Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77669

(PW) ·
| Do ulubionych
Sytuacja jeszcze z praktyk z technikum. Praktyki miałem w rachunkowości w zakładzie gospodarki komunalnej. Jak to bywa na praktykach, oprócz normalnej pracy w biurze, dostawałem też takie zadania jak zaniesienie/odebranie czegoś z poczty, czy odbiór jakichś dokumentów z urzędu miasta czy ZUS-u. Właśnie z ZUS-em związana jest ta historia.

Miałem przynieść z ZUS-u 10 kopii wniosków o wcześniejszą emeryturę. Wchodzę do budynku, nikogo innego nie ma tylko panie w okienkach. Już nauczony, zgodnie z procedurami, odbieram numerek pod właściwym zaznaczeniem sprawy. Za chwilę odpala się mój numerek na stanowisku numer 3. (Rozmowy przytoczone mniej więcej, tyle ile pamiętam sprzed kilku lat). W rozmowach [P] oznaczą panią, a cyfra następująca numer stanowiska.

[Ja]: Dzień dobry, poproszę 10 kopii wniosków o wcześniejszą emeryturę.
[P3]: Dlaczego przychodzi pan z tym do mnie?
[Ja]: Tutaj wyświetlił się mój numerek...
[P3]: Musiał pan źle wybrać powód swojego przybycia, ja zajmuję się emeryturami, stanowisko numer 2 jest od wniosków, proszę przejść do koleżanki obok. (Koleżanka wszystko słyszała, nie było nikogo przy jej stanowisku).
[Ja](Już przy stanowisku numer 2): Dzień dobry poproszę 10 kopii wniosków o wcześniejszą emeryturę.
[P2]: Z tym to nie do mnie, u mnie są pozostałe wnioski, pana wniosek dotyczy emerytury, więc wszystko co z nimi związane, załatwia się na stanowisku numer 3.
[Ja]: Przed chwilą zostałem odesłany ze stanowiska numer 3 tutaj...
[P2]: Widocznie źle pan zrozumiał instrukcję, albo źle wypełnił powód przybycia, proszę przejść na stanowisko numer 3. (Stanowiska obok siebie, więc wszystko słyszała pani na stanowisku numer 3).
[Ja]: Pani na stanowisku numer 2 mówi, że tutaj mogę odebrać wniosek o wcześniejszą emeryturę.
[P3]: Ja nie jestem od wniosków ALE W OSTATECZNOŚCI MOGĘ panu wydać te wnioski, proszę poczekać.

Pani wstaje i szuka wniosków w szufladach. Otwiera, przebiera, szuka i za chwilę:

[P3]: Baśka, nie widziałaś tych wniosków?
[P2]: A szukałaś w emeryturach?
[P3]: No tu nie ma, we wnioskach ogólnych nie powinny być?
[P2]: Ja ich nie mam u siebie, muszą u ciebie być.
[P3]: Co ja mam teraz zrobić?
[P2]: Wydrukuj na miejscu, poczeka.

Czekam cierpliwie, aż podchodzi pani ze stanowiska numer 3 i ogłasza, że muszę poczekać chwilkę, znajdzie tylko wnioski na komputerze i wydrukuje, bo chyba się skończyły. Czekam z 5 minut zanim znalazła i zaczyna drukować. Skończyła drukować i podchodzi pani ze stanowiska numer 1 (która zapewne słyszała wszystkie rozmowy, bo oprócz mnie nie było nikogo, a stanowiska są obok siebie).

[P1]: Po co drukowałaś? Przecież te wnioski są położone koło rent, żeby było wiadomo gdzie są.

ZUS

Skomentuj (23) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 342 (348)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…