Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77860

(PW) ·
| Do ulubionych
Chodziłam do gimnazjum we wsi, w której mieszkam. Pod koniec ostatniej klasy postanowiłam, że uzewnętrznię się nieco pod względem schizofrenii, na którą choruję. Spotkało mnie wiele przykrości z tego powodu.

Idąc do liceum (z maturą międzynarodową, szkoła podobno światowa), spotkało mnie coś podobnego. Następny etap nauki zaczęłam w szkole, do której wybrało się kilka dziewczyn z mojej klasy gimnazjalnej. Nie chodziłam i nie trąbiłam na lewo i prawo o tym jak mnie natura potraktowała, nie czułam potrzeby, by od samego początku być z tym kojarzona. Jednak, jakkolwiek tego nie nazwać - "koleżanki" rozpowiedziały o tym, że jestem chora i przy okazji tematu, zapewne o tym, że jestem po próbie samobójczej. Po x czasu bycia traktowaną jak dziwak stwierdziłam, że naprostuję nieco sprawę, mówiąc o tym przy okazji jakiegoś odpowiedniego tematu. Nie mówię, że wszyscy ulegli temu, co usłyszeli, ale dowiedziałam się od osób, z którymi nigdy wcześniej o tym nie rozmawiałam, że:

- jestem opętana,
- powiesiłam się (nie wiem skąd ta informacja),
- siedziałam w psychiatryku przez całe wakacje (o tym też nie wiem).

Siła plotki mnie dobiła jeszcze bardziej.

plotki

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 141 (215)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…