Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82394

~4WD ·
| Do ulubionych
Spotkaliście się kiedyś ze społecznym przyzwoleniem na jazdę po pijaku?

Pracowałem w barze. Co jakiś czas robiliśmy (za wiedzą i pozwoleniem szefa) imprezy dla pracowników w lokalu, po jego zamknięciu. Oprócz mnie, sami Anglicy. Po którejś z tych imprez, główny barman napruty jak wór mówi, że jedzie do domu.
- Zaraz - mówię - jak jedziesz, jak chlałeś?
- Normalnie.
- Ja cię odwiozę.

Byłem trzeźwy, nie piłem w tym czasie w ogóle.
- Nie ma sensu, jak jutro do pracy przyjadę jak moje auto tu zostanie?
- Odwiozę cię swoim i przyjadę po ciebie swoim, ja i tak zaczynam wcześniej, więc żaden problem, ogarnę te pół godziny i cię przywiozę.
- Nie ma sensu, jadę.

Rozejrzałem się po innych w poszukiwaniu poparcia, ale wszystkie 10 osób stwierdziło, że to nic takiego i żebym nie przesadzał. Sam barman przyznał, że od lat wraca do domu po pijaku, bo zawsze przed zamknięciem spija zlewki z baru.

Oprócz powyższej sytuacji wielokrotnie słyszałem od znajomych, że jeżdżą po pijaku od zawsze i nigdy nic się nie stało. Wiecie dlaczego nic się nie stało?

Jak działa policja drogowa w UK? Otóż kontrole drogowe właściwie nie występują. Policja jeździ i skanuje tablice rejestracyjne, po czym system automatycznie sprawdza w bazie, czy kierowca ma ubezpieczenie, przegląd i opłacony podatek drogowy. Jeśli tak, to go nie zatrzymują, bo nie ma ku temu powodu. Sytuacje, że policja stoi i łapie kierowców na wyrywki nie występują. Nawet, jeśli przekroczy się prędkość, to policja nie zatrzymuje, tylko robi zdjęcie i wysyła pocztą wraz z mandatem. Tak też człowiek może jeździć całe życie pijany, pod warunkiem, że jedzie w miarę prosto, a jeśli ma ubezpieczenie, przegląd i podatek drogowy, to nigdy go nie zatrzymają.

ruch drogowy

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 141 (155)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…