Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77263

(PW) ·
| Do ulubionych
Wczoraj wyciągnęłam ze skrzynki pocztowej kopertę z PIT-em. Otworzyłam, przeczytałam i chwyciłam za telefon, żeby zamówić od wystawcy nowy egzemplarz.

Ze wszystkich sił starałam się dotrzeć do rozmówcy. Niestety, on "w systemie widział, że jest dobrze i wszystko się zgadza", więc nowego nie wystawi, bo sam nie może podjąć takich decyzji, żeby wydrukować i wysłać nowy PIT. Mam dzwonić w poniedziałek rano, kiedy będzie kierownik działu. Może i jemu się zgadza, tylko mi się nie zgadza to, że dostałam dokument wystawiony dla pewnego pana Kamila i wiem, jaki pan ma PESEL oraz ile w zeszłym roku zarobił u naszego zleceniodawcy. Jeszcze mniej zgadza mi się to, że ktoś inny dostał moje papiery. Wysłałam krótką i dosadną wiadomość, że pomylili koperty przy pakowaniu dokumentów i czekam na ich propozycję rozwiązania problemu. Mur - "wystawiliśmy dobry dokument".

Pana Kamila znalazłam w mediach społecznościowych i uprzedziłam o sytuacji, żeby się nie zdziwił, jeżeli zobaczy moje personalia w zawartości swojej koperty. Błąd był akurat dość łatwy do popełnienia, nazwiska mamy podobne.

Zleceniodawcą była spora, zatrudniająca ponad 150 osób instytucja budżetowa. Tyle dobrego, że pieniądze dostałam na czas i w odpowiedniej kwocie.

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 161 (179)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…