Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#80124

(PW) ·
| Do ulubionych
Przyjechał do mnie w odwiedziny wujek ze Śląska. Opowiedział kilka piekielnych historii. Oto jedna z nich.

Wujkowi zepsuł się odkurzacz, wiec zaszedł do sklepu z żółtym kolorem w logo, aby wybrać nową maszynę. Wybrał, kupił, zaniósł do domu.

Otwiera... i tu mu szczęka opadła.

W pudle z odkurzaczem znalazł paragon z naprawy. Wkur**ł się niesamowicie, bo nie dość, że odkurzacz używany i naprawiany, to jeszcze nikt nie raczył tej naprawy wbić w kartę gwarancyjną. Do tego odkurzacz był sprzedany jako NOWY.

Spakował to tak, jak było, paragon w rękę i wio do sklepu robić raban.

Dopadł najpierw sprzedawcę, który sprzedał mu sprzęt. On udawał zdziwionego, więc wujkowi ciśnienie skoczyło o kilka poziomów w górę i kazał zawołać kierowniczkę.

Ta przyszła, na szybko przeprosiła wujka, oddała pieniądze i wujek wybrał inny odkurzacz, oczywiście sprawdzając, czy jest nowy.

Ciekawi nas tylko, czy odkurzacz trafił znowu na wystawę do sprzedaży, bo kierowniczce ani brewka nie drgnęła podczas całego zamieszania.

A znając wujka temperament, akcję zrobił tam potężną.

sklepy

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 110 (124)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…