Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 24 stycznia 2017 - 12:54
  • Historii na głównej: 54 z 111
  • Punktów za historie: 16044
  • Komentarzy: 201
  • Punktów za komentarze: 188
 

#76762

(PW) ·
| Do ulubionych
W przerwie na posiłku w Ikei na ich hot-dogach, zauważyliśmy Janusza biznesu.
Ale serio napełniać schowany słoik w kubku Ikei darmowymi sosami?

Ludzie

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 111 (Głosów: 147)

#76718

(PW) ·
| Do ulubionych
Mamy listę kilku osób podających fałszywe dane lub korzystających z nie swoich dowodów. Jest to raptem 13 osób, tak że mniej więcej nazwiska kojarzymy, ale mamy ściągi jak coś nam mówi, że trafiliśmy na tę osobę.

No i partner trafił. W takim wypadku należy wzywać bezwzględnie policję nawet jak ktoś płaci karę od razu.
No i wezwaliśmy. Pasażer zatrzymany w pojeździe i czekamy na krańcówce. W końcu są. I finał: spisali tylko daną osobę z dokumentu, nie sprawdzając jej w systemie. A na naszą informację, że ten dokument figuruje w naszych do wezwania policji, zacytuję "On widzi, że to ta sama osoba na zdjęciu" chcieli nam wlepić jeszcze mandat za bezpodstawne wezwanie.

Cóż, wystawiliśmy wezwanie na dany dokument z adnotacją "potwierdzenie policji patrol nr Fxxx". Ciekawe jak się wytłumaczą.

komunikacja_miejska

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 224 (Głosów: 246)

#76635

(PW) ·
| Do ulubionych
Słynne załatw. W pracy śmialiśmy się z jednego chłopaka. Kuzyn już wieloletniego kanara. Otóż chłopak stwierdził, że on nie jest w stanie dłużej pracować w tych warunkach i z końcem miesiąca rzuca tę pracę, a dodam podjął pracę z dniem 1 stycznia. Kolega co go wkręcił też się z tego śmieje, bo uprzedzał jak tu jest i wiedział, iż może chłopak mieć problemy, ale rodzina stwierdziła, że on tyle na bezrobociu siedzi...
Powód z jakiego odchodzi. Codzienna kontrola trzeźwości przed podjęciem i na zakończenie pracy.

Dla tych co przyczepią się że 1 stycznia to dzień wolny, to nie dotyczy to komunikacji.

komunikacja_miejska

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 143 (Głosów: 187)

#76625

(PW) ·
| Do ulubionych
Kolega ujawnił na jeździe bez biletu księdza. Ok zimno, parafia na trasie pojazdu, także ludzka rzecz podjechać. No ale ksiądz nie figuruje jako osoba uprawniona do darmowych przejazdów. To cóż opłata na miejscu lub dowód, a jak brak tego i tego krańcówka i policja.

Ksiądz coś tam pod nosem poburczał na temat jak tak można sługę bożego i wyjął z teczki plik kopert. Otworzył jedną i dał 100zł na opłatę na miejscu.
Strzygł owieczki, to przystrzygli i pasterza.

komunikacja_miejska

Skomentuj (32) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 280 (Głosów: 364)

#76585

(PW) ·
| Do ulubionych
Robimy dziś w ten zimowy dzień poranne kontrole, a pomijam sprawność drogowców. Działamy w systemie 0-1, tzn. masz bilet lub go nie masz, na czas jego ważności zbyt uważnie nie patrzymy, ważne byle był skasowany dziś i nieprzekroczony o np. 5 godzin.

W każdym razie w pewnym momencie autobus utyka w korku i jego czas przelotu między przystankami, które pieszo przechodzę w 2 minuty wynosi już 12 minut i autobus porusza się ze 2 m na kilka minut. Ludzie się denerwują, bo zaraz jest przystanek, gdzie sporo osób przesiada się w tramwaje (Legionów- Włókniarzy) i chcą złapać coś na dojazd do pracy. Decyzja kierowcy po uzgodnieniu z centralą i pasażerowie na własne ryzyko mogą opuścić pojazd.

Robimy to samo i idziemy na tramwaje. No i odkrywamy przyczynę korka. Jest to jedno z takich miejsc, gdzie zawsze jest problematycznie z uwagi na rozwiązania i ilość pojazdów. W każdym razie przyczyną był „Typowy Sebix” w swoim BMW. Wyposażenie obowiązkowe Ksenon HiD, mocny silnik z LPG, fajne alusy, sportowy wydech, Jessica na fotelu pasażera. No i chłopak nie był w stanie podjechać pod nieduże wzniesienie po przejechaniu pod wiaduktem. Tylko ślizgał się z lewej na prawą, ale nie dziwię się, jego opony przypominały już opony w F1. Ludzie próbowali go jakoś zepchnąć, ale chłopak tak wierzył w moc silnika, że przyciskał gaz i tak wypolerował jezdnię, że był to taki lód, iż nie dało się ustać, a wiem, bo próbowałem pomóc wypchnąć lub wręcz zepchnąć ofiarę z drogi. Oczywiście holować też się nie dało, bo w bagażniku zamiast śruby do holowania był głośnik.

Pomógł dopiero przypadkowy kierowca z Land Cruiser. Miał pustą oponę bez felgi, wsadził między wozy i wypchnął klienta na płaską drogę.
Brak słów co do kierowcy BMW.

komunikacja_miejska

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 211 (Głosów: 251)

#76478

(PW) ·
| Do ulubionych
Nowa zabawa dzieci przed sylwestrem. Jak już niestety jest gówni..stwo bawi się w rzucanie petardami. I w trakcie pracy złapaliśmy takich po około 12 lat co wrzucili petardę do autobusu. Mieli pecha autobus podjeżdżał i jak wrzucili i zaczęli uciekać to tak po jednej stronie pojazd z drugiej płot, a oni po środku dwóch ekip kanarskich.

Dodatkowo iż wrzucili achtunga to niestety ktoś został mocno ogłuszony czyli zatrzymanie pojazdu. Policja, karetka no i oczywiście musimy iść na komendę. A teraz podsumowanie gnoje uważają, że to dobra zabawa, a ich rodzice napisali skargę, jakim prawem zatrzymaliśmy ich dzieci na przystanku.

komunikacja_miejska

Skomentuj (26) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 284 (Głosów: 330)

#76421

(PW) ·
| Do ulubionych
http://piekielni.pl/76414

Można być wredniejszym. Jedzie parka jakichś dzieciaków, każde grzecznie trzyma w dłoni bilet ulgowy. Rozpoczyna się kontrola i jakaś baba zabiera te bilety dzieciom i uważa za swoje. Miała pecha, widział ją kanar z tyłu autobusu. Doszło do niezłej kłótni i dzięki bogu za monitoring. A teraz podsumuję, że zabieranie biletów dzieciom jest dość nagminne.

komunikacja_miejska

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 194 (Głosów: 226)

#76144

(PW) ·
| Do ulubionych
Miałem skomentować, ale opiszę podobną sytuację jak miał Anuubis z czasów studiów. Jedna z dziewczyn z roku mieszkała w akademiku w 3 osobowym pokoju i jak to niestety bywa prywatne rzeczy stawały się publiczne. Można próbować rozmawiać, ale nikt oczywiście się nie przyznawał.

No i w końcu padła kropla przepełniająca, kiedy zaczęły być pożyczane rzeczy z prywatnej szafki a mianowicie chodziło o prezerwatywy. Ok raz może się zdarzyć potrzeba chwili, ale było to traktowane jak niewysychające źródło, że zawsze tam są. W każdym razie dziewczę uknuło plan i do jednej paczki prezerwatyw strzykawką dodała troszkę z zawartości jej gazu pieprzowego (zawiera kapsaicynę).
Opowiadano potem o biegu dwójki golasów do łazienek na korytarzu.

studia

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 195 (Głosów: 253)

#76076

(PW) ·
| Do ulubionych
W związku z dość dużą dyskusją pod ostatnią historią zamieszczam skargę napisaną przez pasażerkę.

"W związku z wystawionymi wezwaniami do zapłaty nr xxx oraz xxx, składam odwołanie od nałożonych kar, oraz składam skargę na czynności wykonane przez kontrolera biletów nr służbowy Mxxx. Motywuję ową sprawę tym, iż brak jest jakiejkolwiek informacji dla pasażera o strefie podmiejskiej i konieczności posiadania dodatkowego biletu, a ja jako posiadaczka od wielu lat migawki byłam pewna, że mogę posiadając ją ważną na wszystkie linie, jeździć każdym autobusem i tramwajem w Łodzi.
W związku z tym uważam mandat za bezzasadny. Jednocześnie chciałam zauważyć iż Państwa pracownik był wyjątkowo bezczelny wypisując mi wezwanie do zapłaty, choć powinien mnie jako posiadaczce biletu, tylko pouczyć. Dodatkowo w podobnej sytuacji znalazło się jeszcze kilka osób w autobusie, czyli jest to ewidentnie wina przewoźnika iż ludzie nie są poinformowani. W związku z tym proszę o anulowanie wezwań oraz przykładne ukaranie kontrolerów za ich niekompetencje."

I tak ludzie piszą.

komunikacja_miejska

Skomentuj (35) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 163 (Głosów: 241)

#76060

(PW) ·
| Do ulubionych
Jest lubiana przez naszą ekipę linia autobusowa, a jest lubiana dlatego iż po prostu jest tzw płatna, ale nie ukrywajmy, pracuje się by utrzymać rodzinę. W każdym razie linia ta ma to do siebie iż 2 ostatnie przystanki ma w strefie podmiejskiej, na którą trzeba mieć droższy bilet, a koniec trasy przypada pod dużym centrum handlowym.

My wsiadamy na przedostatnim przystanku już w strefie i zawsze ale to zawsze łapiemy około 20 osób na nieważnych biletach. Ale by było śmieszniej, praktycznie 90% tych osób idzie się odwoływać, bo uważa, że zna przepisy lepiej od nas i pisze skargi, na które musimy odpisywać i w 100% są one bezzasadne.
Ale aby nie było iż robimy łapankę jak gestapo, to powiem jakie słyszymy zarzuty.

1. Brak jest informacji, że wprowadzono strefy i pierwszy raz o tym słyszę.
Strefy obowiązują od 2012r. Informacja jest w każdym autobusie, przystanku i w sieci.

2. Przecież skąd mam wiedzieć, że trzeba mieć inny bilet?
Na każdym rozkładzie jazdy jest duży czerwony napis o kursie poza miastem i jakie tam obowiązują bilety, i gdzie jest strefa.

3. Skąd mam wiedzieć, że jest tu strefa?
Rozkład jazdy i komunikat w autobusie.

4. Nie dali szansy skasować biletu.
Wsiadamy przystanek za strefą przeważnie sami, ewentualnie z jednym pasażerem, zatem ma się cały przystanek na skasowanie biletu czyli około 1,5 minuty.

Dziś nasz ekipa dostała 9 skarg jacy to jesteśmy niewyrozumiali "bo oni pierwszy raz jadą", "bo nie wiedzieli" i w ogóle to pijani byliśmy.
Ale tak to jest jak chce się oszczędzić 2,6PLN na dwa przystanki.

komunikacja_miejska

Skomentuj (49) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 203 (Głosów: 265)