Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77372

~takitamanonim ·
| Do ulubionych
Uwaga, będzie na kontrowersyjny temat transpłciowości.

Od wielu lat moim marzeniem jest, by być uznawanym przez społeczeństwo za mężczyznę. Czy z czasem przejdzie mi, czy nie, nie wiem. Na razie nie wychodzę zbytnio z przysłowiowej szafy, i wie o tym tylko czwórka moich najbliższych przyjaciół. W każdym razie, staram się zachowywać ostrożność i nie mówić o tym byle komu.

Jest też, czy raczej był, "przyjaciel", który od początku nie potrafił zaakceptować mojej odmienności. Mimo to, widać było, że starał się być dla mnie nadal miły, w końcu przyjaźniliśmy się od początku liceum i szkoda by było tracić tak dobre znajomości.

Niestety, parę miesięcy temu zaczął zachowywać się dziwnie - mówić o mnie w męskiej osobie na moim fejsbukowym profilu, w komentarzach i postach. Raz się zdarzyło, no nic, można było przymknąć na to oko. Drugi raz, wybaczalne, jasne. Ale trzeci, czwarty, piąty i tak dalej? Prośby, by czytał to, co pisze, nie skutkowały. Upomnienia, że prawie nikt nie zna prawdy, też najwyraźniej do niego nie docierały.

To, co jednak najbardziej mnie zdenerwowało, był jego post w moje urodziny. Około trzeciej nad ranem (dzięki Bogu, że nie o innej godzinie) opublikował bowiem widoczny dla wszystkich post, w którym życzył mi "by twoje marzenia o zostaniu chłopcem w końcu się spełniły!"... i oczywiście użyte moje preferowane, męskie imię. Prawie przyprawiło mnie to o zawał, oczywiście chwilę później post został usunięty, a gość wywalony ze znajomych.

Pewnie dla większości czytających nic piekielnego - ale w fejsbukowych znajomych mam rodzinę (która nic nie wie), znajomych bliższych i dalszych, także szefa i współpracowników. Dla osoby transseksualnej nie ma nic gorszego, niż zostać "wyautowanym" wbrew własnej woli - zwłaszcza, że w Polsce tolerancja na takie odmienności jest bardzo, bardzo niska, i pewnie nawet tutaj posypią się żarty na mój temat. Więc apeluję do Was, czytelników piekielnych - nieważne, czy Wasi znajomi są homoseksualni czy transseksualni - szanujcie ich wybór, jeśli decydują się milczeć, bo nawet głupi post na portalu społecznościowym szybko może sprawić, że od takiej osoby odwrócą się dziesiątki osób.

A najzabawniejsze w całej historii? W rozmowach w cztery oczy ów "przyjaciel" nigdy nie mówił o mnie w męskiej osobie. Przeprosin też się, rzecz jasna, nigdy nie doczekałem.

fejsbuczek

Skomentuj (54) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 221 (Głosów: 345)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…