Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Canarinios

Zamieszcza historie od: 21 listopada 2015 - 9:33
Ostatnio: 27 czerwca 2017 - 22:13
  • Historii na głównej: 89 z 177
  • Punktów za historie: 22881
  • Komentarzy: 274
  • Punktów za komentarze: 260
 
zarchiwizowany

#77939

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Posiadam 2 telefony LG swift L3 i Kiano elegance 5.5.
LG typowy roboczy, Kiano bardziej użytkowy.
No i mam w firmie gościa, maniak technologiczny. Kupił sobie najnowszego Samsunga i non stop szykanował mnie, jaki to ma cudny telefon a moje to g....
Nagłe hamowanie w tramwaju i szybka w pajęczynę.
Teraz non stop jęczy bo naprawa 2000 PLN

komunikacja_miejska

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -15 (27)
zarchiwizowany

#77938

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Skoro o ślubach.
Znajoma kilka lat temu brała ślub. Wszystko przygotowane, sala opłacona itd Kościół też zarezerwowany z rocznym wyprzedzeniem, bo chodziło o dokładną datę czerwcową.
I na dwa tygodnie przed ślubem, proboszcz ogłasza, że ta para ma przesunięty ślub z piątku na sobotę bo "sprawy kościelne". Ale inna para ślub jakoś w tym terminie dostała.
Spier... wszystko bo "wesele" odbyło się przed ślubem, aby nie tracić opłaconej sali.
A finalnie znajoma dowiedziała się, że ww sprawy to 5000 pln dla proboszcza od pary, która także chciała ten termin, tylko miesiąc przed ślubem.

kościół

Skomentuj (30) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 96 (176)
zarchiwizowany

#77912

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Jak wqr mohera?

Do święconki oprócz tradycyjnych mięs, jajek, soli, pieczywa itd. Wkładam także saszetkę karmy dla kota. No w końcu członek rodziny.
Sytuacja właściwa. Kościół, kładzenie koszyczków i jakiś moher wypatrzył saszetkę whiskas. I nagle krzyczy pogaństwo!!! Świętokradztwo!!! Po chwili ksiądz święci pokarmy i dodaje...
"Pokarmy jakie dajemy naszym zwierzęciom"...
Czym jest złe, że ..........

ksieza

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -6 (44)

#77835

(PW) ·
| Do ulubionych
Podczas kontroli poprosiłem pasażerkę o bilet. Ta stwierdziła, że ma go w domu. Ok, poprosiłem o dokument celem wystawienia wezwania i powiedziałem, że jeśli w ciągu 7 dni dowiezie migawkę (bilet okresowy), to zapłaci opłatę manipulacyjną i mandat jest anulowany.

Jeszcze zanim przyjechałem do firmy, jest już skarga.
"Byłem niewyrozumiały i powinienem był sprawdzić w bazie, że pasażerka ma bilet, a nie wystawiać jej córce mandat".
Jest to oczywista bzdura, gdyż moja praca obejmuję kontrolę biletów, a nie weryfikacje ich w systemach.
Potem jednak jak mi powiedzieli w odwołaniach, kobieta zrobiła piekielną awanturę, bo mandat był słuszny.
Mandat wystawiony dajny na to o 12:10, a migawka doładowana i ważna od 12:20.

Cóż, jacy my jesteśmy niewyrozumiali.

komunikacja_miejska

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 146 (204)
zarchiwizowany

#77794

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Kolega prowadził autobus. Trasa po zmianach taka sama do pewnego punktu.
Usłyszał nie tędy jedziesz Ty:
Ch...
Kur...
Jeb...

Jeden pasażer wrzucił mu nawet zasmarkaną chusteczkę do kabiny.

komunikacja_miejska

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 34 (106)

#77715

(PW) ·
| Do ulubionych
Pasażerka złożyła na mnie skargę, bo uniemożliwiłem jej kupno biletu u prowadzącego tramwaj, a ona stała i czekała przy kabinie... Zapomniała dodać, że w drugim wagonie.

komunikacja_miejska

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 170 (214)

#77712

(PW) ·
| Do ulubionych
Kolega miał nieprzyjemną sytuację, a mianowicie ukradli mu telefon, a z nim kartę i dowód. Zastrzegł od razu wszystko, choć trwało to dość topornie jak to na policji. Jako, że śpieszył się na swój ostatni transport do domu, pożyczyłem mu tyle ile miałem w portfelu w gotówce, aby kupił bilet na pociąg i ewentualnie coś do jedzenia. Obiecał, że odda i naprawdę oddał. Ale nie tu jest piekielność.
Piekielna jest poczta.

Jak zadzwonił, powiedział, że poszło te 65zł pocztą.
No i jest następnego dnia. Przychodzi listonosz z przekazem i daje.... 60zł. Noż kur.. awizo zawsze daje, nawet jak jestem w domu, a jak przyjdzie to sam sobie inkasuje. Mówię mu, że na przekazie jest 65zł, a z tego co wiem za przekaz płaci się w momencie nadawania, a nie za fatygę, że listonosz przyszedł.
Dostałem 65zł.

poczta

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 226 (254)

#77618

(PW) ·
| Do ulubionych
Dodam jeszcze o pieluszkowym zapaleniu mózgu.

Kierownik zawsze podczas rekrutacji pyta czy kobieta jest w ciąży lub czy w najbliższym czasie takową planuje.
Nie ma to związku z zatrudnieniem, ale z bezpieczeństwem podczas pracy. Wyobraźcie sobie ciężarną, szarpiąca się z pasażerem lub wbiegającą do pojazdów. Mówi o tym głośno, że ta praca ma ryzyko i że firma w razie czego ją informowała o zagrożeniach.

No i trafiła się dziewczyna w już widocznej ciąży i kierownik z ww. przyczyn jej nie zatrudnił, ale zaproponował, że jak już dziecko się urodzi i wszystko się ustabilizuje, to zaprasza.

Efekt - skarga na kierownika, za dyskryminację kobiet w ciąży.

komunikacja_miejska

Skomentuj (64) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 155 (263)

#77614

(PW) ·
| Do ulubionych
Z dniem 2 kwietnia w Łodzi, ma mieć miejsce komunikacyjna rewolucja, a jednym z jej elementów jest brak możliwości kupienia biletu u prowadzącego. Było to stworzone kilka lat temu podczas wprowadzania biletomatów, ale wiadomo kierowca jest od prowadzenia, a nie sprzedaży. W każdym razie biletomaty są na karty PIN i zbliżeniowo oraz blik. Możliwość kupna biletu - 4 opcje przez telefon, w tym opcja kupna sms premium. Mamy biletomaty stacjonarne obsługujące karty, blik, monety, banknoty. I co?
Oczywiste narzekanie, bo jak to?

Kilka lat temu tłumaczeniem braku biletu było:
Bo mam tylko kartę, telefon, 100zł i nie mam gdzie kupić.
Obecnie mam tylko 200zł, bo telefonu i konta w banku nie posiadam, a biletomat tylko na karty.
A prowadzący z 200zł nie ma wydać (bilet za 1,30).
Zawsze znajdzie się powód braku biletu.

komunikacja_miejska

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 115 (191)

#77578

(PW) ·
| Do ulubionych
Co jest z tymi studentami? Ale wstępem... Robimy remont całego mieszkania i w związku z tym jednym z elementów jakie były wymieniane była lodówka. W pełni sprawna duża z osobną zamrażarką wizualnie jak nowa tylko szczegół, że za rok stuknie jej 20 lat. W każdym razie zero rdzy, zamrażalnik daje -28 stopni czyli super.

Jako iż w trakcie studiów wiedziałem jak ludzie w akademikach zabijają się o lodówki to wystawiłem ogłoszenie "oddam za darmo" dodałem kilka zdjęć, opis i napisałem do odbioru tu i tu.

Odpowiedzi:
1)
- Czy jest nowa?
- Nie.
- A to dziękuję.

2)
- Ile do zapłaty?
- Darmo, ewentualnie symboliczna złotówka, piwo, czekolada.
- Eeee nie opłaca się.

3)
- Czy aktualne i naprawdę za darmo?
- Tak.
- Super, proszę mi ja przywieść tu i tu jestem od 15.
- Ale jak pisałem lodówka jest za darmo, ale trzeba odebrać samemu.
- Pier... się ch..u.

Dałem ogłoszenie na ogródkach działkowych koło mnie i miałem telefon po 20 minutach. Przyszła parka pomogłem znieść dali 20 zł za fatygę i po problemie.

ludzie

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 216 (266)