Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 10 grudnia 2017 - 20:31
  • Historii na głównej: 97 z 198
  • Punktów za historie: 24215
  • Komentarzy: 287
  • Punktów za komentarze: 343
 
zarchiwizowany
Wczoraj podczas kontroli ujawniliśmy z partnerem dziewczynę bez biletu. Wiek na oko około 16 lat normalna nastolatka.
Cóż prosimy o dokument, no i brak, telefonicznie też nikt.
No to krańcówka i wzywamy policję. Oczekując na patrol dostaliśmy propozycję, i nie nie była to opłata na miejscu.
Oto co powiedziała dziewczyna cytuję z cenzurą" Odwołajcie policję i mi darujcie, a w zamian zrobię wam loda z poł....m i jak chcecie możecie mnie wyr...ć"
Po przyjeździe policji, powiedzieliśmy co nam proponowała, gdyby jakieś zarzuty się pojawiły z jej strony.
Ale i dowiedzieliśmy się czemu dziewczyna tak oferowała swoje ciało. Otóż na bębnie wyszło iż jest uciekinierką z jakiegoś ośrodka wychowawczego.
Ach ta młodzież...

komunikacja_miejska

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -4 (26)

#78782

(PW) ·
| Do ulubionych
http://piekielni.pl/78781 - miałem kiedyś sytuację podobną, też z siłownią.

Umowa na czas określony za 200 zł (3 miesiące), wygaśnięcie z dniem 31. grudnia danego roku i koniec.

Podpisane przez obie strony, pieczątka jest, ważne jest też, że w umowie nie było zapisu, iż po tym terminie przechodzi na czas nieokreślony.

Mijają 2 lata i mam informację, że podjęto wobec mnie kroki prawne celem spłaty zadłużenia na rzecz siłowni - i praktycznie zaraz wejdzie komornik.

No to raz-dwa do sądu z pokwitowaniem zapłaty tych 200 zł i kopią umowy - mam decyzję o wstrzymaniu egzekucji komorniczej.

Aby nie przedłużać…

Podobnie jak we wspomnianej historii, przedłużyli mi umowę ze stawką 130 zł na miesiąc, umowa na czas nieokreślony. Tłumaczenie takie samo, dziewczyna tu nie pracuje i złą umowę mi wydrukowała.

Warto trzymać pisma i umowy chyba do usr... śmierci.

uslugi

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 200 (220)

#78779

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak to ktoś tu napisał: "Co ludzie powiedzą”.

Pracuje u nas w firmie chłopak, ma niezły obrót i, co za tym idzie, zarobek, ale ma dla kogo robić, bo kilka miesięcy temu został ojcem.

A czemu o tym piszę?

Ponieważ, jak sam mówił, jego braciszek cały czas prosi o "pożyczkę na czas nieokreślony”, bo nie ma pracy i on, i jego żona - i tylko 500+ mają.

Na odpowiedź, aby przyszedł do pracy tutaj, odpowiada tylko: „wiesz, co by ludzie gadali, jakbym kanarem został, to pożyczysz kasę, bo dziecko na mleko nie ma?”.

komunikacja_miejska

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 189 (213)
zarchiwizowany

#78920

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Podczas kontroli w jednym nocnym kolega kierowca puścił przez głośniki Kayah-Poco. Kontrola poszła w piz...u był taniec w autobusie i akcja buziaki dla kanarów, a co tam skakaliśmy ze wszystkimi.

Skarga kierowca i kontrolerzy byli niepoważni.

Autobus był zaje...e wesoły.

komunikacja_miejska

Skomentuj (1) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -14 (18)
zarchiwizowany

#78919

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Byłem dziś z moim kotek u weta, nie tego co zwykle bo ma remont gabinetu, ale u innego nowo otwartego. Zwykłe odrobaczanie i szczepienie okresowe.
Mój kot jest okazem zdrowia, ale wg weta głodzę kota.
Czemu tak stwierdził? Karmię dzwońca saszetki z Rossmanna ( pełno smaków) plus dodaję surowe: kurczak, wołowina, ryby, wieprzowina, indyk. No i zdarza mu się upolować na balkonie gołębia.
W każdym razie waży 9kg i nie jest tłusty.
Ale wg weta tylko karma firmy XXX jest odpowiednia i oni ją dystrybują, tylko 4zł na 300gr puszkę.


No i ta wielka reklama u nich właśnie tego producenta.

uslugi

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -3 (29)

#78837

(PW) ·
| Do ulubionych
Moja sąsiadka z piętra jest w 5 miesiącu ciąży, w związku z czym większe zakupy zamawia przez internet w brytyjskim markecie. W każdym razie w koszcie dostawy jest doręczenie do domu. A czemu o tym piszę? Bo zapukała do mnie i poprosiła o wniesienie bo dostawca czeka pod klatką i ktoś ma zejść.

Nie uwierzyłem, ale powiedziałem sąsiadce, aby od razu dzwoniła na infolinię z awanturą.
Zakupy ważyły jak je widziałem ze 25kg wliczając zgrzewkę wody. No ale na 3 piętro trzeba wejść.

kurierzy

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 112 (132)
zarchiwizowany

#78829

(PW) ·
| było | Do ulubionych
O misselingu.
W latach 200x miałem pilną potrzebę kupna laptopa. Wybór padł na Benq Joybook R31E i powiem, że sprzęt ten jest w pełni sprawny do dziś. W każdym razie sprzęt 2400PLN musiałem brać na raty w Lukasie. I wtedy były to moje pierwsze raty także małe doświadczenie i paniusia powiedziała by dostać raty muszę złożyć wniosek o kartę kredytową. Ok podpisałem.
Raty spłacane, a karta nie używana nawet nie wyjęta z koperty.
I tak na dwa miesiące przed końcem spłacania kolejny wydatek GPS. I znowu na 6 rat tym razem. I tym razem znowu wniosek o kartę, ale mówię, że już mam i nawet z koperty nie wyjąłem.
Słowa jakie usłyszałem " A to nie potrzeba"
A potem dowiedziałem się juz kilka lat później, czemu tak mówiły. Otóż prowizja od karty plus procent od zysku z niej, ale kary od karty nieużywanej. I nigdy przyznanie rat nie było zależne od wniosku o kartę.

banki

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 21 (67)

#78595

(PW) ·
| Do ulubionych
Szybki powrót karmy. Wracam z pracy autobusem, którego trasa przebiega obok targowiska. I wsiadają takie dwie 70+. One oczywiście na wolne miejsca i plotkujemy dalej, a torby na przeciwne siedzenia (miejsce nad kołem 4 siedzenia zwrócone do siebie) w końcu też są zmęczone.

Na następnym przystanku wsiada dziewczyna z dzieciakiem podchodzi do nich i prosi o zdjęcie toreb. 70+ popatrzyły i dalej w rozmowę, tak dosłyszałem coś o niewychowanych młodych. W każdym razie ustąpiłem dziewczynie miejsca i już miałem postraszyć emerytki w typie "Czy są bilety na miejsca dla toreb? Torby 70 lat nie mają i na kolanach tylko za darmo jadą inaczej 200zł kary"

I w tym momencie nagłe hamowanie autobusu. Prawa fizyki nieugięte i torby postawione przodem do kierunku jazdy poleciały do przodu. Jajka, mięso, warzywa, owoce, wędliny wszystko powywalane na podłogę.

komunikacja_miejska

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 213 (241)

#78568

(PW) ·
| Do ulubionych
Też niestety kilka lat temu miałem sytuację z taryfiarzem. Wracałem z kumplem z wycieczki i na dworcu z uwagi na dość duże plecaki i późną godzinę z kiepskim połączeniem komunikacyjnym, postanowiliśmy wziąć Taxi.

I tak się zdarzyło, że kumpel mieszkał wtedy obok hostelu, a ja od niego miałem przystanek pod nosem i 10 minut do domu. I powiem tak - po 500m podziękowaliśmy za kurs, po tym jak najprościej ująć zamiast w lewo pojechał w prawo i chciał nam zrobić dłuższą trasę o jakieś kilka km (z Fabrycznego na Legionów chciał jechać Kopcińskiego).
Jednymi słowami go załatwiliśmy "Panie my od urodzenia mieszkamy w tym mieście, nie leć w kulki".

Musieliśmy wracać nocnym, ale przynajmniej złotówki nie wziął.

taxi

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 149 (187)

#78538

(PW) ·
| Do ulubionych
Godzina 9. Siedzę w domu i jem śniadanie, do pracy dopiero na 16, także poranny poniedziałkowy odpoczynek. W pewnym momencie pukanie do drzwi. Otwieram, a tam jakiś facet w roboczych ciuchach i od razu do mnie:

- Dzień dobry telewizja piekielna, poproszę o klucz do piwnicy.
- Niestety, ja kluczy nie daję. Niech Pan idzie do administracji, to Panu dadzą klucze.
- Do piwnicy to ja mam, do Pana komórki potrzebuję, bo kable będziemy ciągnąć.
- Chyba Pana po...ło, mam dawać klucze do własnej komórki, bo jakieś kabelki ciągniecie? Nic nie wiem i nie mam zamiaru was tam wpuszczać i stać i was pilnować.
- Panie, ale zlecenie mamy, ja to zgłoszę do centrali.
- A zgłaszaj to Pan.

Powiem w ten sposób, wszystko da się załatwić, ale jakiś list czy coś w tym stylu. W dogodnym dla Pana terminie itd. A nie przychodzi i dawaj klucze, bo robotę mamy.

uslugi

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 172 (208)