Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82405

(PW) ·
| Do ulubionych
Pracuję od 2 lat w McDonaldzie w Niemczech (mała miejscowość około 500 km od granicy). Dosyć często odwiedzają nas klienci z Polski, zawsze można z kimś porozmawiać, pośmiać się itp. Do wczoraj. Odbierając zamówienie na drivie słyszę, że mężczyzna ma polski akcent, potem widzę, że auto na polskich tablicach, w dodatku z moich rodzinnych stron, więc postanowiłam zagadać, ot zwyczajnie chciałam być miła. Gdy do mnie podjechał zapytałam skąd jest, bo mamy auta na tych samych tablicach.

Na moje nieszczęście w środku siedziała żona tego pana i się zaczęło: "Co cię to interesuje ty szmato, dziwko je**na, k**rwo pier***ona" i milion innych epitetów. Stanęłam jak wryta, nawet nie zdążyłam nic odpowiedzieć, bo facet machnął ręką i odjechał.

Dzisiaj już o tym zapomniałam, aż do momentu pojawienia się w pracy. Podszedł do mnie szef i mówi, że dzwoniła kobieta i powiedziała ze wczoraj na drivie o tej i o tej godzinie była taka blondynka, która rozdaje żonatym facetom numer telefonu i że ona sobie nie życzy, żeby taka osoba tam pracowała.

Także tego...

Skomentuj (54) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 233 (255)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…