Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77569

(PW) ·
| Do ulubionych
Mamy z narzeczoną grupkę znajomych, z którymi spotykamy się średnio dwa razy w miesiącu na jakieś piwo i pogaduchy. Ostatnio parka przyjaciół kolokwialnie mówiąc zaliczyła wpadkę. Narzekanie na ciążę stało się chlebem powszednim na naszych spotkaniach. Jednak już po poczęciu ich stosunek do dziecka zmienił się o 180 stopni. Ba! Można powiedzieć, że zachorowali na ciężkie pieluszkowe zapalenie mózgu. Non stop namawiali wszystkich do spłodzenia sobie potomka. A gdy ktoś śmiał odmówić, w grę wchodziły argumenty pokroju "Kto ci na starość wodę poda?". Powoli wszyscy zaczynali mieć ich serdecznie dość.

I żeby nie było, wraz z narzeczoną nie mamy nic przeciwko dzieciom. Jednak w wieku 24 lat nie czujemy się gotowi na taką odpowiedzialność. Uważamy, że teraz jest moment w naszym życiu, w którym wszystkie nasze środki i czas chcemy przeznaczyć na samorozwój. Dzięki temu w przyszłości nasze pociechy będą miały zagwarantowany w miarę dobry byt.

Wracając do parki rodziców. Ostatnio zaprosili nas wszystkich na pierwsze urodziny córeczki. Zjawiliśmy się z drobnymi prezentami, zjedliśmy ciasto, wypiliśmy kawę i po kilku godzinach zebraliśmy się do wyjścia. Na sam koniec każdy dostał drobny upominek. W domu okazało się, że w pudełeczkach było kilka cukierków i trzy prezerwatywy firmy "cholera wie co". Nie ufając marce postanowiłem, ku uciesze dziewczyny, zrobić z gumek urocze baloniki. Jednak nie ważne jak mocno bym się nie starał, prezerwatyw nie dało się nadmuchać...

Ludzie których uważałem za przyjaciół chcieli nam zrobić takie świństwo, podrzucają przebite gumki pod postacią upominku.

Od razu zadzwoniłem do wszystkich przyjaciół by ich ostrzec przed prezentem z defektem. Winowajcy natomiast skonfrontowani z zaistniałą sytuacją nie wyrazili skruchy. Wręcz przeciwnie, byli dumni ze swojego pomysłu. Bo dzieci są wspaniałe i jak my mamy to wszyscy będziecie mieli...

Jak możecie się domyślić nasza grupka całkowicie odcięła się od dwójki rodziców. Z tego co wiem do dzisiaj uważają swój pomysł za świetny i nie rozumieją czemu zerwaliśmy z nimi kontakty. Bo próba spieprzenia życia swoim przyjaciołom to na prawdę genialny pomysł...

Skomentuj (39) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 306 (366)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…