Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81812

(PW) ·
| Do ulubionych
Mieszkam w dziesięciopiętrowym bloku. Jest w nim tylko jedna klatka, a na każdym piętrze po osiem mieszkań. Przed blokiem jest chodnik metrowej szerokości, a zaraz przy nim parking należący do bloku.

Z racji sporej ilości mieszkań i tego, że w większości mieszkańcy to młodzi ludzie, samochodów u nas jest dość dużo.

Ostatnio na parterze wprowadziło się starsze małżeństwo. Zajęli mieszkanie, którego jeden z pokoi sąsiaduje z windą. Kilka dni temu do gablotki z ogłoszeniami ktoś (czytaj na 99.9% nowy sąsiad) przykleił ogłoszenie: "Z racji ciszy nocnej, proszę o nieużywanie windy między godzinami 22 a 6.". Czasami tylko ludzi się podśmiewali, czekając na windę i czytając ogłoszenia. Po paru dniach, obok poprzedniego, pokazało się ogłoszenie: "Z racji na ciszę nocną, proszę o nie odpalanie samochodów i nie jeżdżenie po parkingu między godzinami 22 a 6.". Czujecie ten absurd?

Co prawda, okno tego samego pokoju, za którym jest winda, wychodzi na parking.
Ale. Wszystkie inne okna wychodzą na ulicę, która jest jakieś 3, może mniej, metry od bloku. Czekamy z sąsiadami, aż napisze gdzieś w sprawie, żeby samochody nie jeździły po tej ulicy w godzinach ciszy nocnej.

Kilka razy widziałam i słyszałam, jak zwracał uwagę sąsiadom, którzy często wracają do domu koło 4/5, żeby parkowali na ulicy i wchodzili po schodach (na piętra od 7 w górę po nocnej zmianie, tak mieszkają ci sąsiedzi, o których wiem, że zwracał im uwagę). Kilka razy odgrażał się policją. Raz czy dwa powtykał za wycieraczki mniej uprzejme prośby o to co wyżej.

Na razie to są taki dość błahe i absurdalne sprawy, ale patrząc na tego sąsiada i na to, jak odnosi się do innych, czuję, że niedługo zrobi się piekielnie.

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 224 (228)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…