Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 10 grudnia 2017 - 20:31
  • Historii na głównej: 97 z 198
  • Punktów za historie: 24210
  • Komentarzy: 287
  • Punktów za komentarze: 343
 

#80905

(PW) ·
| Do ulubionych
Co do wymiany opon.

Gdy kupiłem pierwszy samochód: używany Matiz wersja Top ;-) to miał on nowe letnie opony, a że szła zima, to zamówiłem w serwisie (gdzie ojciec od lat wymieniał opony i naprawiał wóz) cztery zimówki.

Następny dzień. Matiz stoi na dwóch kapciach od strony pasażera. Soczysta K i Ch i myślę, co jest grane?

Dobra, zmienię choć przednie i jadę do serwisu. Niestety nie dałem rady odkręcić śrub nawet używając teleskopowej dźwigni. Cóż, jadę na 2 flakach do serwisu, ale na szczęście blisko na osiedlu.

Gdy wjechałem, usłyszałem tylko: "Ku... kolejny”. A teraz wyjaśnię.

Chłopaki zatrudnieni tymczasowo do pomocy w wymianie poprzedniego dnia imprezowali i byli na kacu. Popełniali błędy. U mnie zapomniał uszczelnić brzegów w oponach i tak dowalił pneumatycznym, że poniszczył mocowanie kół.

Na szczęście dostałem 2 nowe opony i naprawę mocowań bez kłócenia się w sądach. Po prostu ważniejsza jest opinia, a było kilka innych warsztatów na osiedlu chętnych na klientów.

Do tej pory korzystam i nie ma problemów.

opony

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 63 (83)

#80877

(PW) ·
| Do ulubionych
No ch... strzela.

Mam oddane 23l krwi, pokazuję legitymację zasłużonego i pani w rejestracji stwierdza, że do internisty mnie nie przyjmie, bo numerków brak.

Dzwonię do NFZ Łódź.

Telefon z przychodni (numer jest w karcie pacjenta).

- Proszę przyjść do 17:30, wchodzi pan bez numerka.

NFZ

Skomentuj (24) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 154 (208)

#80883

(PW) ·
| Do ulubionych
Roszczeniowość...

W jednym z centrów handlowych prócz pokoi dla matki z dziećmi jest duży pokój rodzinny.
Duży, tzn. więcej przewijaków, podgrzewaczy i miejsca do karmienia. Ogólnie zdarzało się iż kilkoro rodziców z dziećmi zajmowało się nimi i nie było problemów.
W każdym razie młody zasygnalizował pilną potrzebę dwójki i że zaraz pielucha będzie wymagać zmiany, a że rodzinny dosłownie dwa kroki to idę.

No i pod pokojem stoją dwie matki z wózkami. Pytam:
- Kolejka?
- Nie, w środku jakaś karmi i nie pozwala wchodzić.
Zaznaczę jest tam miejsce dla kobiet karmiących zakryte kotarą.
Cóż, młody ma pełną pieluchę to wchodzę i od razu...
- Proszę wyjść, ja KARMIĘ!!!!
- No i co z tego? Pokój jest dla wielu, pani karmi, ja przebieram.
- Pan mi dziecko stresuje i pokarm nie leci!!!!
H mnie to obchodzi.

W tym momencie chyba usłyszawszy kłótnię wchodzą inne matki, a nasza roszczeniowa tylko krzyk. ONA KARMI!

Czy tak trudno żyć wspólnie?

Manu

Skomentuj (75) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 156 (184)

#80606

(PW) ·
| Do ulubionych
Kupiłem buty, ale nie jakieś pierwsze lepsze tylko znanej firmy. Miały być wodoszczelne i mrozoodporne, ale biorąc charakterystykę mojej pracy to zrozumiałe. W każdym razie buty za 600zł. No i pierwsze wyjście w tegoroczny chłodny i deszczowy dzień i jeden but po prostu cieknie. Nie chodziłem w kałużach, ale zwykły deszcz i mokry chodnik.
Cóż reklamuje i wczoraj mam odpowiedź, z której po prostu jeb...eł i muszę iść do rzecznika praw.

"Buty XXX zostały uszkodzone wobec ich złego stosowania. ...Kontakt z wilgocią spowodował uszkodzenie spoiwa buta...
W związku z niewłaściwym użytkowaniem obuwia odrzucamy reklamację..."

Wychodzi na to iż buty terenowe z napisem wodoszczelne należy chronić przed wilgocią.
A dodam, że na reklamację odpisał sklep, ale wysłałem jeszcze mail do producenta.

reklamacje

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 161 (173)

#80470

(PW) ·
| Do ulubionych
Kolega znalazł w drugim wagonie tramwaju przywiązanego psa.

Zero puenty, przygarnął tego kundelka, na oko po wyjściu z etapu ślicznego szczeniaczka. Czyżby nieudany prezent?

komunikacja_miejska

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 61 (107)

#79886

(PW) ·
| Do ulubionych
Cóż, koszty, och, KOSZTY!!!!!

Podczas rutynowej kontroli ujawniliśmy dwójkę 16-17-latków bez biletu.

Trochę się przerazili, ale, jako iż mamy początek roku szkolnego, to jeden dokument, lub opłata na miejscu, oj taki ludzki odruch, dwa w cenie jednego. Chłopaki: OK, super, ludzki kanar, zapłacą na miejscu.

W tym samym momencie pojawia się BOHATER, pewien dziadziuś.

Łapie i zrywa hamulec awaryjny i otwieranie awaryjne drzwi w tramwaju. I krzyczy do chłopaków: „UCIEKAJCIE”.

Cóż, nie spodziewał się, chłopaki grzecznie zapłacili i nie uciekali, a on sam został przez nas ujęty i odpowie finansowo za bezpodstawne użycie hamulca i awaryjne otwarcie drzwi.

komunikacja_miejska

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 171 (219)

#78782

(PW) ·
| Do ulubionych
http://piekielni.pl/78781 - miałem kiedyś sytuację podobną, też z siłownią.

Umowa na czas określony za 200 zł (3 miesiące), wygaśnięcie z dniem 31. grudnia danego roku i koniec.

Podpisane przez obie strony, pieczątka jest, ważne jest też, że w umowie nie było zapisu, iż po tym terminie przechodzi na czas nieokreślony.

Mijają 2 lata i mam informację, że podjęto wobec mnie kroki prawne celem spłaty zadłużenia na rzecz siłowni - i praktycznie zaraz wejdzie komornik.

No to raz-dwa do sądu z pokwitowaniem zapłaty tych 200 zł i kopią umowy - mam decyzję o wstrzymaniu egzekucji komorniczej.

Aby nie przedłużać…

Podobnie jak we wspomnianej historii, przedłużyli mi umowę ze stawką 130 zł na miesiąc, umowa na czas nieokreślony. Tłumaczenie takie samo, dziewczyna tu nie pracuje i złą umowę mi wydrukowała.

Warto trzymać pisma i umowy chyba do usr... śmierci.

uslugi

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 200 (220)

#78779

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak to ktoś tu napisał: "Co ludzie powiedzą”.

Pracuje u nas w firmie chłopak, ma niezły obrót i, co za tym idzie, zarobek, ale ma dla kogo robić, bo kilka miesięcy temu został ojcem.

A czemu o tym piszę?

Ponieważ, jak sam mówił, jego braciszek cały czas prosi o "pożyczkę na czas nieokreślony”, bo nie ma pracy i on, i jego żona - i tylko 500+ mają.

Na odpowiedź, aby przyszedł do pracy tutaj, odpowiada tylko: „wiesz, co by ludzie gadali, jakbym kanarem został, to pożyczysz kasę, bo dziecko na mleko nie ma?”.

komunikacja_miejska

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 189 (213)

#78837

(PW) ·
| Do ulubionych
Moja sąsiadka z piętra jest w 5 miesiącu ciąży, w związku z czym większe zakupy zamawia przez internet w brytyjskim markecie. W każdym razie w koszcie dostawy jest doręczenie do domu. A czemu o tym piszę? Bo zapukała do mnie i poprosiła o wniesienie bo dostawca czeka pod klatką i ktoś ma zejść.

Nie uwierzyłem, ale powiedziałem sąsiadce, aby od razu dzwoniła na infolinię z awanturą.
Zakupy ważyły jak je widziałem ze 25kg wliczając zgrzewkę wody. No ale na 3 piętro trzeba wejść.

kurierzy

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 112 (132)

#78595

(PW) ·
| Do ulubionych
Szybki powrót karmy. Wracam z pracy autobusem, którego trasa przebiega obok targowiska. I wsiadają takie dwie 70+. One oczywiście na wolne miejsca i plotkujemy dalej, a torby na przeciwne siedzenia (miejsce nad kołem 4 siedzenia zwrócone do siebie) w końcu też są zmęczone.

Na następnym przystanku wsiada dziewczyna z dzieciakiem podchodzi do nich i prosi o zdjęcie toreb. 70+ popatrzyły i dalej w rozmowę, tak dosłyszałem coś o niewychowanych młodych. W każdym razie ustąpiłem dziewczynie miejsca i już miałem postraszyć emerytki w typie "Czy są bilety na miejsca dla toreb? Torby 70 lat nie mają i na kolanach tylko za darmo jadą inaczej 200zł kary"

I w tym momencie nagłe hamowanie autobusu. Prawa fizyki nieugięte i torby postawione przodem do kierunku jazdy poleciały do przodu. Jajka, mięso, warzywa, owoce, wędliny wszystko powywalane na podłogę.

komunikacja_miejska

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 213 (241)