Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 26 kwietnia 2017 - 10:18
  • Historii na głównej: 79 z 151
  • Punktów za historie: 20875
  • Komentarzy: 254
  • Punktów za komentarze: 192
 
zarchiwizowany
Dzwoni do mnie przyjaciółka i rozmowa w stylu "Obi-Wan jesteś..." Ja obudzony i myślę co się dzieje? Dostaje różne propozycje od pieniędzy do możliwości zrobienia mi dobrze.
Ale co się stało. Koleżanka mieszka razem ze swoim bratem w mieszkaniu odziedziczonym po rodzicach.
Ona 24sto latka poważnie myśląca o życiu, on 20sto latek co ma wszystko gdzieś. I w dniu dzisiejszym zapukał do nich komornik. Chłopak ma 35 mandatów za jazdę bez biletu od 17stego roku życia, oczywiście większość tzw "odmowa podpisu" jakby to jak ludzie myślą sprawia, że wezwanie jest nieważne.
Tak czy owak olewał pisma z firmy a potem od komornika, i ten w końcu zapukał do ich drzwi. Chłopak nie pracuje, także spłacić 28tyś złotych nie ma jak. (A wyjaśnię mandat to 70zł 7 dni potem jest 200zł, ale każdy mandat wg komornika to osobna sprawa plus 570zł kosztów i są takie sumy).
Ma chłopak meldunek, 50% mieszkania. To wszedł i pozajmował co mógł i ma gdzieś, bo to siostry.
Ot prawo, coś próbuje poradzić, ale chłopak w MPK tez namieszał. Ale opisze potem jak chcecie.

komunikacja_miejska

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -1 (Głosów: 51)
zarchiwizowany
Historia Blaueblume przypomina mi sytuację jaką miał mój przyjaciel. W swojej pracy potrzebuje coś przyciąć na wymiar itd. Nauczony doświadczeniem kupuje Victorinox. Po zużyciu poprzedniego i zakupie nowego, pierwsze cięcię i bach klinga pękła.
Oczywiście reklamacja w sklepie i odpowiedź " Nożem nie należy ciąć" Ale poszło to dalej.
Na szczeście dystrybutor na kraj był inteligentny i co się okazało. Firma poprosiła o przesłanie scyzoryka i wyczerpujacy opis jak doszło do złamania. Ustatlili wadę zła temperatura hartowania. List z przeprosinami nowy scyzoryk i jakies pierdoły reklamowe. Ale to jest podejście do klienta. A nie kupiłem samochód i po przejechaniu 100m zatarł mi się silnik. " Wie pan samochod ma stać przed domem"

taki nóż
https://www.google.pl/imgres?imgurl=https%3A%2F%2Fwww.militaria.pl%2Fupload%2Fwysiwyg%2Fgfx%2Fprodukty%2Fnoze%2FVictorinox%2FScyzoryk_Victorinox_0.8461MWCH%2520green%2FScyzoryk_victorinox_0.8461MWCH_green.jpg&imgrefurl=https%3A%2F%2Fwww.militaria.pl%2Fvictorinox%2Fscyzoryk_victorinox_one-hand_green_0_8461_mwch_p5004.xml&docid=RXY4r84-9WpHjM&tbnid=qxKsWJJEU53HkM%3A&w=1024&h=800&ei=-SrxVrOYAafSygOa0ZYg

reklamacje

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -3 (Głosów: 51)

#71397

(PW) ·
| Do ulubionych
Skoro o dziedziczeniu, to opiszę. Koleżanka z poprzedniej pracy miała brata. Janusz interesów, a przy okazji hazardzista i alkoholik. Miał kredytów na około 500 tys. zł. i mu się zmarło.
Rozprawa spadkowa. Siostra wiedząc, że brat miał tylko kawalerkę 13,7m2 w starej kamienicy (ok 26 tys. wartość) i 0,5 mln długu, zrzeka się spadku.

Efekt? Apelacja wierzycieli co do sprawy. Bo coś tam, a nuż zmieni zdanie. Plus pełno listów z wezwaniem do zapłaty i wizyt "doręczycieli" krzyczących 'złodziejka' i 'oszustka'. A nawet wizyty w szkole jej dziecka, gdzie ktoś wprost powiedział "Twoja mamusia to oszustka niech odda pieniądze".

Teraz jest sprawa o nękanie, ale trwa już 2 lata, bo zawsze ktoś z oskarżonych jest na L4.

polska

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 299 (Głosów: 395)
zarchiwizowany
Ledwo 22 godzina, a sąsiad już jest wqr na maksa. A wiem co się stało bo pomagałem wnosić jego 17 letnia córkę na 3 piętro.
Jak napisałem jego córka ma 17 lat i brakuje jej 4 miesięcy do pełnoletności. W każdym razie razem ze swoją małżonką starają się wychować ja na dobrą dziewczynę, tzn liceum, pomoc w problemach, kursy itd. Dziewczynie nic nie brakuje, a i nawet nie można zwalić na okolice zamieszkania, że jako swój ideał wybrała "dresa" pełna gębą. Mam na myśli szkoła ledwo zawodówka, ubieranie na sportowo, z obowiązkowo białymi skarpetkami i wielgachnym smartfonem. Widać, że zero przyszłości, ale pewnie zakochała się bo "Bad Boy" i ma już prawie 19 lat.


Ale wrócę dlaczego wnosiliśmy. Otóż podjechał patrol policji, by ja odwieść, a że w radiowozie bardzo ciepło,to alko we krwi ją "ścięło".
A czemu ją odwozili? Bo zatrzymała ich drogówka, jak jechali w 6ciu w Matizie i kierowca jej "facet" wydmuchał 0,5.
Oj jutro chyba poważna rozmowa Ją czeka. A i jestem ciekaw taki 19 latek z ponad promilem we krwi chyba pójdzie siedzieć?

pijani

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 47 (Głosów: 129)

#71353

(PW) ·
| Do ulubionych
Ostatnia historia wywołała dyskusję, czemu tego zalotnika nie zatrzymaliśmy? Bo na pewno ludzie by nas "zjedli".
Przypomina mi się sytuacja.

Jedzie taki troll komunikacyjny, czyli pijany, ubranie zmienione 3 miesiące temu. Spodnie brązowe od moczu i kału jaki wydala prosto w nie.
Zapach, aż wali po oczach.
Dochodzę biorę teleskopa i szturcham żula, niestety zero reakcji.
Soki puszcza bo fotel pływa, ale czy żyje to nie wiem. Cóż, zatrzymanie i wzywamy SM ewentualnie karawan. No i ludzie co? Super, że reagujemy?

NIE!!!! "Wyrzucie go my chcemy jechać. Jakie zatrzymanie on się spóźni na spotkanie. Okna otworzymy i jedziemy. Zostawcie inwalidę wy Je..... kanary".

Suma summarum facet zmarł (oj te 4 godziny na komendzie), jeszcze zanim weszliśmy do pojazdu. Na kamerach widać jak siada i pije jakąś mała butelczynę i z resztek jakie policja zabezpieczyła, a wiem jako świadek skład - etanol, metanol, propanol, butanol, heptanol i inne dodatki).

A na finał jest policja i każe wysiadać, bo autobus zjedzie na zajezdnię i tam zabezpiecza zwłoki (był to nocny jeden na godzinę).
Pasażerowie "Co? Oni muszą jechać, bo do pracy itd., trupa zabierać i autobus dalej w drogę".

Czy to jest normalne?

komunikacja_miejska

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 158 (Głosów: 258)
zarchiwizowany
Jedzie tramwaj. Pierwszy wagon pusto wolne miejsca itd. Drugi sardynki w puszcze mają więcej przestrzeni. A co się stało? Drugi wagon miał kasowniki starego typu i zawiesiły się. Wtedy kontroli się nie robi. To co wszyscy do drugiego. Co tam jechać, że ścisk, że ma się palce w każdym otworze i ruszyć się nie mogę. Polak oszczędny.

komunikacja_miejska

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 1 (Głosów: 53)
zarchiwizowany
Skarga. No cóż piszę wyjaśnienie, choć w odwołaniach się śmiali. Tekst skargi " Jak tak może być, mówił po angielsku i zmusił ich do dania łapówki. Widziałam jak dawali mu pieniądze. I mam świadka jak chował je w kieszeń"
Naprawdę. Dwóch turystów z Australii kupiło bilety Warszawskie i myśleli, że tu są tez ważne. Niestety, opłacili za pokwitowaniem i do widzenia.
A teraz najlepsze. Osoba skarżąca ma 23 niezapłacone mandaty.

komunikacja_miejska

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -4 (Głosów: 30)
zarchiwizowany
Zostałem uznany heretykiem, przez dalszą rodzinę. Fakt chcieli wcześniej bym z racji tego że zarabiam, to im trochę wysyłał, ale niestety.

Myślałem, że kontakt urwany, ale...

Posiadam podarowany od mojej zmarłej przyjaciółki, którą mimo jej choroby nowotworowej wspierałem: oddawaniem krwi, byciem, wsparciem. Medalion

Estera wiedząc iż fascynuje mnie świat wiedźmina. Podarowała mi srebrno-złoty z rubinami znak cechu wilka, z napisem z tyłu
"Odganiałeś koszmary. Bądź ze mną po Wsze Czasy.

Rodzina uważa, że Krzyż jest ważny, a to warte (1900PLN) spieniężyć bo dzieci na nowe Iphony nie mają.

ludzie

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 1 (Głosów: 53)

#71317

(PW) ·
| Do ulubionych
Pijany facet w autobusie zaczyna zaloty do na oko 15- latki. Zaloty typu, łapę za pierś, a drugą dłonią sięgam do majtek.
Dziewczyna broni się, ale zalotnik nie przestaje.

To złapaliśmy faceta i wywaliliśmy z autobusu, ale...
Podziękowań nie było. 9 osób widziało co się dzieje, a jedyne słowa to:
- Jeb... kanary wyrzuciły faceta, a widziałem/am jak kasował bilet.

komunikacja_miejska

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 385 (Głosów: 459)
zarchiwizowany
Mój telewizor odmówił współpracy. Fakt miał już prawie 20 lat i był tym drugim, gdzie mogłem pooglądać, gdy żona już śpi.

Ale idę kupić nowy.
Poszedłem do sieciówki, gdzie akurat były dobre promocje na TV i wypatrzyłem model jaki chcę z miejsca kupić. Podszedłem więc do pracownika i poprosiłem o pomoc. Chłopak coś pisał na tym ich komputerze, także zajęty. Ale powiedział " Za chwile dojdę do Pana”
Odchodzę i słyszę wypowiedziane pod nosem „ Jeb… kanarze sobie poczekasz”
Poszedłem do POK i poprosiłem kierownika. Powiedziałem mu, co usłyszałem. Ten gdzieś zadzwonił i po chwili pobiegł w salę i wrócił. Cytuję.
„Na kamerach widać jak podchodzi Pan do pracownika i zapytałem tego pracownika czy są jakieś zapytania o telewizory. Odpowiedział…Nie. Zatem uznaję, że to co Pan mi powiedział, że usłyszał jest prawdą. Obsłuży Pana inny pracownik i ma pan 5% zniżki na zakupy (TV 1499zł) plus karta podarunkowa za 100zł”
Ciekawy jestem rozmowy (motywującej) z tym, co mnie miał obsłużyć.

uslugi

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 3 (Głosów: 73)