Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81330

(PW) ·
| Do ulubionych
Życie vs elektronika

W naszej firmie, jak świat światem, podpisywaliśmy listę obecności. Szef wymagał, żeby do 9:00 (godzina rozpoczęcia pracy) były wszystkie podpisy osób obecnych. Za osoby nieobecne (choroba, wyjazd służbowy, urlop, macierzyński itp.) szefowa kadr wypełniała listę, wpisując odpowiedni kod (CH, WS, UW, M itp.).

Jako że firma liczy ładne kilkadziesiąt osób, od lutego wprowadzono usprawnienie! Elektroniczny rejestrator czasu pracy! Witamy w XXI wieku! Każdy dostaje swoją, indywidualną, jedyną w swoim rodzaju, personalną kartę ze swoim nazwiskiem i numerkiem (licho wie czego) oraz smyczkę do przenoszenia tejże i odbija na czytniku - wyjście służbowe (spotkanie z klientem, kontrahentem) - kod 1, wyjście na lunch - kod 2, wyjście na sikanie tudzież to drugie - kod 3. Wspaniale!

Pytam dziś naszą Agatę, szefową kadr - "Chyba ten zelektronizowany system bardzo ułatwi ci życie? Nie będziesz już musiała pilnować listy i uzupełniać?".

Agata patrzy na mnie ponuro - "Chyba żartujesz? Będę miała dwa razy tyle roboty! Elektroniczny pomiar elektronicznym pomiarem - on jest dla zarządu, ale lista zostaje! Dla PIP liczy się tylko lista z PODPISEM pracownika! Będę musiała pilnować i tego, i tego".

Nowinki techniczne vs życie

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 119 (137)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…