Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#78713

(PW) ·
| Do ulubionych
Jechałam dzisiaj jedną z większych ulic w Warszawie - dwa pasy do jazdy na wprost, oddzielny do skrętu w lewo i oddzielny do skrętu w prawo, więc nikt na tej drodze raczej 30km/h nie jedzie.

Jechałam koło południa, więc trasa w miarę pusta. Śmigam sobie zadowolona prawym pasem na zielonej fali. Mijając właśnie jedno skrzyżowanie widziałam, że na kolejnym zapala się zielone, więc jadę ze stałą prędkością.

Na skrzyżowaniu przede mną stała taksówką na światłach, ale światła się zmieniły, a taksówka dalej stoi. Zwolniłam, bo nie wiem czego się spodziewać. Taksówka z włączonym silnikiem stała na prawym pasie do jazdy na wprost na zielonym świetle, bez świateł awaryjnych. Ominęłam ją z lewej strony zaglądając do taksówki, że może kierowca zasłabł czy coś, ale nie.

Po przejechaniu kilku metrów zauważyłam w lusterku, że do taksówki ktoś wsiadł i taksówka ruszyła.

Taksówkarz czekał na pasażera na skrzyżowaniu... Przypominam, że między taksówką, a pasem zieleni oddzielającym chodnik od ulicy był jeszcze pas do skrętu w prawo.

taxi

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 110 (116)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…