Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Dalszy ciąg automatyzacji pracy.

Luźna kontynuacja historii http://piekielni.pl/81330

W przewidzianym czasie wszyscy dostali wypłatę. Tylko Katzen nie dostała. No zdarza się. Być może mój bank ma jakiś inny okres rozliczeniowy czy cuś.

Mija weekend. Wszyscy cieszą się zarobioną kasą, tylko ja nie. Poniedziałek. Nie ma wypłaty! Wtorek. Nie ma wypłaty! Smutne ranki i wieczory, nie ma kasy, a to boli!

Jak każdy, mam jakieś terminy. Opłaty, rachunki, zapadalność raty kredytu. W środę nieśmiało idę do księgowej. Robiąc minę kota ze Shreka wyjaśniam, że mój dział od kilku dni raduje się wypłatą, a mnie właśnie mój bank zdebetował konto akonto raty, której płatność przypada na dziś dzień. Czy to jakiś oryginalna kara? Ale za co? Cóżem ci uczyniła, firmo ukochana?

Sympatyczna Iwonka sprawdza. No poszła wypłata. Ale jej nie ma... Ale zaraz! Chwila! Zwrot! Konto zamknięte!

Ale jak to? Moja wypłata poszła na konto w banku, z którego się "odbiła" z adnotacją, że "konto zamknięte"?

Wyjaśnienia z Agatą (szefowa kadr). Otóż miałam kiedyś konto w Eurobanku, na które poszły trzy moje pierwsze wypłaty w tej firmie. Potem je zamknęłam, otworzyłam konto gdzie indziej i powiadomiłam zakład pracy o tej zmianie. Póki Agata robiła przelewy ręcznie - wypłata szła na właściwe konto.

Ale w tym miesiącu Agata w okresie wypłat szła na urlop, zatem skorzystała z opcji przelewu automatycznego. No to automat przelał kasę. Na usunięte konto.

Wiwat automatyzacja pracy!

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 53 (141)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…