Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77257

~olciapolcia ·
| Do ulubionych
Jestem studentką, która korzystając z przerwy między semestrami, zgarnęła to co najważniejsze i zajechała do domu. Wzięłam ze sobą mego kochanego laptopa - typowo gamingowy, aby w końcu nadrobić Wiedźmina.

Wczoraj odwiedziło nas wujostwo z wnuczką. Dziewczynka lat 3, nie umie jeszcze czytać, ale telefonem się bawi i jest generalną psują (zepsuła już dwa telefony wujka, nie mówiąc o swoich zabawkach). Zobaczywszy mojego laptopa, zaczęła się domagać gierki, albo bajki. Stanowczo powiedziałam, że to nie jest laptop dla małych dziewczynek, a jak chce pograć, to włączę jej starą stacjonarkę (która i tak idzie do wymiany, więc jakby coś zepsuła, nie byłabym zła). Tu podniosła się ciotka.

-Włącz jej tego laptopa, to będzie sobie leżała i bajki oglądała, albo sobie w te ubrania na internecie pogra.
-To nie jest laptop do internetu i jej go nie dam.
Mała podłapała, że ma szansę na laptopa, więc zaczęła wymuszać. Bo ona nie chce "tego drugiego" tylko ten, bo się świeci (tj. klawiatura świeciła się na czerwono).
-No co ci zaszkodzi, włącz jej.
-Ciociu, ten laptop kosztował mnie cztery tysiące, jest ciężki i nie dam go do zabawy dziecku.
-Przecież ona ci nie zepsuje!
-No tak, ale jak go upuści, albo zrzuci? - wziął moją stronę mój rodziciel.
-Jak on był taki drogi, to się zaraz nie rozleci.
-Dobra, to jak chcecie, to zaraz spiszemy umowę, że jeśli cokolwiek się z nim stanie - będzie choćby mała ryska, to płacicie mi za nowego. - zagroziłam, cały czas słuchając, jak to Młoda chce laptopa.
-Ty to samolub jesteś, dziecku się pobawić nie dasz.-zaprotestowała ciotka, a wujek zdenerwowany całą tą sytuacją, krzyknął, że jak Młoda chce, to ma sobie bajkę oglądać na starym komputerze, albo "siedzieć spokojnie na dupie z lalką".

Ostatecznie laptopa wzięłam, postawiłam wysoko. Ostatni raz zaproponowałam bajkę na stacjonarce. Młoda dalej, że chce laptopa. Wujek krzyknął na nią, że ma się uspokoić, bo laptopa nie dostanie i zaraz pójdzie do domu. Wtedy Młoda dostała od ciotki telefon, ze słowami, że my wszyscy to niedobrzy jesteśmy.

A ja się dziwię dlaczego to dziecko jest tak rozpuszczone jak dziadowski bicz, skoro tylko wujek stara się ją "formować" i upomina, karci, ale zaraz i tak przyjdzie ciotka, która wnuczce da czego ta chce.

dzieci laptop rodzina

Skomentuj (28) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 371 (387)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…