Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Litterka

Zamieszcza historie od: 18 lutego 2011 - 22:44
Ostatnio: 24 lutego 2018 - 9:22
O sobie:

Wiem, że nie ma Wielkiego Zła. Jest tylko to zwykłe, powszednie. No i jeszcze zwykła głupota.

  • Historii na głównej: 24 z 29
  • Punktów za historie: 7575
  • Komentarzy: 1349
  • Punktów za komentarze: 8799
 
poczekalnia

#81512

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Historia zakupowa z kraju piwem i whisky płynącego...

Lubię sobie czasem złożyć jakiś model. Niekoniecznie taki tradycyjny, plastikowy, sklejany - wolę karton. Chociaż nie zawsze.

Ostatnio w Aldim w Cork znalazłam model McLarena, który składało się jak klocki lego. O, fajny, kupię sobie i złożę! Do domu wróciłam, w piecu napaliłam... Otwieram pudełko, a tu pierwszy zonk - foliowa torebka z częściami modelu - otwarta! No nic, pewnie ktoś chciał pomacać i otworzył, bywa. Potem było już tylko gorzej. Podarta i zużyta instrukcja składania, niektóre części już ze sobą złączone, dekoracyjne naklejki naklejone... Eh, no trudno, rozłożyłam i składam od nowa, części nie są zniszczone, na półce nie będzie widać.

Gorzej, że niektóre części się powtarzały! Wydaje mi się, że ktoś kupił dwa modele, dał dzieciom, a kiedy dzieci się pobawiły, zapakował i oddał, mieszając zawartość pudełek i oklejając kartoniki taśmą. Sfotografowałam powtarzające się elementy i wysłałam skargę przez wiadomość prywatną Facebooka. Niby otrzymałam jakieś przeprosiny, ale przedstawiciel sklepu stwierdził, że to na pewno wina dostawcy. Stwierdziłam. że nie sądzę. żeby to dostawca otworzył pudełko, zużył produkt i oddał oraz nie sprawdził zwrotu (co dla mnie było tutaj najważniejsze).

Niestety, na tę uwagę odpowiedzi już nie otrzymałam.

Aldi ROI

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 70 (88)

1