Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Mieszkam w bloku.

Sąsiadami w większości są ludzie starsi, natomiast jakiś czas temu na parter wprowadziło się dosyć młode małżeństwo wraz z dzieckiem w wieku około 1,5 roku.


Pomimo tego, że w bloku jest wózkarnia, małżeństwo z maniakalnym uporem stawiało wózek swojej latorośli za drzwiami wejściowymi do bloku. Pomijając to, że ich zachowanie było irytujące ze względu na to, że aby dostać się do skrzynki na listy lub zejść do zabarykadowanej sprzętem piwnicy trzeba było lewitować nad wózkiem, ew. wyszarpać go na środek korytarza, zrobić to, co po co się przyszło i odstawić karetę z powrotem. Uwagi (grzeczne!) były Jaśnie Państwu niejednokrotnie zwracane, najczęściej przez babuszki, które poruszając się o lasce/kulach nie były w stanie przesunąć wózka. Przy każdej okazji tj. spotkaniu parki na klatce schodowej, pytaliśmy z narzeczonym czy chcą sobie dorobić klucz do wózkarni, bo może nie mają, może zgubili, cokolwiek. Odpowiadali, że mają.

Ja i mój narzeczony korzystamy z piwnicy raz na ruski rok, a nasza skrzynka na listy jest zamocowana dosyć wysoko i zazwyczaj udaje nam się dostać do niej bez odsuwania szanownego pojazdu, toteż jakiś czas temu machnęliśmy ręką na upierdliwych sąsiadów i stwierdziliśmy, że "szkoda szczempić ryja".

Ostatnio jednak w bloku nastała III wojna światowa, ogólne zamieszanie i panika, bowiem wózek skradziono!

Pani sąsiadka cała we łzach, nawołuje, czy ktokolwiek widział wózek jej dziecka, bo to nowy, markowy, taki drogi był! Głowa rodziny biega wokół bloku, zaczepia każdego w zasięgu wzroku, pięściami wygraża i Cthulhu wie, co jeszcze.

Niestety wózek się nie odnalazł, pomimo porozwieszania ogłoszeń na okolicznych słupach i wejściu do bloku.


Jeden z sąsiadów (osiedlowy pijaczek) przyznał nawet, że sprzedał go jakiemuś kumplowi za 2 jabole, ale ile w tym prawdy, nie wiadomo.


Cóż, jakoś nie jest mi przykro z powodu ich straty.

sąsiedzi

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 269 (Głosów: 297)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…