Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#80310

~Rasta ·
| Do ulubionych
Pracuję na stacji benzynowej, przy jednym z wyjazdów do Polski. Historii o klientach mam na pęczki, ale to wydarzyło się dzisiaj w nocy skłoniło mnie do opisania tego tutaj.

Grubo po północy, jestem sama na zmianie. Ot, uroki "braku pracy". Wchodzi na sklep grupa osób, wszyscy w kapturach, jeden w kominiarce. Schowałam się szybko na magazynie i zadzwoniłam po naszego ochroniarza. (Pan lat 70! sic!). Wychylilam się zza wikla aby sprawdzić co się dzieje. I nagle widzę dziewczynę w masce, chłopaka w kominiarce! Napad!

Biegiem puściłam się do tylnego wyjścia wzywać policję. Wtem słyszę, że mam wrócić na sklep.... Ni chu, chu myślę. Jednak słyszę głos ochroniarza... Poszłam, trzęsąc się jak osika.

I wiecie co?

Grupka wypitych 20-latków, tubylców, postanowiła zrobić sobie kawał. Zażartować.

Zastanawiam się co dalej z tym zrobić. Bo to, że tego tak nie zostawię to pewne.

Jakieś pomysły?
Świat schodzi na psy.

Skomentuj (25) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 109 (157)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…