Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 22 czerwca 2017 - 22:09
  • Historii na głównej: 88 z 174
  • Punktów za historie: 22755
  • Komentarzy: 274
  • Punktów za komentarze: 260
 
zarchiwizowany
Jeszcze jedna piekielna historia o "pedalarzach". Koleżanka szła chodnikiem i przy skrzyżowaniu Legionów-Włókniarzy są dwa przejścia dla pieszych na drodze rowerowej. I koleżanka właśnie na takim przejściu zderzyła się z rowerzystką.
Była karetka i policja, ponieważ obie dziewczyny doznały obrażeń.
A teraz tłumaczenie rowerzystki " Ona na ścieżce ma pierwszeństwo przed wszystkimi"
Wg mnie powinni chyba zacząć wprowadzać prawko na rower.

rowery

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -3 (29)
zarchiwizowany
Była jeszcze raz taka sytuacja do autobusu ładuje się 7 osób z rowerami, że praktycznie cały środek zajęty, i te rowery zbyt stabilnie nie stoją. Ludzi się zbiera i jest realne zagrożenie że podczas nagłego hamowania może być niewesoło.
Kierowca prosi o opuszczenie pojazdu przez część rowerzystów. Co słyszy "je... się"
Autobus dalej nie pojechał,a rowery były sprawne pedalarze jechali do arturówka by pojeździć po lasach, a co się męczyć po mieście.

komunikacja_miejska

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 32 (116)
zarchiwizowany
Mam odpowiedź do mojej wyceny polisy AC. Otóż 9500 to kwota sprzed stłuczki, ale koszta 900zł na które składa się tylni zderzak i delikatne wyklepanie kawałka tyłu z lakierowaniem podwyższają moją wartość do 14800zł. ( samochody w lepszej opcji i nowsze)
Kurcze chyba poproszę kogoś w tej samej firmie ubezpieczonego o przyładowanie w przód i zapytam ich o dodatkowe opcje w AC. Może wskoczy mi na 20000zł to mam kartę przetargową podczas sprzedaży.

ubezpieczenia

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 54 (100)
zarchiwizowany
Wczoraj zadzwoniła do mnie moja była dziewczyna. Aby uniknąć, że z byłymi się kontaktu nie utrzymuje, to z etapu planowania ślubu rozstaliśmy się w szacunku i zgodzie.
W każdym razie dzwoni do mnie i prosi o spotkanie, na którym to prosi mnie o przysługę.
Otóż jej mąż nie przyniósł wypłaty, bo podobno szef ma problemy finansowe i będą pozew zbiorowy robić, a i z konta szybko pieniądze znikały. I w związku z tym podejrzewa, że ma jakieś problemy z mandatami za jazdę bez biletu, bo jakoś zawsze nie kasował biletów.
Sprawdziłem:
2013-19 mandatów
2014-24 mandaty
2015-15 mandatów
2016-17 mandatów
2017-4 mandaty
Mamy 79 mandatów czyli 16000 PLN do zapłaty. Plus sprawy z lat poprzednich, ale tam dostępu nie mam.
Chłopak ma komornika i sprawa w trakcie spłat. Z tego co zobaczyłem w systemie ma zajęte konto/wypłatę a odsetki dziennie 21zł.
Ewelina płakała jak jej to powiedziałem.

O piekielnosci sami dodajcie

komunikacja_miejska

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 0 (40)
zarchiwizowany
Młody podczas spaceru zgubił swój smoczek uspokajacz.
Cóż jako iż bez niego nie zaśnie, to walę do Tesco (do24).
Na taśmie tylko ta jedna rzecz Phi...Avant.
Dziewczyna kasuje i brak kodu.. Jej słowa "czy to koniecznie musi być?"

dzieci

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -2 (60)
zarchiwizowany
Jak było o pracownicach w ciąży. Pracowałem w jednej firmie, gdzie praktycznie na umowach o pracę byli tylko faceci, a kobiety nie. Czemu? Otóż w przeszłości było kilka specjalistek co zaraz po studiach i dostaniu pracy zawsze zachodziły w ciążę. Ok ryzyko. Ale szczytem było.
Pracownica zachodzi w ciążę ok, no to zatrudniamy kogoś na zastępstwo i po dwóch tygodniach sorki jestem w ciąży i na L4.

ludzie

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -6 (30)
zarchiwizowany
Zostałem przez "walczącą za zwierzęta" nazwany okrutnikiem.
A czemu? Bo mojemu mruczkowi owszem kupuję konserwy, fakt biedronka. To dodatkowo kupuję mu mięso typu kurczak, wołowina, ryby, w tym mam dostęp do faceta co w pobliskim parku łapie ryby i zawsze 3-4 płotki takie po 6-10cm mam jeszcze żywe jak wrzucam kotu do miski.
W każdym razie kot zdrowy 9kg wagi, futro piękne a energii aż nad wyraz, stolec jak należy.
A według walczącej" bo koty co jedzą mięso na wolności, żyją po kilka lat, a hodowlane po 20"
Na pytanie o karmę. Jej odpowiedź " bo puszka ma więcej mięsa..." No tak do 60%...
Mam w D jej opinię bo te 9kg kochającego mnie futrzaka mówi samo za siebie, ale żal mam o jej zwierzęta. Ma dwa koty, które prawdopodobnie nigdy nie miały w pysku czystego mięsa.
A mój dzwoniec kilka razy dostawał gazowane (CO2) pisklaki kurczaka i myszy.Plus czyste mięso. Ale dla niego sam nie zjem, ale on musi. Ale obrońcy...

ludzie

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -12 (26)
zarchiwizowany
W sobotę robimy kontrolę na jednej z linii blisko zoo.
W każdym razie jako, że w poprzednim pojeździe ja pisałem wezwanie, a partnerzy musieli wysiąść, to ja jadę autobusem i gdy chłopaki wejdą startujemy z kontrolą.
W każdym razie jechała tym autobusem parka z dzieckiem, no powiem tak dzieci z dzieckiem bo z wyglądu mieli po 16 lat. Chłopak zajęty zabawą telefonem, a dziewczyna dawała picie dziecku.
Dojeżdżamy do przystanku, gdzie mają wsiadać koledzy i gdy tylko drzwi się otworzyły i chłopaki maja wsiadać ten młody krzyknął "kanary" i po sekundzie był poza autobusem, oczywiście zostawiając partnerkę z dzieckiem w wózku.
Drzwi się zamykają i podchodzę do dziewczyny i proszę o bilet. Ta daje mi legitymację (rocznik 2001). Pytam się a ten co wyskoczył to ojciec dziecka?
Odpowiedź dziewczyny zacytuję " Niestety tak. Ale wtedy też obiecał, że wskoczy tak jak teraz"
Oddałem legitymację bo nie ukrywam żal mi się zrobiło tego dziecka, że ma takiego tatusia.

komunikacja_miejska

Skomentuj (1) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -8 (34)
zarchiwizowany
W dni matur staram się nie być wredny wobec maturzystów i jak już zapomniał kupić ten bilet to pozwalałem aby szedł i przy mnie kupował. W każdym razie 2 lata temu trafiłem na "cwaniaczka"
Trochę nas rozrzuciło i ja dojeżdżałem do przystanku gdzie mieli wsiąść partnerzy i mieliśmy zacząć kontrolę.
No i jechali maturzyści. Jeden trzymał bilet do skasowania, ale tylko trzymał i gdy koledzy wsiadali stwierdził kanary i hop do kasownika. Niestety już przy nim stałem i poprosiłem o bilet. "No bo ja dopiero wsiadłem... wie Pan matura stres..." Dobra poproszę dokument wystawię wezwanie, jest monitoring może się Pan odwołać.
Na jego twarzy pojawił się uśmiech i stwierdził, że nie ma dokumentu przy sobie. Cóż wiedziałem, że leci w kulki bo bez DO nie wejdzie na egzamin. Cóż skoro tak to jedziemy na koniec trasy i wzywamy policję. Jego towarzysze coś zaczęli niby się przesuwamy, a naprawdę torujemy drogę ucieczki dla kolegi. Ale nie z nami te numery. Drzwi zablokowane i chłopak w martwym punkcie. Koledzy chyba się zorientowali i wysiedli pod chyba swoją szkołą.
Chłopak też był raczej niezadowolony. Ale dał cudownie odnaleziony dokument. Normalnie wysiadłbym z nim ( nie mam takiego obowiązku moim miejscem pracy jest pojazd)ale nie tym razem. I zamiast szybko pisać mandat wręcz kaligrafowałem każdą literę. Przewiozłem chłopaka dobre 5 przystanków, a że było za 20 minut 9ta to wątpię czy zdążył na maturę.

komunikacja_miejska

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -6 (32)
zarchiwizowany
Wpadła matka z 17 letnim synem, chcieli podjechać te 2 przystanki, ale ok zdarzyło się. Kobiecie zrobiło się nawet głupio bo zawsze ma migawkę, ale jako że wolne dni to nie kupowała i syn też się miał wstrzymać.
W każdym razie opłata na miejscu nie wchodziła w grę to dokumenty i kredytowe wezwania.
Jeśli chodzi o kobietę to ok wystawione, ale synek...
Po wpisaniu nr Pesel wyszło, że chłopak ma 19 mandatów za jazdę bez biletu. Matka w szoku bo zawsze dawała mu na miesięczny, a tu taki zonk. Cóż pokazałem to co widzę ilość mandatów i czy są opłacone.
Kobieta podziękowała zapytała jak płacić i gdzie zgłosić się w sprawie syna.
Sprawa zakończona odchodzę.
I nagle " Ty cenzura co ty cenzura..... przecież dawałam Ci pieniądze na bilety cenzura masz to zapłacić........" Itd


Wyjaśnię ponaglenia pewnie szły, ale widać młody miał sposób na przechwytywanie np kupował na allegro i było wyjaśnienie awiz. A windykacja sprawą się zajmowała, także roczny termin go nieobowiązywał po prostu jedna sprawa do komornika jak chłopak skończy 18stkę

komunikacja_miejska

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 52 (106)