Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77547

~fruktus ·
| Do ulubionych
Kraków. Po spokojnym okresie zimowym niestety stało się. Zrobiło się cieplej, a więc nastąpił tradycyjny pozimowy wysyp pedalarzy, a co za tym idzie kolejne porcje piekielności.

Idę sobie niedawno chodnikiem, dużo ludzi. Z przeciwka idzie rodzina z dziećmi i wózkiem a za nimi zbliżał się rowerzysta. W momencie kiedy się mijałem z tą rodziną rowerzysta akurat do nich dojechał i oczywiście zwrot w lewo prosto na mnie, bo musi od razu wyminąć, bo jakim prawem ktoś ma zmuszać go do hamowania. Nieważne, że miejsca nie ma, bo akurat ludzie z przeciwka idą.

Dzięki refleksowi wylądowałem na trawniku uderzony tylko w lewą rękę. Pedalarz nie zwolnił, nie obejrzał się nawet, pojechał radośnie dalej. Może i lepiej dla niego, bo gdyby się zatrzymał to raczej skończyłoby się na rękoczynach, bo takiego chamstwa nie toleruję. Obok była dwupasmowa droga którą mógł jechać. Skoro wolał chodnik to wypada mieć na uwadze, że jest dla pieszych i zachować minimum zdrowego rozsądku.

A dopiero marzec. Strach się bać...

#Kraków #rowerzyści

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 133 (Głosów: 161)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…