Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#79940

(PW) ·
| Do ulubionych
Opowiedziałam jedną historię o bibliotece w mojej podstawówce, opowiem i drugą.

Za dziecka byłam raczej odludkiem. Trochę w tym było mojej winy, trochę złośliwości innych dzieci (tusza, za dobre oceny i te sprawy), dość, że często na przerwach mi się nudziło. A że mól książkowy był ze mnie straszny, to często zachodziłam do biblioteki. Przeglądałam sobie książki, zerkałam na listy lektur, trochę się kręciłam, bo strasznie lubiłam sam widok pełnych półek.

Nic złego nie robiłam, żadnej książki nigdy nie uszkodziłam, zawsze podchodziłam do nich z wielkim szacunkiem. W końcu bibliotekarka mnie przyuważyła. Wiecie, co profesjonalny bibliotekarz robi z dzieckiem, które jest wyraźnie zafascynowane książkami i aż je skręca, żeby wszystkie poznać? Wyrzuca je na zbity dziób za drzwi, przy wszystkich pozostałych dzieciach, bo podejrzanie się kręci.

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 129 (153)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…