Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81443

(PW) ·
| Do ulubionych
Znacie ludzi, którym się wydaje, że jak wchodzą na przejście dla pieszych, to samochód wyhamuje na dwóch metrach? Celują w tym głównie ludzie starsi, którzy nigdy nie siedzieli za kierownicą.

To teraz wyobraźcie sobie podobną sytuację, tylko na przejeździe kolejowym – z perspektywy maszynisty pociągu.

Pociąg towarowy z pełnym obciążeniem potrafi ważyć nawet do 4.500 ton (cztery i pół tysiąca ton) – zależy to - oczywiście - od mocy lokomotywy, trasy, prędkości rozkładowych itp. A jak jest droga hamowania takiego pociągu? Nawet do niemal 2,5 kilometra. Kto zdaje sobie z tego sprawę? Chyba tylko maszynista...

Piekielność totalna sama w sobie – przejazdy niestrzeżone. Ludzie nie zdają sobie kompletnie sprawy z prędkości, ciężaru i drogi hamowania takiego pociągu. Najgorszy efekt, o którym wiem – 15 ofiar śmiertelnych na raz. Rodzina szła na pasterkę – rzędem, zimno było, trzymali się pod ręce i szli tzw, tyralierą.

Przejścia piesze strzeżone: opuszczone rogatki ale „co, ja będę czekał?” Nie czeka, idzie. 5 ofiar śmiertelnych na raz.

Samochody: „Pociąg o 150 metrów ode mnie, zdążę”. Nie, nie zdążył. Ten pociąg potrafi pruć 120 km/h jeśli taka jest jego prędkość rozkładowa w tym miejscu i nie ma obowiązku zwalniać (naprawdę towarowy nie ma obowiązku, on się trzyma „rozkładowej”).

Sytuacji z samochodami „szybkobieżnymi” jest kilkanaście dziennie. Ile z nich kończy w charakterze wraków z trupami w środku – trudno zliczyć.

I na koniec tzw „wisienka” (to chyba złe wyrażenie) – „Jedzie, jedzie pociąg, wagonami buja”, a na poboczu dramat! – wrzeszcząca rozpaczliwie i szarpiąca się dziewczyna próbuje rzucić się pod pociąg, a dwóch chłopaków z całych sił próbuje ją powstrzymać! Szarpanina, krzyki! Pociąg przelatuje obok, ale maszynista ma obowiązek zgłosić każdą sytuację niebezpieczną, toteż zgłasza.

Kilka dni później: maszynista dowiaduje się, że uratował życie tej dziewczynie, bo było dokładnie odwrotnie – dwóch chłopaków próbowało wepchnąć dziewczynę pod pociąg, a ona rozpaczliwie się broniła. Przed tym konkretnym pociągiem się uratowała ale nie wiadomo, co byłoby dalej, gdyby nie przyjechali SOK-iści...

pociągi

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 166 (174)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…