Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77873

(PW) ·
| Do ulubionych
Szał zakupowy ogarnia ludzi. Niestety.

W pewnym markecie kolejka ogromna, a choć większa obsada na kasach to niestety kolejka i tak ślamazarnie się przesuwa. Mała dziewczynka, na oko 4 letnia śpiewa sobie jakieś piosenki, nie za głośno, nie za cicho, ogólnie mnie nie przeszkadza jej śpiew. Mnie nie, ale Damie niestety tak.

W pewnym momencie początkowo prawie krzycząc, a kończąc wywód drąc się: Niech pani powie smarkuli, żeby zamknęła się, nie chce słuchać jej pisków. Słyszysz? Zamknij się!!! Dziewczynka wystraszyła się i posiusiała się.

Dama triumfuje i dalej pyskuje nie zważając na zwracane uwagi przez innych kolejkowiczów.

- I co zaszczańcu? Pośpiewaj sobie jeszcze.
Wtem pojawił się ojciec dziewczynki, facet potężnie zbudowany, typowe karczycho, wziął dziewczynkę na ręce i pyta się co się stało partnerkę i córkę.

Dama nagle zamilkła i udawała, że nie słyszy co mówi ojciec dziewczynki. Nie, nie skończyło się na mordobiciu, facet miał więcej rozumu niż babsko. Matka z córką udały się do wyjścia, a ojciec został w kolejce, złośliwie komentując, że może Damie też będzie przeszkadzało, jak on sobie teraz pośpiewa.

Rozumiem, można się irytować na wiele rzeczy, ale wyżywać się na dzieciaku?

zakupy święta

Skomentuj (54) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 244 (300)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…