Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77558

(PW) ·
| Do ulubionych
Kupiłam sobie klawiaturę w sklepie internetowym. Taką najzwyklejszą. Przychodzi pocztą paczka. Otwieram... i co widzę? Klawiaturę niemiecką. Z umlautami i oczywiście każdy klawisz podpisany po ichniejszemu. Znaki interpunkcyjne w innych miejscach.

Piszę więc mail do sprzedawcy, że nic nie było w opisie na temat języka niemieckiego i taka mi niepotrzebna. Proszę o zwrot pieniędzy.

Odpowiedź - zatkało mnie: mam odesłać na swój koszt, a oni wtedy zwrócą mi koszt klawiatury. Dodam, że aby mieć dowód nadania z numerem paczki, kosztowałoby mnie to niemal równowartość owej klawiatury.
Odpisałam: Dlaczego uważacie, że to JA powinnam płacić za WASZ błąd?

Od razu zwrot całej kwoty z pouczeniem, aby pozbyć się klawiatury, z zachowaniem zasad ochrony środowiska.

Wiem, można dokupić naklejki na klawiaturę, ale chodzi o zasadę. Obcojęzyczne są tańsze.
Nie dajcie się nabijać w butelkę ;-)

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 147 (Głosów: 163)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…