Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#82550

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak być może niektórzy z Was wiedzą – jestem szczęśliwą „posiadaczką” dziecka typu chłopiec w wieku lat 12.

I teraz moja wątpliwość – czy ja naprawdę jestem nienormalną, nieodpowiedzialną matką rodem z horrorów?

Ad rem. Uważam, że dziecko w wieku lat 12 może spokojnie „oporządzić” się samo tj. zrobić sobie śniadanie czy kolację z produktów dostępnych w lodówce, odgrzać ugotowany uprzednio obiad itp. Jako że nie znoszę kroić, wiele produktów spożywczych w moim domu jest nabywane w stanie już pokrojonym: chleb, wędliny, ser itp. Niestety, póki co – warzyw (pomidory, ogórki) jeszcze pokrojonych nie sprzedają.

Moja latorośl wie, że kolację robi sobie sam. Bierze krojony chleb, smaruje masłem, kładzie na to krojoną wędlinę lub ser i ma sobie skroić na to wybrane warzywo – pomidor lub ogórek.

I tu leży piekielność. Ja wiem, że teraz panuje jakaś szczególnie szczególna (psychotyczna?) troska o dzieci. Ma to zapewne związek z często ostatnio nagłaśnianymi przypadkami okrutnego znęcania się nad najsłabszymi-małymi. Ale to, co mnie spotkało, to jest wylewanie dziecka z kąpielą albo, jak wolicie, przegięcie w drugą stronę.

Wezwanie do pedagoga szkolnego z powodu UWAGA! „zmuszania dziecka do używania niebezpiecznego narzędzia (czytaj: noża do pokrojenia pomidora lub ogórka)!!! Uwierzy ktoś w to? Bo ja do tej pory nie wierzę…

Przecież 12-letnie dzieci nierzadko już opiekują się młodszym rodzeństwem, 13-letni syn mojej koleżanki sam gotuje, a ja ZMUSZAM dziecko do używania OSTREGO noża?

Oświata

Skomentuj (68) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 201 (213)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…