Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#79437

(PW) ·
| Do ulubionych
Od około miesiąca posiadam prawo jazdy - od tego również czasu rozpoczęłam swoją przygodę z poruszaniem się autem po rodzimych drogach.

Do tej pory obyło się bez większych piekielności, dziś jednak spotkało mnie... Sama nie całkiem jestem pewna co, bo ciężko powiedzieć, co owym paniem kierowało.

Jechałam sobie po obrzeżach miasta prostą drogą z pierwszeństwem - wymarzona sytuacja dla świeżo upieczonego kierowcy, żeby rozwinąć zawrotną prędkość 55 km/h. ;)

Ludzi brak, aut też, więc "pędzę" sobie beztrosko... aż na drodze pojawił się ON. Chłop w traktorku z przyczepką. Jedzie 25-30 km/h. Nic to, droga zakręca, więc zwalniam grzecznie, ale już za chwilę rozwidla się na dwa pasy - jeden do skrętu w lewo, drugi na wprost. Uznałam, że spokojnie pana sobie wyprzedzę (zakazu nie ma).

Pan tymczasem zjeżdża na lewy pas. Super, przejadę sobie bez większych manewrów... ale gdy byłam może dwa metry od niego, zjechał nagle na sam środek dwóch pasów!

Ja po hamulcach, toczę się za nim, znów zjechał na lewy pas... Zbliżam się minimalnie - i znów traktor ląduje na środku. Hamulec, klakson, traktor ostatecznie zjeżdża jednak w ostatniej chwili na pas prawy i wyprzedzam go chwilę później…

O co tu chodziło?

kierowcy

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 84 (96)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…