Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#79648

(PW) ·
| Do ulubionych
Restauracja, w której pracuję, jest w tym tygodniu zamknięta. Ponieważ sierpień to dla nas dość martwy sezon, z szefem umówiliśmy się już dawno na urlop w jednym terminie i zamknięcie na tydzień. Stałych gości informowaliśmy od kilku tygodni osobiście, info widnieje też na stronie internetowej, jest nagrana informacja na automatycznej sekretarce i kartka wywieszona na drzwiach lokalu. Na stronie lokalu jest też podany numer komórkowy do szefa.

Dzisiaj rozmawiałam z nim przez telefon, żeby obgadać coś tam na przyszły tydzień. Przy okazji opowiedział, jakie telefony otrzymał od poniedziałku.

1.
- Dzień dobry, może pan otworzyć?
- Słucham?
- Stoję pod drzwiami do lokalu
- W tym tygodniu mamy zamknięte, nie widział pan informacji na drzwiach?
- Widziałem, ale ja jestem stałym gościem, to chyba mogę coś zjeść, nie?

No nie.

2.
- Halo, chcę zarezerwować stolik na 6 osób na jutro na 12.00.
- Niestety, w tym tygodniu mamy zamknięte.
- No, ale jak przyjedziemy tak dużą grupą, to chyba otworzycie?

3.
- Halo, chcę zamówić jedzenie na wynos, ale pod numerem lokalu nikt nie odbiera.

- Lokal jest niestety w tym tygodniu zamknięty.
- ...
- Halo?
- Ale pan przyjmie ode mnie zamówienie, tak?

Jedź tu, człowieku, na wakacje.

gastronomia

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 162 (182)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…