Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#78282

(PW) ·
| Do ulubionych
Po studiach szukałem pracy, dorywczo załapałem się do biura to tu to tam, żeby tylko było co do CV wpisać - nie tylko bezpłatne albo śmiesznie płatne staże.

W czasie jednej z rozmów kwalifikacyjnych, Pani uprzejmie poinformowała mnie na czym będzie moja praca polegała - otóż call center, przyjmowanie zgłoszeń o szkodzie, rozwiązywanie problemów etc. W porządku, jakie warunki? Na start muszę wyrobić ich normę (w praktyce niepełny etat), każda rozmowa nie jest oceniana pod względem mojej kompetentnej bądź nie pomocy tylko czasu trwania rozmowy z klientem, grafik będę dostawać w określonych dniach - praca skierowana głównie do studentów, no ale ostatecznie mnie też mogą przyjąć, każde spóźnienie (liczone powyżej 5min)/nieobecność/katastrofa rodzinna, to nie jest powód żeby nie być punktualnie w pracy, a za takie przewinienia trzeba odpokutować - 100zł za każde spóźnienie/nieobecność etc, chyba że będę miał zaświadczenie ze szpitala - bo od zwykłego lekarza to oni nie przyjmą, od policji czy innych służb też nie.

A jaka była oszałamiająca wypłata za tak cudowne warunki w wielkim gmaszysku? Oszałamiające 800 czy 900zł. Jak sobie przemyślałem wszystkie za i przeciw to wyszło, że niewiele trzeba żebym to ja im musiał płacić za swoją pracę. Pani była zaskoczona kiedy odmówiłem.

praca call_center

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 230 (Głosów: 232)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…