Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
zarchiwizowany
Jesteśmy już po pracy i postanowiliśmy ekipą wejść do naszej stałej knajpki pod dumną nazwą OBIADY DOMOWE.
W każdym razie zamówiliśmy nasz stały posiłek tzn barszcz biały i mielony z ziemniakami i surówką.
Po chwili zupa nalana odbieramy i już mamy konsumować, gdy podchodzi do nas właścicielka lokalu i przeprasza, ale nie jedzcie tego. Ona odda nam pieniądze i posiłek mamy gratis.
A co się stało?
Nowa dziewczyna pomoc kuchenna widziała, że przyszły kanary to dorzuciła do naszych talerzy boby z nosa. Widziała to inna pracownica i pobiegła do szefowej. A szefowa jest OK babką, znajoma ze spedycji jest jej koleżanką i wiemy jak kobieta szanuje pracę i pracowników.
W każdym razie nowa zupka smaczna, a dowcipna wywalona.

ludzie

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 5 (47)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…