Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Jak już wspominałam wcześniej prowadzę sklep internetowy z ręcznie robioną biżuterią.

Pomarudzę dzisiaj, bo to co chcę opisać nie jest jakąś wyjątkową piekielnością, bardziej chciałam podzielić się moim... a nawet nie wiem czym - zdziwieniem? Obserwacją?

Właśnie skończyłam odpisywać na wiadomości od potencjalnych kupujących i zauważyłam ciekawą rzecz. Z wielu pytań które mi zadano w wiadomościach odpowiedź tylko na jedno tak naprawdę miała sens.

Dlaczego? Bo wszystko inne o co pytano, a pytano o rozmiary naszyjnika, długość łańcuszka, z czego jest zrobiony, jaki to kamień, ile trwa wysyłka, czy mogę zapakować na prezent itp., itd., jest zawarte w opisie przedmiotu. Szczegółowo i przejrzyście opisane.

I teraz część której nie rozumiem. Takiej osobie chce się znaleźć knefel do kontaktu ze mną (a strona jest tak skonstruowana, że łatwo go przegapić), wysmarować do mnie wiadomości i czekać na odpowiedź, ale nie chce się poświęcić 30 sekund na przejrzenie opisu?

Ktoś mi to wytłumaczy?

klienci

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 163 (Głosów: 191)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…