Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Majezon

Zamieszcza historie od: 12 stycznia 2018 - 10:36
Ostatnio: 24 lutego 2018 - 11:55
  • Historii na głównej: 4 z 5
  • Punktów za historie: 646
  • Komentarzy: 12
  • Punktów za komentarze: 99
 
[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 14) | raportuj
24 lutego 2018 o 11:55

@Papa_Smerf: Trochę masz racji. Nie jest to historia sama w sobie, jest to raczej uzupełnienie poprzedniej historii. To natomiast w czym nie masz racji zupełnie to to, że moja pisanina jest spamem. Wynika to z definicji tego słowa.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 3) | raportuj
23 lutego 2018 o 14:04

@daroc: Nie, oni nie myślą wcale. Są debilami z małymi siusiakami.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
23 lutego 2018 o 14:01

@Agatorek: Fałszywy wniosek z prawdziwej przesłanki. To że łamię jakiś przepis, nie oznacza , że go nie znam. Łatwo się tego było domyśleć czytając moją historyjkę, z której jasno wynika, że na pobocze zjechałem dopiero wtedy, gdy uznałem, że Audi poradzi sobie z wyprzedzaniem. I wtedy gdy wiedziałem, że ma ogromną szansę nadziać się na patrol.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
23 lutego 2018 o 13:02

Kochani nie chodzi o to, by jak kapitan Wagner, znać wszystkie możliwe pytania i odpowiedzi na nie. Nie chodzi o to by po latach wiedzieć co to mejoza i mitoza i znać cykl życiowy stułbiopławów. Niektórzy z Was piszą: nie znam się na sztuce, nie znam się na poezji. Nie wiem kto to Beksiński, nie znam Herberta. Mam alergię na to czy tamto, jednocześnie pisząc, ale znam się na tym i owym. O.K. Natomiast ludzie, o których pisałem, maja alergię na wszytko i nie znają się absolutnie na niczym. I nic ich nie interesuje. W tekście dałem tylko przykłady, które jako pierwsze wróciły we wspomnieniach. Rozumiem, że dla niektórych za winą kiepskiego nauczyciela, historia to były tylko daty i nudne fakty do wkucia. Ale nawet w takim wypadku dorosły człowiek powinien kojarzyć kilku najbardziej znanych polskich władców, o Katyniu wiedzieć coś więcej niż " to coś w wojnę było, z ruskimi, co nie ? " . Gdyby ktoś mi o tym opowiedział to bym nie uwierzył. Nie uwierzyłbym, że dwudziestoletni student z pełną powagą twierdzi, że delfin jest rybą. Wie, bo widział na własne oczy. Że młody mężczyzna nie wie jak wygląda karabinek M-16, nie dziwi mnie to. Wstrząsa mną natomiast , gdy przy próbie opisania wychodzi na jaw, że faktycznie widział, w " Plutonie " ale sądził , że jest to film o II wojnie, bo przecież Amerykanie walczyli z żółtkami. Żyjemy w czasach informacji tak łatwo dostępnej jak nigdy dotąd. Ale jak widać coraz więcej ludzi albo jest całkowicie na nią uodpornionych albo świadomie ryzygnuje z przyswojenia czegokolwiek, co wykracza poza jakąś wąską specjalizację, którą wybrali jako swą ścieżkę zyciową.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 6) | raportuj
21 lutego 2018 o 18:19

@Allice: zawsze możesz powiedzieć, ze wygooglałem. Ale tak, wiem kim był Banach, wiem też kim był Sierpiński, Ulam i kilku innych też

[historia]
Ocena: 19 (Głosów: 21) | raportuj
17 lutego 2018 o 20:00

@Trollitta: Moje zgodnie z przepisami to to, co na znaku + maksymalnie 10 km/h :) Dlaczego ? Dlatego, że liczniki samochodowe zawyżają prędkość, więc przekraczam ją o jakieś 6 - 8 kilometrów, a policmani nie bawią się w łapanie takich dziobaków wolnobieżnych. To, że na Ciebie nikt nie mruga, nie oznacza że nie mruga na innych. Wyobraź sobie, że są tacy co nawet trąbią :) Nie twierdzę, że zawsze tak jeżdżę, ale staram się jeździć bezpiecznie. Co to oznacza w moim wykonaniu ? Nie kozaczę i nie szarżuję. Zamiast się spieszyć, wyjeżdżam wcześniej, cała reszta jest tylko tego wynikiem. I nigdy nie lekceważę zmęczenia. Objechałem równik już wiele razy, i wiele, zbyt wiele widziałem czarnych worków by gnać bezrozumnie. Na spotkanie ze św. Piotrem i tak się nie spoźnię.

[historia]
Ocena: 19 (Głosów: 27) | raportuj
16 lutego 2018 o 12:49

@Lucario: Pracowałem kiedyś z dwoma koleżkami, jeden był z samej Hajnówki, drugi mieszkał gdzieś obok. Jak to się kiedyś mówiło w Warszawie i okolicach " morowe chłopaki ". To właśnie od nich nauczyłem się " pomagać dla kogoś " i " rozmawiać do kogoś ". No po prostu urzekły mnie te sformułowania. Mam jeszcze kilka takich ulubionych regionalizmów, które stosuję z upodobaniem.

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 17) | raportuj
16 lutego 2018 o 12:46

@quack: Ciężko powiedzieć, w stosunku do mnie już nigdy się tak nie zachowała, natomiast czy zrozumiała ? Nie sądzę. Podejrzewam, że to moje zachowanie uważała raczej za dziwne. Tak czy inaczej, żyjemy w zgodzie i przyjaźni.

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 15) | raportuj
16 lutego 2018 o 12:06

@Chrupki: No właśnie, powiedziałaś grzecznie. W tamtej konkretnej chwili bałem się , że grzeczny nie będę, więc wolałem zmilczeć z powodu dużej, bądź co bądź zażyłości. Ale pamiętałem, bo pamięć mam jak słoń. I w końcu trafiła się okazja, by grzecznie i na spokojnie, a nie w emocjach, wytłumaczyć kuzynce co sądzę o takim zachowaniu.

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 12) | raportuj
9 lutego 2018 o 11:15

Automatyczny cenzor nie pozwala napisać wprost. Słowo będące wulgarnym określeniem penisa należy pisać używając " ch " na początku.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
9 lutego 2018 o 8:59

Tak jak napisałem, nikt nikogo za rękę nie złapał. Ale zastanowiło mnie jedno. Facet zupełnie się nie przejął wezwanym patrolem. Więc albo mimo tego, że nie był nawalony jak meserszmit, załączył mu się tryb nieśmiertelności, albo wiedział, że zostanie ewakuowany na czas.

[historia]
Ocena: 30 (Głosów: 34) | raportuj
7 lutego 2018 o 14:25

@ejbisidii: Nie, nie jestem burakiem. Natomiast życie nauczyło mnie, że z burakami, prostakami, cwaniaczkami itd. trzeba krótko, bo w przeciwnym razie zadepczą. Gdyby podszedł i zapytał " przepraszam, czy mogę przejść " wtedy bym wstał i go przepuścił. Ryzykując nawet, że za chwilę wracałby z talerzem zupy, potem poszedłby po drugie danie, potem po deser, potem po kawę. Czyli musiałbym wyłazić zza stołu kilka razy, bo jaśnie pan nie może pójść dookoła sali jak wszyscy, tylko na skróty. Gdyby zachował się jak normalny, dobrze wychowany człowiek. Ale, że zachował się jak się zachował, to ja się zachowałem jak się zachowałem. I nie żałuję tego, ani się nie wstydzę.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
12 stycznia 2018 o 11:49

Branie pieniędzy od podwożonych osób, może zakończyć się dla Ciebie tragicznie. I nie mam tu na myśli kłopotów z fiskusem. Już sama propozycja autostopowicza, lub tzw. łebka, że np. dorzuci się do paliwa, może spowodować, że w przypadku jakiegoś zdarzenia, w którym podwożona osoba poniesie uszczerbek na zdrowiu, czekają Cię takie atrakcje jak rozprawy sądowe, płacenie odszkodowań, renty, ponoszenie kosztów leczenia, rehabilitacji itd., itp.

« poprzednia 1 następna »