Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Dzisiaj odpowiemy sobie na pytanie:
- Czy kierowcy tirów są aż tak leniwi?
Nadal nie mogę tego pojąć.

Wracając dzisiaj z pracy, dość obleganą drogą (wojewódzka), zauważyłem na moim pasie stojącego tira na awaryjnych.
Ciągnik z naczepą stał tuż przy ostrym zakręcie, miejscu gdzie jest mocno wypadkogenne, więc trochę obawiałem się go wyminąć (w każdej chwili mogło coś wyjechać) i być może pomóc (może jakaś awaria lub ki czort). Jednak powracając na swój pas zauważyłem, że kierowca radośnie oddaje mocz do pobliskiego rowu.

Wiecie gdzie jest tu największa piekielność?
Ten niebezpieczny zakręt znajdował się między dwoma parkingami leśnymi znajdującymi się nie dalej jak kilometr od owego punktu postojowego naszego kierowcy.
Brak słów.

Edit: Pojawił się komentarz, że kierowca mógł mieć awarię i w oczekiwaniu na pomoc oddać się potrzebie fizjologicznej.
Otóż miał on do tego dość szerokie pobocze oraz zjazd na polną drogę, w której mógł się spokojnie zmieścić staczając się (było lekko z górki).
Problem polega na tym, że zajął cały pas szosy i stanowił niebezpieczeństwo.

droga

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 113 (Głosów: 131)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…