Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 30 marca 2017 - 14:54
  • Historii na głównej: 72 z 140
  • Punktów za historie: 19685
  • Komentarzy: 246
  • Punktów za komentarze: 193
 

#77614

(PW) ·
| Do ulubionych
Z dniem 2 kwietnia w Łodzi, ma mieć miejsce komunikacyjna rewolucja, a jednym z jej elementów jest brak możliwości kupienia biletu u prowadzącego. Było to stworzone kilka lat temu podczas wprowadzania biletomatów, ale wiadomo kierowca jest od prowadzenia, a nie sprzedaży. W każdym razie biletomaty są na karty PIN i zbliżeniowo oraz blik. Możliwość kupna biletu - 4 opcje przez telefon, w tym opcja kupna sms premium. Mamy biletomaty stacjonarne obsługujące karty, blik, monety, banknoty. I co?
Oczywiste narzekanie, bo jak to?

Kilka lat temu tłumaczeniem braku biletu było:
Bo mam tylko kartę, telefon, 100zł i nie mam gdzie kupić.
Obecnie mam tylko 200zł, bo telefonu i konta w banku nie posiadam, a biletomat tylko na karty.
A prowadzący z 200zł nie ma wydać (bilet za 1,30).
Zawsze znajdzie się powód braku biletu.

komunikacja_miejska

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 94 (Głosów: 160)

#77578

(PW) ·
| Do ulubionych
Co jest z tymi studentami? Ale wstępem... Robimy remont całego mieszkania i w związku z tym jednym z elementów jakie były wymieniane była lodówka. W pełni sprawna duża z osobną zamrażarką wizualnie jak nowa tylko szczegół, że za rok stuknie jej 20 lat. W każdym razie zero rdzy, zamrażalnik daje -28 stopni czyli super.

Jako iż w trakcie studiów wiedziałem jak ludzie w akademikach zabijają się o lodówki to wystawiłem ogłoszenie "oddam za darmo" dodałem kilka zdjęć, opis i napisałem do odbioru tu i tu.

Odpowiedzi:
1)
- Czy jest nowa?
- Nie.
- A to dziękuję.

2)
- Ile do zapłaty?
- Darmo, ewentualnie symboliczna złotówka, piwo, czekolada.
- Eeee nie opłaca się.

3)
- Czy aktualne i naprawdę za darmo?
- Tak.
- Super, proszę mi ja przywieść tu i tu jestem od 15.
- Ale jak pisałem lodówka jest za darmo, ale trzeba odebrać samemu.
- Pier... się ch..u.

Dałem ogłoszenie na ogródkach działkowych koło mnie i miałem telefon po 20 minutach. Przyszła parka pomogłem znieść dali 20 zł za fatygę i po problemie.

ludzie

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 194 (Głosów: 244)

#77523

(PW) ·
| Do ulubionych
Noż kur... Poczta Polska.
Czekałem na list polecony, rozmiar standard A5, waga - kartka plus karta pamięci micro sd.

Wracam wyjątkowo wcześniej do domu i patrzę idzie listonosz w stronę mojej klatki. Poczekałem z drzwiami i przy okazji zapytałem czy jest coś pod mój nr mieszkania. Nie, nic nie ma - brzmiała odpowiedź.

Niecałą godzinę potem schodziłem ze śmieciami i co widzę w skrzynce? Awizo. Adresata nie zastano.

poczta

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 171 (Głosów: 233)

#77489

(PW) ·
| Do ulubionych
Ach to 500+...
Do autobusu wsiada matka z dzieckiem w wózku. Trochę zamieszana jak to z dzieciakiem, ale kasuje bilet. Podchodzę i symbolicznie sprawdzam, w żartach pytam czy "osiemnastolatek ma bilet" i siadam. Miło i kulturalnie nawet lekki śmiech, bo kobieta w kolejnej ciąży była, także o 500+ lekki żart.

Dwa przystanki dalej wsiada Ona. Róż aż od niej bije, i wrzeszczy do swojego Iphone, że już jedzie.
Czekamy dłuższą chwilę i podchodzimy.
Zacytuję "Jak to bilet? Ja z dzieckiem jadę!!!! Jeb... Kanary weźcie się do pracy, gówno wam dam, a nie dokument. Ja mam dziecko mam 500+, ja biletów nie muszę kasować nieroby pier*olone"

W tym momencie włączyła się poprzednia kobieta z dzieckiem i powiedziała "Bilety się kasuje, a Ci Panowie wykonują swoją pracę, poza tym miała pani dużo czasu na skasowanie biletu, a nie zajęcie telefonem".
Odpowiedź pominę - niecenzuralne słowa " .........."
My cóż, musimy jechać na koniec trasy i wezwać patrol policji.

Stwierdziła "Ona nas jebie i zaraz wysiada".
W tym momencie Pani co była po naszej stronie, wyciąga legitymację Policji i stwierdza, że słabo się czuje.
Zatrzymanie, patrol i karetka. Jezu dawno nie widziałem by byli tak szybko.
Naszą orędowniczkę zabrali do domu, a sytuacja poza autobusem, to na kolejną historię jak chcecie.

komunikacja_miejska

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 203 (Głosów: 345)

#77456

(PW) ·
| Do ulubionych
Skarga jakieś 3-4 lata temu, a była też sprawa sądowa.
Babka zostawiła na "5 minut" dziecko w samochodzie w upalny dzień. Chłopaki wybili szybę, wezwali policję i karetkę.

Matka zaskarżyła firmę o zwrot kosztów szyby.

komunikacja_miejska

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 141 (Głosów: 229)

#77423

(PW) ·
| Do ulubionych
Jechaliśmy w dwie ekipy - trzyosobowa i dwuosobowa. I ta dwuosobowa (chłopak z dziewczyną) trafili na lekko wypitego Sebixa jadącego ze swoją Jessicą. W każdym razie duma rycerza ortalionu kazała bronić jego kobiety przed tym wrednym kanarem, co poprosił ich o bilety. Skończyło się to uderzeniem z główki w nos kontrolera. Różnica we wzroście była, więc kolega upadł, dość mocno krwawiąc.

Słysząc to, nasza ekipa pobiegła z pomocą i przyznam, że ludzie byli także oburzeni zachowaniem Sebixa. W każdym razie zatrzymanie pojazdu, my spacyfikowaliśmy napastnika i czekamy na policję. Ci są po dosłownie chwili, wezwani przyciskiem napadowym przez kierowcę.

Gdy już wszystko się uspokoiło, to standardowo sprawdzenie danych, my przez nadzór na trzeźwość itd.

W pewnym momencie policjant wychodzi z radiowozu (drugi stał na zewnątrz i pilnował Sebixa) i mówi, że zawijamy klienta. Sebix zdziwiony, a Jessica jeszcze bardziej. Jak to???
Policjant: - A tak to, bo 3 miesiące temu miałeś sprawę o pobicie i dostałeś zawiasy.
I odjechał, zostawiając płaczącą swoją białogłowę.

komunikacja_miejska

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 237 (Głosów: 305)

#77402

(PW) ·
| Do ulubionych
Skarga.
"Kontroler taki i taki kupował piwo, żądam jego zwolnienia".

Tak, kupował, po pracy, przed wolnym weekendem, na dużych zakupach.
I tak, owa skarżąca dostała mandat od niego dwa dni wcześniej.

komunikacja_miejska

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 210 (Głosów: 268)

#77345

(PW) ·
| Do ulubionych
Z cyklu skargi.

Godzina wczesna na linii podmiejskiej, autobus pełny jadących do pracy no i wsiada i on. Wsiada kasuje bilet i zadowolony, ale mały szczegół, że miał ze sobą 20l kanister z benzyną. Ja pobiegłem do kierowcy i ten zatrzymał wóz, a kolega poszedł do faceta i albo wyrzuca benzynę i jedzie dalej lub wysiada. Wysiadł.
Następnego dnia skarga na nas opisująca jak to byliśmy wredni i niewyrozumiali.

A dodam w połowie lat 90-tych w Łodzi spalił się Ikarus, bo ktoś przewoził kanister i podczas hamowania przewrócił się i zawartość się wylała. I tak benzyny przewozić nie wolno.

komunikacja_miejska

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 152 (Głosów: 192)

#77339

(PW) ·
| Do ulubionych
Z cyklu skargi.
Napisana ze dwa lata temu, ale co jakiś czas pojawia się znowu.

"Kierowca/Kontroler/Pracownik firmy (MPK) nie porozumiewa się w języku francuskim".
Składana oczywiście po francusku.

No fakt, w Polsce każdy biegle włada w tym języku.

komunikacja_miejska

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 186 (Głosów: 230)

#77329

(PW) ·
| Do ulubionych
Z cyklu skargi. Ekipa złapała dziewczynę bez biletu i z lekko przerobioną legitymacją, a mianowicie przemienione zdjęcie w legitymacji. Wyjaśnię, że bardzo trudno jest dopasować fotografię do stempla, a jak ktoś ma do czynienia z dokumentami, to działa jak wykrywacz fałszywych.

W każdym razie wezwana policja i 15-latka wysypała się, że legitymacja należy do jej koleżanki ze szkoły. To standard, policja i wniosek o ustalenie danych. No i sprawa zakończona.
No nie.

Tego samego dnia wpada mamusia, drze się wniebogłosy, a to jacy to źli kontrolerzy, że złapali jej córkę, jakim prawem sprawdzali legitymację, bo przecież widać, że jej córka nie ma 18 lat (dziwne skoro nie miała biletu, to prosi się o dokument), no i jakim prawem wezwali policję, która odwiozła ową dziewczynę do rodziców, czyli do jej zakładu pracy i co ona najadła się wstydu.

Argumenty działu odwołań dotyczące braku biletu oraz przerobionej legitymacji oraz jakie są procedury w takiej sytuacji to jak grochem o ścianę, nie zwiększyły tylko głośność krzyku tej kobiety.

Żąda: 10000PLN za straty moralne jej i stres jej córki, oraz standardowo zwolnienia kontrolerów i rocznych biletów dla jej całej rodziny, bo inaczej pójdzie do sądu i nas, czyli całą firmę "zniszczy".

komunikacja_miejska

Skomentuj (23) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 235 (Głosów: 281)