Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 23 czerwca 2017 - 13:10
  • Historii na głównej: 89 z 175
  • Punktów za historie: 22888
  • Komentarzy: 274
  • Punktów za komentarze: 260
 

#78837

(PW) ·
| Do ulubionych
Moja sąsiadka z piętra jest w 5 miesiącu ciąży, w związku z czym większe zakupy zamawia przez internet w brytyjskim markecie. W każdym razie w koszcie dostawy jest doręczenie do domu. A czemu o tym piszę? Bo zapukała do mnie i poprosiła o wniesienie bo dostawca czeka pod klatką i ktoś ma zejść.

Nie uwierzyłem, ale powiedziałem sąsiadce, aby od razu dzwoniła na infolinię z awanturą.
Zakupy ważyły jak je widziałem ze 25kg wliczając zgrzewkę wody. No ale na 3 piętro trzeba wejść.

kurierzy

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 109 (125)

#78595

(PW) ·
| Do ulubionych
Szybki powrót karmy. Wracam z pracy autobusem, którego trasa przebiega obok targowiska. I wsiadają takie dwie 70+. One oczywiście na wolne miejsca i plotkujemy dalej, a torby na przeciwne siedzenia (miejsce nad kołem 4 siedzenia zwrócone do siebie) w końcu też są zmęczone.

Na następnym przystanku wsiada dziewczyna z dzieciakiem podchodzi do nich i prosi o zdjęcie toreb. 70+ popatrzyły i dalej w rozmowę, tak dosłyszałem coś o niewychowanych młodych. W każdym razie ustąpiłem dziewczynie miejsca i już miałem postraszyć emerytki w typie "Czy są bilety na miejsca dla toreb? Torby 70 lat nie mają i na kolanach tylko za darmo jadą inaczej 200zł kary"

I w tym momencie nagłe hamowanie autobusu. Prawa fizyki nieugięte i torby postawione przodem do kierunku jazdy poleciały do przodu. Jajka, mięso, warzywa, owoce, wędliny wszystko powywalane na podłogę.

komunikacja_miejska

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 208 (236)

#78568

(PW) ·
| Do ulubionych
Też niestety kilka lat temu miałem sytuację z taryfiarzem. Wracałem z kumplem z wycieczki i na dworcu z uwagi na dość duże plecaki i późną godzinę z kiepskim połączeniem komunikacyjnym, postanowiliśmy wziąć Taxi.

I tak się zdarzyło, że kumpel mieszkał wtedy obok hostelu, a ja od niego miałem przystanek pod nosem i 10 minut do domu. I powiem tak - po 500m podziękowaliśmy za kurs, po tym jak najprościej ująć zamiast w lewo pojechał w prawo i chciał nam zrobić dłuższą trasę o jakieś kilka km (z Fabrycznego na Legionów chciał jechać Kopcińskiego).
Jednymi słowami go załatwiliśmy "Panie my od urodzenia mieszkamy w tym mieście, nie leć w kulki".

Musieliśmy wracać nocnym, ale przynajmniej złotówki nie wziął.

taxi

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 146 (184)

#78538

(PW) ·
| Do ulubionych
Godzina 9. Siedzę w domu i jem śniadanie, do pracy dopiero na 16, także poranny poniedziałkowy odpoczynek. W pewnym momencie pukanie do drzwi. Otwieram, a tam jakiś facet w roboczych ciuchach i od razu do mnie:

- Dzień dobry telewizja piekielna, poproszę o klucz do piwnicy.
- Niestety, ja kluczy nie daję. Niech Pan idzie do administracji, to Panu dadzą klucze.
- Do piwnicy to ja mam, do Pana komórki potrzebuję, bo kable będziemy ciągnąć.
- Chyba Pana po...ło, mam dawać klucze do własnej komórki, bo jakieś kabelki ciągniecie? Nic nie wiem i nie mam zamiaru was tam wpuszczać i stać i was pilnować.
- Panie, ale zlecenie mamy, ja to zgłoszę do centrali.
- A zgłaszaj to Pan.

Powiem w ten sposób, wszystko da się załatwić, ale jakiś list czy coś w tym stylu. W dogodnym dla Pana terminie itd. A nie przychodzi i dawaj klucze, bo robotę mamy.

uslugi

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 170 (206)

#78473

(PW) ·
| Do ulubionych
Rozumiecie coś z tego?

Chłopak postanowił uciec przed kontrolą biletów przez okno. Ok, poleciał na głowę i lekko się poturbował.

Teraz skarży kontrolerów biletów, że to przez nich jest poturbowany, bo zmusili go do ucieczki.

komunikacja_miejska

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 254 (288)

#78385

(PW) ·
| Do ulubionych
Wczoraj podczas rutynowej kontroli wsiada facet ok 40-tki, strój sportowy ewidentnie do biegania.
Bawi się telefonem (słuchawki w uszach), ale ok może kupuje bilet. Poczekaliśmy jeden przystanek i facet schował telefon. Ok kolega poszedł poprosić o bilet i facet nie ma. Cóż, standardowo opłata na miejscu lub dokument. Niestety nic z tego, to na koniec trasy i wzywamy patrol.

Czekamy na policję i gdy w oddali kolega zobaczył radiowóz i odstąpił dwa kroki by zasygnalizować gdzie stoimy, to nasz gapowicz wystartował do ucieczki. Ale po 3 krokach leżał na ziemi pokonany przez koleinę na asfalcie. Miał lekkie obrażenia kolana, ale teren krańcówki monitorowany i widać co odwalił. Sprawa zakończona.

Dziś rano jest w firmie i żąda odszkodowania bo przez to, że nie miał biletu i złapały go kanary, to doznał urazu kolana i nie może wystartować w biegu po Piotrkowskiej z związku z czym pozbawiony jest możliwości zdobycia nagród.

komunikacja_miejska

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 191 (231)

#78349

(PW) ·
| Do ulubionych
W komunikacji obowiązuje zasada "można przewozić rower pod warunkiem, że nie przeszkadza to innym pasażerom, oraz jeśli do pojazdu wejdzie osoba z lub na wózkiem, to rowerzysta ma obowiązek ustąpić miejsca". Chodzi tu głównie o autobusy, gdzie rowery stawia się w miejscu na wózki.

W każdym razie 3 drzwiowy niskopodłogowiec już dość zapełniony. Na miejscu dla wózków stoją dwa rowery. I na przystanku wsiada kobieta z około 10 latkiem na wózku. Chłopak widać niepełnosprawny. No i co w tym momencie myślicie, że cykliści na słowo przepraszam ustąpili miejsca?

A gdzie tam! Oni się spieszą. W efekcie doszło do interwencji kierowcy, a w końcu policji, bo rowerzyści nie mieli zamiaru opuścić pojazdu.

Dla wyjaśnienia czemu tak ważne jest to, aby stawiać wózki w tym miejscu. Otóż chodzi o bezpieczeństwo, da się tam tak postawić wózek, że nie poleci w żadną stronę, a w przypadku wózków dla niepełnosprawnych, to jest tam pas bezpieczeństwa.

komunikacja_miejska

Skomentuj (31) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 162 (196)

#78274

(PW) ·
| Do ulubionych
Miesiąc temu miałem stłuczkę. Ot baba nie wyrobiła na zakręcie i walnęła w mój zaparkowany wóz. Sprawa czysta i zamknięta poszło do ubezpieczyciela. Ten wycenił szkody na 900zł i wartość pojazdu na 9500zł.

A gdzie piekielność? Przedłużam obecnie OC i AC, no i ten sam ubezpieczyciel wyliczył mi składkę w oparciu o wartość pojazdu, według niego 14800zł.

ubezpieczalnie

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 186 (214)

#78222

(PW) ·
| Do ulubionych
Znowu mamy nieodebrane śmieci, czyli zapowiada się woniejący weekend.

A teraz wyjaśnię. Mamy dużą pergolę śmieciową, jedna na kilka bloków, ale na tyle pojemna, że po 3 dniach napełniania jest pełna, ale nie wysypująca.
W każdym razie śmieci odbierają w poniedziałki i czwartki.
No właśnie próbują odebrać.

Otóż jest pewna Karyna, i z uporem maniaka parkuje swój różowy wóz na drodze dojazdowej. Dodam, że jest zakaz obowiązujący w danych dniach i godzinach, ale co to dla niej. Śmieciarka przyjeżdża i co zablokowane? Cóż byliśmy po odbiór i kasę za to bierzemy.
SM też nic nie robi, bo to droga wewnętrzna.
Cóż byle nie było jak rok temu 35 stopni, a ta wyjechała gdzieś, a autko stało na owej drodze.

kierowcy

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 122 (164)

#78184

(PW) ·
| Do ulubionych
16-letni chłopak po podejściu kontrolera wyciąga sprężynowca i chce go dźgnąć.

Na szczęście jest reakcja i chłopak po chwili leży na podłodze. Policja itd. i jako iż kamery działały, widać wszystko. No to zarzut dla młodego.

Młody w areszcie, ale mamusia wpada do MPK. Bo wg niej...
"JEJ DZIECKO ma prawo bronić się przed kontrolerami".

Jak śpiewał Lady Pank: Prokurator wytłumaczy ci to....

komunikacja_miejska

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 141 (203)