Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 26 kwietnia 2017 - 10:18
  • Historii na głównej: 79 z 151
  • Punktów za historie: 20875
  • Komentarzy: 254
  • Punktów za komentarze: 192
 
zarchiwizowany

#72631

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Dostałem skargę. Obnoszę się z dużym nożem i straszę pasażerów i ONI TO ZGŁOSZĄ!
Tak posiadam nóż!
Kroiłem scyzorykiem zapiekankę w Ikei a ostrze ma 5cm.

komunikacja_miejska

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -11 (Głosów: 25)

#72535

(PW) ·
| Do ulubionych
Jako kontroler osobiście nie lubię wypisywać mandatów dzieciom, nawet jak jadą z rodzicami. I dziś złapałem taką plastikową laskę jadącą z dziećmi wiek 11 i 13 spokojne miłe dziewczynki przeciwieństwo matki.

Mówię do niej wypisze tylko jeden mandat na nią a nie dzieci, (choć dziewczynki dały mi swoje legitymacje szkolne).

Wypisuje kwita i w tym momencie zadzwonił lasce telefon. Jej rozmowa „Wiesz pisze mnie jeb Kanar...”

Dostała 3 mandaty jako opiekunka dzieci.

komunikacja_miejska

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 302 (Głosów: 352)

#72154

(PW) ·
| Do ulubionych
Brat znowu trafił na Janusza z Allegro.

Wypatrzył Zippo, model z drugiej wojny z grawerunkiem wykonanym przez żołnierza. Takie Zippo są dość rzadkie i potrafią czasem osiągać zawrotne ceny, zwłaszcza gdy jest wygrawerowany ID żołnierza i da się prześledzić jego drogę na wojnie.

W każdym razie trafił taką aukcję i wygrał ją za jedyne 450 zł, ale ceny minimalnej brak, no i już praktycznie miał kupca za ok. 500 dolarów. Ale ups, kasa poszła na konto i już brat oczekuje wysyłki, a tu mail "Przepraszam, cena jest za niska. Oczekiwałem około 1000 zł, jeśli dopłaci pan do 1000 zł wysyłam, jeśli nie, anulujemy transakcję".

O nie, nie z nim te numery, sprawa do allegro i od razu na policję, jeśli chłopak nie wyśle dziś (tzn. środa) zapalniczki i nie prześle potwierdzenia.
Nie wysłał.

allegro

Skomentuj (29) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 250 (Głosów: 298)

#72132

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak ludzie potrafią się zmienić?

W 2002 r. poznałem pewną dziewczynę, nazwijmy ją M.
Była to autentyczna przyjaźń, a nie tworzenie pary. Mogliśmy pogadać, wyskoczyć na browara, iść do kina. Robiliśmy tak nawet, gdy każde z nas było w związku, ale i wtedy fajnie było, jak szło się całą paczką.

Ale nic nie trwa wiecznie. Od początku roku chciałem zaprosić M. do mnie, pochwalić się moim nowo narodzonym dzieckiem, ale cicho sza, tylko SMS "sorki, dużo pracy, pozdrawiam". OK, rozumiem. Natomiast przed świętami postanowiłem zadzwonić i Zonk - odrzuca połączenia, na FB też to samo, zero odpowiedzi.

No to napisałem do naszej wspólnej znajomej i co się dowiedziałem? Otóż M. poznała na imprezie sylwestrowej pewnego chłopaka. Jakiś młody prawnik, rodzice mają własną kancelarię, tak że wyższe sfery, i zweryfikowała swoich znajomych. Tzn.: Masz nieodpowiedni zawód, nie masz własnego domu, za mało zarabiasz.

Fajnie porzucić ludzi, których zna się co niektórych po 20 lat, dla chłopaka, którego zna się od 3 miesięcy, ale karma wraca.

ludzie

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 296 (Głosów: 364)

#72131

(PW) ·
| Do ulubionych
Aby zaznajomić was z tematem, wrzucie w Google "Obowiązek alimentacyjny dzieci wobec rodziców".

Koleżanka z pracy dostała wyrok sądu w sprawie alimentów na rzecz jej ojca. Ojca, który porzucił rodzinę, gdy ona miała 9 lat i uciekł w Polskę z nową partnerką.

Jej matka zaocznie rozwód załatwiła i myśleli, że już po sprawie. Niestety. Jej tatuś, jak się okazało bardzo, ale to bardzo podupadł na zdrowiu, a że pomoc od państwa nie za bardzo mu się należała, wymyślił, że córka musi go utrzymać. I poszedł do sądu po alimenty. We wniosku podał adres sprzed 17 lat, ale zgodnie z prawem po nieodebraniu przesyłki jest ona uznana za doręczoną. I bach, nie stawia się, to sąd dowalił 700 zł co miesiąc, o czym koleżanka dowiedziała się, gdy komornik wlazł jej na pensję. Od 7 miesięcy walczy z tym poprzez prawników, ale jej tatuś, jak się okazało, co mu na podstawowy kieliszek chleba brakuje, zawsze, ale to zawsze ma zwolnienie lekarskie. A komornik działa.

prawo

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 283 (Głosów: 329)

#72010

(PW) ·
| Do ulubionych
Brat jest fanem zapalniczek Zippo. I na Allegro znalazł jeden model z krótkiej serii z niesamowitym grawerem. Fotki OK, daty też się zgadzają i żadnych dodatkowych info nie ma, że coś innego wysyłają. Koszt tylko 600 zł, ale jak znam brata, za kilka miesięcy sprzeda drożej.

Zapłacone i przychodzi oryginalna Zippo z podrobionym grawerem (data produkcji inna niż na fotkach).
To pisze do sprzedawcy "oddajesz kasę, ja odsyłam i po sprawie".
Ale olewka - no to Policja i Allegro.

Mail "Człowieku, co Ty robisz? Ja mam dopiero 19 lat, a tu mi się psiarnia władowała. Uzbieram i oddam kasę".

Teraz wyjaśnię. Na spodzie każdej Zippo jest kiedy była produkowana. I po tym brat zorientował się, że to ten model, ale wyprodukowany w listopadzie, a nie w styczniu. Ale to jak kupienie wozu i doklejenie znaczka Sport. Laik kupi, ale znawca się pozna.

aukcje

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 238 (Głosów: 286)

#71954

(PW) ·
| Do ulubionych
Oddawałem za darmo mebel: etażerkę.
Ogłoszenie wystawione na OLX.
Odpowiedzi.
1. Super biorę, proszę dowieźć na adres...
2. To samemu mam zabrać bez dowozu?
3. Jestem biedna proszę przywieźć na adres...

Odebrało ją dwóch studentów. Śmiałem się trochę jak ładowali ją na dach Punto. Ale dostałem ot tak Zająca wielkanocnego i litr wódki. A nadmienię taka etażerka w Ikei to około 600zł.

ludzie

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 193 (Głosów: 243)

#71863

(PW) ·
| Do ulubionych
Na wstępie. Około 20-tu lat temu w MPK w Łodzi był przepis, który pozwalał na skasowanie biletu w trakcie dojazdu do następnego przystanku. Obecnie już go nie ma i pierwszą czynnością jest skasowanie biletu. Ludzie to notorycznie wykorzystywali by podjechać ten jeden przystanek. Gdy przystanek jak np Od Piotrkowskiej do Zachodniej jest tak długi jak 2 tramwaje to pal licho, ale od Kaliskiej do Legionów tramwaj na pełnym gazie leci około 2 minut i też jest to jeden przystanek. Tak czy owak w naszej firmie jest duży regulamin naszej firmy i obok jako iż w kwestii 2 autobusów się nie dogadali ze Zgierzem, także regulamin Zgierskiego MUK. Jest dokładnie napisane Zgierz i inny kolor.
I przyszło odwołanie i skarga na mnie od chłopaka, który właśnie wleciał na takim jednym długim przystanku, który piechtą idzie się z 15 minut.

Cytuję skróty:

"Witam.
Jako iż studiuję prawo, składam odwołanie i skargę na kontrolera xxx. W skutek jego niekompetencji i braku wiedzy stałem się przestępcą..... Zgodnie z & tym i tym przepisów miasta Zgierz (autobus MPK przyp) mam prawo do jednego przystanku, a skoro wiszą one w Państwa siedzibie, także obowiązują MPK...
Jakim prawem, żądał ode mnie dokumentu tożsamości, przecież tylko policja ma do tego prawo (art 50 prawo przewozowe przyp)...
Żądam zwrotu pieniędzy za taksówkę od MPK, gdyż mimo iż nie posiadałem dokumentu, policja nie zweryfikowała mnie na miejscu tylko zawiozła po dokument, przez co musiałem wziąć inny transport."

I takie tam. Paranoja.

komunikacja_miejska

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 149 (Głosów: 245)

#71806

(PW) ·
| Do ulubionych
Ludzie mnie nie przestają zadziwiać. Kupiłem jakąś pierdołę na Aledrogo, ale nie to jest ważne. Miał to być prezent urodzinowy dla przyjaciela. Czas do urodzin 2 tygodnie.
W mailu napisałem, że przelew poszedł natychmiastowy, co odbiorca potwierdził i obiecał, że jutro idzie poczta.
I tak mimo obietnic, że nadał, że pewnie poczta itd w mailach jakie co dzień wysyłałem przesyłki brak. Potwierdzenia nadania oczywiście nie przesłał bo "padła cyfra".
Przesyłka jednak doszła nadana 2 dni temu i 4 dni po urodzinach, na które kupiłem co innego. No i poszedł negatyw.

Odpowiedź i negatyw na mnie "Gimbus na Allegro, pizgrzy się, że kupił w czwartek, a nie dostał w piątek."

Zdziwi się jak wyślę to co mam do Allegro, plus zdjęcie stempla pocztowego. A ja mam konto od 2002r i 328 zakupów z pozytywami. On od 2015r i sprzedał 4 rzeczy i kupił dwie.

ludzie

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 143 (Głosów: 235)
zarchiwizowany

#72202

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Miał być komentarz, ale zeszło by długo. Gdy jeszcze studiowałem na politechnice, to jeden z moich wykładowców poradził mi bym prowadził porządny zeszyt, w którym wpisuj wszystkie definicje twierdzenia itd. Tylko nie pisz go na szybko na zajęciach, ale spokojnie w domu.
Tak też robiłem. Notatki notatkami, ale posiadałem takie kompendium do kilku przedmiotów, dokładnie opisane wykaligrafowane. Oczywiście było sporo leniwych, co na wykłady nie chodziło i chciało dostać w ręce moje notatki, ale nigdy im się to nie udało. Był to rok 2001.
Obecnie kuzyn studiuje też na politechnice ale inny kierunek. I poleciłem mu dokładnie taką samą metodę. No i historia się powtarza, tylko nie jest już pożycz, ale roszczeniowe. Ci "fajni" na wykłady nie chodzą, notatek nie prowadzą. Wszystko jest ważniejsze tylko nie własna praca. A ty kujonie idź na każdy wykład, pisz notatki a na końcu zrób dla mnie ściągę. Ale skoro takie nawyki idą z niższych szkół to ja wcale się nie dziwię.

nauka

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 3 (Głosów: 41)