Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 25 lutego 2017 - 21:53
  • Historii na głównej: 61 z 125
  • Punktów za historie: 17434
  • Komentarzy: 223
  • Punktów za komentarze: 228
 

#77129

(PW) ·
| Do ulubionych
Kilka dni temu koledzy złapali dziewczynę w wieku 18 lat. Twierdziła, że nie ma dokumentów przy sobie, ale pamięta dane osobowe i je poda. Ok podała, ale i tak koledzy wezwali patrol. Przyjechali i dziewczyna podała te same dane i ok, są w systemie. Ale po chwili - dobrze, proszę wszystko z torebki, nim pojedziemy tam gdzie jest dokument. I bach, cudowne odnalezienie dokumentu w torebce. Dane oczywiście inne. Cóż, to mandaciki lecą. Podciągnęli pod kilka paragrafów: nieokazanie dokumentów kontrolerowi, nieokazanie dokumentów policji, podanie fałszywych danych policji. Mandacik 1000zł plus wezwanie za jazdę bez biletu.
Niby sprawa zakończona. No właśnie.

Dziś przyszła matka tej dziewczyny i ŻĄDA od MPK, by to firma zapłaciła mandat, bo to wina kontrolerów, że dziewczyna się zestresowała, a poza tym jest biedną maturzystką, i jeśli w ciągu 7 dni mandat od policji nie zostanie zapłacony, a za jazdę bez biletu anulowany to ona pójdzie do prasy.

komunikacja_miejska

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 205 (Głosów: 249)

#77095

(PW) ·
| Do ulubionych
Mają nastąpić ograniczenia lub wręcz likwidacje linii podmiejskich, co związane jest z fatalnym stanem torów i brakiem chęci miast ościennych do ich naprawy (to kosztuje).

Według mnie sprawa prosta - nie dbacie o infrastrukturę, która jest waszą własnością to nie dziwcie się, że nikt za was pieniędzy na to nie wyłoży.
Ale nie o tym chciałem napisać.

Rozmawiałem na ten temat z dwiema osobami, które stwierdziły, że trzeba protestować i zmusić MPK by utrzymywało linie i zrobiło remont torów. A powód? Bo jak wejdą prywatni przewoźnicy, to tam zawsze trzeba zapłacić na wejściu.
Nie skomentuję.

komunikacja_miejska

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 136 (Głosów: 180)

#77189

(PW) ·
| Do ulubionych
Moja sąsiadka ma psa, skrzyżowanie bernardyna z czymś równie dużym. W każdym razie rano przed wyjściem do pracy, ona jak i wiele innych osób na osiedlu wyprowadza pieska na szybki spacer pod blok i do domu.

Dziś po nocnych opadach deszczu i roztopieniu śniegu widać jakby ktoś wylał szambiarkę.
A czemu o tym piszę? Bo wychodząc do pracy spotkałem sąsiadkę stojącą w drzwiach klatki schodowej, a jej piesek grzecznie srał ze 3 metry dalej wprost na chodnik. Ale w sumie nie dziwię się psu - w morze gówna też bym nie chciał dobrowolnie wchodzić.

osiedle

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 125 (Głosów: 147)

#77009

(PW) ·
| Do ulubionych
Jedziemy już na bazę i nagle trach! Odbiornik prądowy połamany. Cóż, zdarza się, standardowa procedura wezwanie nadzoru, przełączenie zasilania i zjazd do zajezdni.
Motorowy prosi o informowanie pasażerów, ze jest awaria i muszą jechać następnym. Ok, ludzie rozumieją, a no nie... Jedna kobitka jedzie akurat pod zajezdnię to jej po drodze i nie wysiada. Prosiliśmy my, motorowy, i nadzór ruchu. Efekt taki sam, skoro tramwaj rusza, to ona jedzie, bo ma bilet.

Musiała usunąć ją siłą policja. Jej upór kosztował 20 minutowe opóźnienie innych tramwajów.

komunikacja_miejska

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 146 (Głosów: 222)

#76998

(PW) ·
| Do ulubionych
Pamiętajcie, jak masz dobrą zapalniczkę tzn. za więcej niż 2 zł ogniem częstujesz, a nie pożyczasz zapalniczki, jak zapewne się domyślacie z prostej przyczyny, pewnie do was nie wróci.

W sobotę byliśmy z lubą na przyjęciu. W pewnym momencie jakiś koleś pyta czy nie mamy ognia. Biorę wiec moją Zippo i chcę poczęstować. Widzę tylko jak oczy się mu zaświeciły i już dłoń leci by chwycić zapalniczkę, a ja klik i ją zapalam.
A tamten "wiesz, wezmę zaraz ci oddam, tylko wypalę za zewnątrz".
Oj nie ze mną te numery, potem wiesz, komuś dałem, miał ci oddać lub kogoś też poczęstowałem ogniem, no to odpowiedziałem - odpal szybko i wyjdź na zewnątrz budynku.

Potem jeszcze kilka razy zawsze do mnie podchodził i prosił o ogień, choć kilku palących zawsze było na tarasie. Cóż, widać było spodobała mu się zapalniczka i usilnie starał się ją dostać.

A na koniec najlepsze. Od kogoś dowiedziałem się, że tamten gadał na mnie jaki to sknera jestem, bo zapalniczki pożyczyć nie chciałem.

ludzie

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 218 (Głosów: 310)

#76895

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak wiecie kanar pracuje w pojazdach, także jak była historia i w dodatku minusowana na temat młodzieży, to stwierdzam, że w 100000% tak niestety jest. A dodam osoby te sprawdzane uprawnienia do ulg i nie mieli jeszcze 18 lat.

Przykłady.

- Zdania budowane w oparciu o przekleństwa, jakby były jedynym sposobem wyrażenia emocji na dany temat. Czasem aż uszy więdną, nawet nie dam cytatów.

- Ubiór. Nawet Rumunki przy drodze więcej zakrywają. Staniki źle dopasowane, a bluzeczki coraz bardziej kuse, że sprawdzając bilety widać dokładnie sutki u siedzących pasażerek.

- Palenie. Papierosy to nie, ale vapowanie to już na maksa. Dwóch gimnazjalistów tak kiedyś paliło e-papieroski, że kierowca zatrzymał pojazd bo myślał, że pożar.

- Alkohol. Piwko to podstawa w komunikacji jak jedzie się na melanż w piątek.

-Sposób traktowania innych pasażerów, nas, kierowców jest poniżej krytyki. Plebs pracuje, a gimbaza się bawi.

komunikacja_miejska

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 163 (Głosów: 247)

#76834

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak pisałem mieliśmy sytuację, że policja potwierdziła dane z zastrzeżonego dowodu. Sprawa opisana w firmie i odpowiednie pismo wysłane na komendę.
Byliśmy dziś o 7 na przesłuchaniu w sprawie użycia zastrzeżonego dokumentu.
Zacznijmy, a może wypunktuję idiotyzmy.

Wezwali prawowitego właściciela dowodu i mieliśmy konfrontację i to zupełnie inna osoba co zatrzymaliśmy, policjantka lekkie zdziwienie, bo funkcjonariusze stwierdzili, że na dowodzie jest zdjęcie owej osoby, ok.

Pytanie w jaki sposób wiedzieliśmy i dlaczego wezwaliśmy policję skoro otrzymaliśmy DO do ręki. Po odpowiedzi, że mamy listę takich dokumentów jakie były używane, by wystawić wezwanie na kogoś innego i podczas windykacji wychodziło, że to ktoś inny. Zapytanie to skąd mamy taką listę.

Skąd wiedzieliśmy, że dana osoba może posługiwać się nie swoim dokumentem? Bo kojarzymy nazwiska i w razie czego mamy ściągę. Skąd mamy ściągę? Noż sam napisałem z listy w firmie.

A teraz podsumowanie. Ok, spisane zeznania, ale na tym koniec. Najprawdopodobniej nic nie będzie, bo "nie działał system, a był dokument", także policjanci działali zgodnie z przepisami. A osoba jaką złapaliśmy bez biletu, to inna niż ta w dowodzie, to z powodu niewykrycia pójdzie do umorzenia.

policja.

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 140 (Głosów: 182)

#76810

(PW) ·
| Do ulubionych
W tym tygodniu już drugi raz jestem świadkiem jak karma wraca.
Jak kiedyś pisałem, praca kanara jest moją dodatkową, a gdzie indziej jestem zatrudniony na etacie jako inżynier, ale tak już jest jak ma się dziecko na utrzymaniu. W każdym razie wczoraj robiliśmy kontrolę i złapaliśmy chłopaka. Powiem tak - sposób w jaki przedstawił swoje wychowanie graniczyło z rynsztokiem, mianowicie wyzwiska i obrażanie nas oraz na końcu standardowe "weźcie się do porządnej roboty, ale pewnie po podstawówce tylko na to was stać".
Jakie było jego zdziwienie, gdy przyszedł dziś na rozmowę kwalifikacyjną prowadzoną przez właściciela i mnie.
Nie dostał tej pracy.

A dodam tylko, że decyzja była wspólna moja i właściciela, chłopak praktycznie sam zbudował firmę i często zakładał, i zakłada robocze ciuchy, po czym idzie pracować i kilkakrotnie był traktowany jak gorszy sort, bo robi.

komunikacja_miejska

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 219 (Głosów: 295)

#76762

(PW) ·
| Do ulubionych
W przerwie na posiłku w Ikei na ich hot-dogach, zauważyliśmy Janusza biznesu.
Ale serio napełniać schowany słoik w kubku Ikei darmowymi sosami?

Ludzie

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 136 (Głosów: 172)

#76718

(PW) ·
| Do ulubionych
Mamy listę kilku osób podających fałszywe dane lub korzystających z nie swoich dowodów. Jest to raptem 13 osób, tak że mniej więcej nazwiska kojarzymy, ale mamy ściągi jak coś nam mówi, że trafiliśmy na tę osobę.

No i partner trafił. W takim wypadku należy wzywać bezwzględnie policję nawet jak ktoś płaci karę od razu.
No i wezwaliśmy. Pasażer zatrzymany w pojeździe i czekamy na krańcówce. W końcu są. I finał: spisali tylko daną osobę z dokumentu, nie sprawdzając jej w systemie. A na naszą informację, że ten dokument figuruje w naszych do wezwania policji, zacytuję "On widzi, że to ta sama osoba na zdjęciu" chcieli nam wlepić jeszcze mandat za bezpodstawne wezwanie.

Cóż, wystawiliśmy wezwanie na dany dokument z adnotacją "potwierdzenie policji patrol nr Fxxx". Ciekawe jak się wytłumaczą.

komunikacja_miejska

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 229 (Głosów: 251)