że dzielę pokój z osobą dorosłą.
Okazało się, że jednak było inaczej.

Ale zacznijmy od początku.
Mam już 20 lat na karku, więc przyszła pora opuścić rodzinne gniazdko i udać się na studia. Wobec tego szukałam taniego lokum(ze względu na finanse rodziny i niemożliwość podjęcia pracy przez studia-tryb zaoczny praktycznie nie istnieje). Znalazłam więc ogłoszenie o szukaniu współlokatorki do pokoju. Lokalizacja świetna, cena również, więc zdecydowałam się wprowadzić. Moją lokatorką była studentka teologii- dajmy na to Teresa.

Początkowo Teresa była dla mnie bardzo miła. A to spytała się czy wstawić również moje pranie, a to podzieliła się obiadem. Ja za to często dzieliłam się z nią wypiekami, czy innymi rarytasami, przywiezionymi z domu (na stancji nie było piekarnika, więc ciasto to był raj!). Żyłyśmy dobrze, dopóki przy sprzątaniu nie wypadły mi z półki tabletki antykoncepcyjne.

Teresa powiedziała, że to nie po bożemu i że muszę iść się z tego wyspowiadać, bo inaczej nie przyjmą mnie do nieba. Potem znalazła jakieś publikacje, które dowodziły, że tabletki niszczą kobiecy organizm (źródła to głównie strony katolickie) - twierdziła, że się martwi o moją przyszłość.
Próbowałam jej wyjaśnić, że te tabletki to lek na torbiele (podczas jednej z wizyt zauważono, że taki mi się tworzy, ale zdecydowano się zastosować próbę leczenia, a nie od razu operacji) i straszne wręcz okresy.

Po świętach wracam na stancję. Kończę brać tabletki, mija przerwa. Przychodzi pora na "cukierka". No i szukam, szukam i nie mogę znaleźć ani opakowania, ani listków. W domu miałam jeden listek w zapasie, reszta na stancji, bo do domu bardzo mało kiedy wpadam.

Co się okazało?

Tereska w trosce o mnie wyrzuciła wszystkie 4 opakowania, które miałam w szafce. Spuściła w toalecie prawie 200 zł.
Ja zostałam bez tabletek, recepty i swojego ginekologa. Do domu wrócić nie mogę przez studia, a każdy dzień opóźnienia powoduje to, że cała kuracja będzie musiała zajść od nowa.

Co najgorsze Tesesa nie widzi nic złego w swoim zachowaniu, bo te leki to moja fanaberia.

Szukam nowego pokoju.

teresa tabletki

Skomentuj (71) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 357 (403)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…