Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 9 lutego 2018 - 14:50
  • Historii na głównej: 98 z 199
  • Punktów za historie: 24279
  • Komentarzy: 288
  • Punktów za komentarze: 346
 

#78568

(PW) ·
| Do ulubionych
Też niestety kilka lat temu miałem sytuację z taryfiarzem. Wracałem z kumplem z wycieczki i na dworcu z uwagi na dość duże plecaki i późną godzinę z kiepskim połączeniem komunikacyjnym, postanowiliśmy wziąć Taxi.

I tak się zdarzyło, że kumpel mieszkał wtedy obok hostelu, a ja od niego miałem przystanek pod nosem i 10 minut do domu. I powiem tak - po 500m podziękowaliśmy za kurs, po tym jak najprościej ująć zamiast w lewo pojechał w prawo i chciał nam zrobić dłuższą trasę o jakieś kilka km (z Fabrycznego na Legionów chciał jechać Kopcińskiego).
Jednymi słowami go załatwiliśmy "Panie my od urodzenia mieszkamy w tym mieście, nie leć w kulki".

Musieliśmy wracać nocnym, ale przynajmniej złotówki nie wziął.

taxi

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 149 (187)

#78538

(PW) ·
| Do ulubionych
Godzina 9. Siedzę w domu i jem śniadanie, do pracy dopiero na 16, także poranny poniedziałkowy odpoczynek. W pewnym momencie pukanie do drzwi. Otwieram, a tam jakiś facet w roboczych ciuchach i od razu do mnie:

- Dzień dobry telewizja piekielna, poproszę o klucz do piwnicy.
- Niestety, ja kluczy nie daję. Niech Pan idzie do administracji, to Panu dadzą klucze.
- Do piwnicy to ja mam, do Pana komórki potrzebuję, bo kable będziemy ciągnąć.
- Chyba Pana po...ło, mam dawać klucze do własnej komórki, bo jakieś kabelki ciągniecie? Nic nie wiem i nie mam zamiaru was tam wpuszczać i stać i was pilnować.
- Panie, ale zlecenie mamy, ja to zgłoszę do centrali.
- A zgłaszaj to Pan.

Powiem w ten sposób, wszystko da się załatwić, ale jakiś list czy coś w tym stylu. W dogodnym dla Pana terminie itd. A nie przychodzi i dawaj klucze, bo robotę mamy.

uslugi

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 172 (208)

#78473

(PW) ·
| Do ulubionych
Rozumiecie coś z tego?

Chłopak postanowił uciec przed kontrolą biletów przez okno. Ok, poleciał na głowę i lekko się poturbował.

Teraz skarży kontrolerów biletów, że to przez nich jest poturbowany, bo zmusili go do ucieczki.

komunikacja_miejska

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 261 (295)

#78385

(PW) ·
| Do ulubionych
Wczoraj podczas rutynowej kontroli wsiada facet ok 40-tki, strój sportowy ewidentnie do biegania.
Bawi się telefonem (słuchawki w uszach), ale ok może kupuje bilet. Poczekaliśmy jeden przystanek i facet schował telefon. Ok kolega poszedł poprosić o bilet i facet nie ma. Cóż, standardowo opłata na miejscu lub dokument. Niestety nic z tego, to na koniec trasy i wzywamy patrol.

Czekamy na policję i gdy w oddali kolega zobaczył radiowóz i odstąpił dwa kroki by zasygnalizować gdzie stoimy, to nasz gapowicz wystartował do ucieczki. Ale po 3 krokach leżał na ziemi pokonany przez koleinę na asfalcie. Miał lekkie obrażenia kolana, ale teren krańcówki monitorowany i widać co odwalił. Sprawa zakończona.

Dziś rano jest w firmie i żąda odszkodowania bo przez to, że nie miał biletu i złapały go kanary, to doznał urazu kolana i nie może wystartować w biegu po Piotrkowskiej z związku z czym pozbawiony jest możliwości zdobycia nagród.

komunikacja_miejska

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 195 (235)

#78349

(PW) ·
| Do ulubionych
W komunikacji obowiązuje zasada "można przewozić rower pod warunkiem, że nie przeszkadza to innym pasażerom, oraz jeśli do pojazdu wejdzie osoba z lub na wózkiem, to rowerzysta ma obowiązek ustąpić miejsca". Chodzi tu głównie o autobusy, gdzie rowery stawia się w miejscu na wózki.

W każdym razie 3 drzwiowy niskopodłogowiec już dość zapełniony. Na miejscu dla wózków stoją dwa rowery. I na przystanku wsiada kobieta z około 10 latkiem na wózku. Chłopak widać niepełnosprawny. No i co w tym momencie myślicie, że cykliści na słowo przepraszam ustąpili miejsca?

A gdzie tam! Oni się spieszą. W efekcie doszło do interwencji kierowcy, a w końcu policji, bo rowerzyści nie mieli zamiaru opuścić pojazdu.

Dla wyjaśnienia czemu tak ważne jest to, aby stawiać wózki w tym miejscu. Otóż chodzi o bezpieczeństwo, da się tam tak postawić wózek, że nie poleci w żadną stronę, a w przypadku wózków dla niepełnosprawnych, to jest tam pas bezpieczeństwa.

komunikacja_miejska

Skomentuj (31) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 165 (199)
zarchiwizowany
Jeszcze jedna piekielna historia o "pedalarzach". Koleżanka szła chodnikiem i przy skrzyżowaniu Legionów-Włókniarzy są dwa przejścia dla pieszych na drodze rowerowej. I koleżanka właśnie na takim przejściu zderzyła się z rowerzystką.
Była karetka i policja, ponieważ obie dziewczyny doznały obrażeń.
A teraz tłumaczenie rowerzystki " Ona na ścieżce ma pierwszeństwo przed wszystkimi"
Wg mnie powinni chyba zacząć wprowadzać prawko na rower.

rowery

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -3 (29)
zarchiwizowany
Była jeszcze raz taka sytuacja do autobusu ładuje się 7 osób z rowerami, że praktycznie cały środek zajęty, i te rowery zbyt stabilnie nie stoją. Ludzi się zbiera i jest realne zagrożenie że podczas nagłego hamowania może być niewesoło.
Kierowca prosi o opuszczenie pojazdu przez część rowerzystów. Co słyszy "je... się"
Autobus dalej nie pojechał,a rowery były sprawne pedalarze jechali do arturówka by pojeździć po lasach, a co się męczyć po mieście.

komunikacja_miejska

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 32 (116)

#78274

(PW) ·
| Do ulubionych
Miesiąc temu miałem stłuczkę. Ot baba nie wyrobiła na zakręcie i walnęła w mój zaparkowany wóz. Sprawa czysta i zamknięta poszło do ubezpieczyciela. Ten wycenił szkody na 900zł i wartość pojazdu na 9500zł.

A gdzie piekielność? Przedłużam obecnie OC i AC, no i ten sam ubezpieczyciel wyliczył mi składkę w oparciu o wartość pojazdu, według niego 14800zł.

ubezpieczalnie

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 189 (217)

#78222

(PW) ·
| Do ulubionych
Znowu mamy nieodebrane śmieci, czyli zapowiada się woniejący weekend.

A teraz wyjaśnię. Mamy dużą pergolę śmieciową, jedna na kilka bloków, ale na tyle pojemna, że po 3 dniach napełniania jest pełna, ale nie wysypująca.
W każdym razie śmieci odbierają w poniedziałki i czwartki.
No właśnie próbują odebrać.

Otóż jest pewna Karyna, i z uporem maniaka parkuje swój różowy wóz na drodze dojazdowej. Dodam, że jest zakaz obowiązujący w danych dniach i godzinach, ale co to dla niej. Śmieciarka przyjeżdża i co zablokowane? Cóż byliśmy po odbiór i kasę za to bierzemy.
SM też nic nie robi, bo to droga wewnętrzna.
Cóż byle nie było jak rok temu 35 stopni, a ta wyjechała gdzieś, a autko stało na owej drodze.

kierowcy

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 124 (168)
zarchiwizowany
Mam odpowiedź do mojej wyceny polisy AC. Otóż 9500 to kwota sprzed stłuczki, ale koszta 900zł na które składa się tylni zderzak i delikatne wyklepanie kawałka tyłu z lakierowaniem podwyższają moją wartość do 14800zł. ( samochody w lepszej opcji i nowsze)
Kurcze chyba poproszę kogoś w tej samej firmie ubezpieczonego o przyładowanie w przód i zapytam ich o dodatkowe opcje w AC. Może wskoczy mi na 20000zł to mam kartę przetargową podczas sprzedaży.

ubezpieczenia

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 54 (100)