Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77760

(PW) ·
| Do ulubionych
Mam znajomą, znajoma ma siostry i ojca. Sprawa nie jest taka jednak prosta, bo ojciec z matką się rozstał i płaci alimenty.
Jest ich trzy i wszystkie są pełnoletnie, jednak uczące się.
Historia będzie z perspektywy koleżanki i za jej przyzwoleniem.

Ojciec płaci więcej niż zasądził sąd - powiedzmy, że ma 400 na jedną, a płaci około 700. Nie spóźnia się z przelewami, nie uchyla się od obowiązku.
Oczywiście nie byłoby historii gdyby wszyscy byli zadowoleni.

Jedna z sióstr uznała, że jej mało.
Oczywiście do pracy pójść nie chce, nawet dorywczo. Co zrobiła? Zamiast poprosić ojca o dodatkowe pieniądze, napisała list. Ale JAKI list.
Oficjalny, w którym zwraca się do ojca per "pan" i wręcz żąda większych pieniędzy.
Jak się łatwo domyślić, ojciec się wkurzył. I nie dał większych pieniędzy - ba, zapłacił tyle, ile powinien czyli te 400 zł.

Dziewczyna oburzona, jak on śmiał. Ona to zgłosi.
Zgłosiła. Nie wiem, w którym momencie się zorientowała, że to był błąd. Zażądano od niej dokumentu, że się uczy. Okazało się, że studia rzuciła.
Została bez alimentów. Ojca nie przeprosiła.

Alimenciara

Skomentuj (35) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 438 (452)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…