Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82337

(PW) ·
| Do ulubionych
Historia podoba do tej, którą publikowałem wcześniej (#82096) ale z innym zakończeniem.

Piekielny Rowerzysta [PK], pędzący dzielnie po ulicy mimo, że obok ma ścieżkę rowerową w stronę skrzyżowania. Ja jechałem swoim autem wracając do domu. Gdy zatrzymałem się na czerwonym PK postanowił jechać dalej przez krzyżówkę i został uderzony przez samochód prowadzony przez kobietę, która miała akurat zielone. Jako że nauczony jestem, że pomocy trzeba udzielać, zjechałem na bok, wziąłem apteczkę i ruszyłem udzielać pomocy. Na szczęście cykliście się nic nie stało poważnego, ale za to był bardzo zdenerwowany i krzyczał na kobietę i żądał policji.

Zadzwoniłem i po jakiś 10-15 minutach patrol podjechał i zaczął się cyrk. Od momentu podjechania PK krzyczał do policjantów, że jest poszkodowany, że na zielonym jechał i że chce ukarania wysokim mandatem kobietę bo to jej wina. Kobieta oczywiście zastraszona już była gotowa przyjąć mandat, jednak policja postanowiła jeszcze dopytać mnie jak było. Zaprosiłem mundurowego do auta i pokazałem nagranie z kamery samochodowej, gdzie wyraźnie widać jak ja zatrzymuję się na czerwonym a PK jedzie dalej. PK jeszcze długi czas się wykłócał, że on nie jest winny i mandatu nie przyjął. Sprawa trafiła więc do sądu, nagranie policja zabezpieczyła, a ja czekam teraz na wezwanie.

cyklista

Skomentuj (36) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 145 (159)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…