Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Pooki

Zamieszcza historie od: 5 marca 2018 - 10:14
Ostatnio: 13 kwietnia 2018 - 20:55
  • Historii na głównej: 2 z 2
  • Punktów za historie: 170
  • Komentarzy: 1
  • Punktów za komentarze: 1
 

#81858

(PW) ·
| Do ulubionych
Rodzina.

Z racji że mama zmarła kilka lat temu, najbliższą rodziną są mój syn, siostra i siostrzeniec.

Oczywiście posiadam dalszą rodzinę, nawet bardzo liczną, niestety rozsianą po całej Polsce.

Piekielność dotyczy mojej "kochanej" siostry i jej dorosłego syna. Wigilia była u mnie, Wielkanoc miała być u siostry.

Dzwonię do siostry w poniedziałek, co ze świętami, słyszę odpowiedź „ja pracuję, nie miałam czasu pomyśleć, u kogo święta”. No tak, ja w pracy leżę - po 10 godz. Jej syn w przeciwieństwie do mojego siedzi w domu cały czas.

Jakoś to mimo zaskoczenia zaakceptowała. Ponowna próba w piątek, dzwonię - nie odbiera. No tak, godz. 13, w pracy. Próbuję o 18 i 20, nie odbiera. Moja siostra postanowiła obrazić się na święta, nie wiadomo o co. Jest mi bardzo przykro, bo to najbliższa rodzina, zawsze to ja dzwonię, ja podtrzymuję kontakty, siostra ma swój świat ze swoim synem.

Jutro mój syn idzie do pracy, śniadanie wielkanocne zjem z psem. Na szczęście posiadam przyjaciółkę i obiad zjemy razem.

Kochana siostro, wesołych świąt.

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 71 (159)

#81620

(PW) ·
| Do ulubionych
Czytając historię KittyBio i komentarze pod nią, nie jestem w stanie zrozumieć totalnego chamstwa oraz braku kultury i logicznego myślenia niektórych osób.

Sama posiadam małego aspołecznego kundelka. Idąc tokiem "rozumowania" pewnej komentującej pani, mam swojego agresora zabierać każdemu z drogi, a najlepiej nie wychodzić z nim z domu.

Ma przy smyczy żółtą wstążkę - nie każdy musi wiedzieć, że oznacza to „nie podchodź, potrzebuję przestrzeni”. Nie ma spaceru, żebym nie prosiła o zabranie wolno biegającego psa. Co słyszę od właścicieli? „Mój nie gryzie!!!”. Ale mój owszem.

Jak proponuję, że spuszczę ze smyczy swojego psa, niech pobawią się w berka gryzionego, a szanowny właściciel pokryje koszty weterynarza, to często słyszę, że takie psy to trzeba uśpić.

Skomentuj (56) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 99 (151)

1