Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81926

(PW) ·
| Do ulubionych
Wypalanie traw, czyli odwieczny problem dla strażaków każdej wiosny.

Załatwiając wczoraj w skarbówce kwestie związane z PIT-em, wpadłem przypadkowo na znajomego jeszcze z czasów gimnazjum. Aktualnie pracuje on w powiatowej PSP. W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat pracy i przyznał, że teraz na wiosnę mają wręcz urwanie kapelusza. Nie ma dnia, żeby nie było wyjazdu do wypalania traw. Z reguły wystarcza jeden zastęp, ale kilka dni temu mieli wyjazd na akcję, gdzie potrzeba było ich 5. 3 od nich z powiatu, 2 kolejne to siły z lokalnego OSP.

Przyczyna pożaru ta sama. Jakiś inteligentny jegomość postanowił wypalić trawę na polnej drodze. Pech chciał, że przy dość suchej wiośnie, jaką mamy teraz, wypaliła się nie tylko droga, ale również ze 4 hektary nieużytku, który był 30 metrów dalej. Dodatkowo istniało zagrożenie, że ogień ogarnie też kilka zabudowań gospodarczych, bo zaczął już dość blisko podchodzić.

Strażacy wezwali policję, mundurowi podpalacza przymknęli. Będzie miał za to podpalenie sprawę w sądzie. Akcję obtrąbiły lokalne media, wieść się rozeszła, poszedł apel do mieszkańców o niewypalanie traw.

Znajomy się śmiał, że niby reakcja prawidłowa, ale wczoraj znowu mieli 2 wezwania. Znowu do wypalanej trawy. Do niektórych to naprawdę jak grochem o ścianę...

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 146 (152)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…