Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#81978

~korekWoceanie ·
| Do ulubionych
Tytułem wstępu: na studia przeniosłam się do innego miasta, ale z racji tego, że jest ono dość blisko, zazwyczaj wracam do domu na weekend. Wiąże się to z częstymi podróżami pociągami, zwłaszcza Intercity. Miejsca w tych pociągach są rezerwowane i często zdarza się tak, że gdy kupuje się bilet zbyt późno, nie ma się przydzielonego miejsca siedzącego. W takich sytuacjach, ludzie albo stoją na korytarzach, albo (za pozwoleniem konduktora) siadają na wolnych miejscach.

Tydzień temu jechałam do domu, bilet kupiłam wcześniej, więc miałam zarezerwowane miejsce do siedzenia. W pociągu panował bardzo duży tłok i gdy dotarłam do mojego przedziału, okazało się, że moje miejsce jest zajęte.
Powiedziałam siedzącemu tam chłopakowi, że mam je zarezerwowane, a ten bez żadnego problemu zaczął zbierać swoje rzeczy (laptop, książka, plecak, itp.) i przeprosił, że zajął mi miejsce. Powiedziałam mu, że nic nie szkodzi i żeby na spokojnie się zebrał, ja poczekam.

Chłopak właśnie wkładał książkę do plecaka, gdy wstał facet siedzący naprzeciwko niego, wziął jego laptopa (jeszcze nie schowanego to futerału) i... rzucił nim z całej siły na korytarz. Facet darł się, że młody ma się wynosić, bo kobieta czeka, a on jest złodziejem i chamem. Ja od razu pozbierałam laptopa, ale widziałam, że od uderzenia w ścianę pociągu został uszkodzony (pęknięta obudowa i luźno leżący klawisz), a reszta pasażerów zaczęła uspokajać agresywnego faceta.

Chłopak, spróbował załączyć laptopa, ale się nie dało. Sprawę od razu zgłosiliśmy kontrolerowi, została zawiadomiona policja. Świadków było wielu, wszyscy potwierdzili prawdziwą wersję, więc agresywny facet musiał zapłacić za zniszczenie mienia....

Facet nie był pijany, moją rozmowę z chłopakiem słyszał, więc nie wiem, skąd przyszło mu do głowy takie coś... Szkoda słów.

pociag

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 214 (252)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…