Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Logowanie
X  
Login:
Hasło:
 
  Nie masz konta? Zarejestruj się
Zapomniałeś hasła? Odzyskaj hasło
Nie dostałeś linku aktywacyjnego? Wyślij go ponownie
 
Profil użytkownika

SexySheep

Zamieszcza historie od: 22 czerwca 2011 - 10:41
Ostatnio: 12 kwietnia 2012 - 23:55
  • Historii na głównej: 3 z 3
  • Punktów za historie: 2165
  • Komentarzy: 9
  • Punktów za komentarze: 28
 
18 lutego 2012, 1:39 przez SexySheep (PW) | Do ulubionych
Kilka lat temu zmarła moja babcia i jeszcze tego samego roku dziadek. Zostało po nich mieszkanie, rzecz jasna z całym umeblowaniem.

Po wszystkich sprawach spadkowych, ogólnym pogodzeniem się ze stratą bliskich nadszedł czas na porządki w owym mieszkaniu.
Zabraliśmy drobiazgi obdarzone sentymentem, rzeczy osobiste, wartościowe itp. Problem był z meblami, telewizorem i wersalkami. Tak się złożyło, że mój telewizor się zepsuł w tym czasie, kiedy szukaliśmy kogoś, kto by zechciał zabrać sobie meble. Ok - jedną rzecz mamy z głowy, tym bardziej, że dziadek kupił go całkiem niedawno i porządny sprzęt. Mieliśmy go zabrać później, po meblach.
Znalazła się rodzina, która straciła wszystko w wyniku napadu agresji kogoś z domowników - ot syn potrzaskał wsie meble. To byli znajomi znajomej siostry mojej cioci czy jeszcze tam dalej. Musieli tylko załatwić sobie jakiś transport i mogą meble darmo brać.
Przyjechali, zaczynamy ładować - ławę, wersalki, komodę, szafę. Pani ogólnie szczęśliwa, uradowana, łzy w oczach, że wdzięczna, że dziękuje nam. Przyszło dwóch panów co pomagali to ładować i biorą telewizor. Mówię im, że to zostaje. Panowie ok, zostawili, biorą co innego i lecą.
Przychodzi ta wielce wdzięczna [P]ani.

[P] A telewizor?!
[J] No on zostaje, dla państwa są meble i łóżka.
[P] Ale ja chce jeszcze ten telewizor! Wy sobie możecie kupić, a ja?! Jak ja mam bez wiadomości żyć?! Tak nam pomagacie?!
[J] Nie stać nas na nowy telewizor, mówiliśmy pani, że mamy meble, nie było mowy o telewizorze.
[P] Gó**o mnie to obchodzi! Ku**a! Ja chce ten telewizor! Jak moje dzieci maja bajki oglądać?! Nie chce od was nic!

Kazała oddać meble. To się nazywa wdzięczność.

PS.
Meble dostała rodzina, która straciła wszystko w pożarze. Do dzisiaj dziękują za każdym razem kiedy się spotkamy gdzieś na zakupach.

Dobroczynność

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 1233 (Głosów: 1249)
21 września 2011, 20:57 przez SexySheep (PW) | Do ulubionych
Sklep mięsny. Przede mną starsza pani kupuje, potem już moja kolej.

Starsza pani marudziła, że ona chce tej szyneczki ze
środka z nowego kawałka bo ten już zaczyna przysychać, tamta jest za droga i tak dalej. W końcu ekspedientka namówiła ją na jakiś schab z czosnkiem. Zapłaciła i grzebie się z pakowanie zakupów, pieniędzy, itp.
W tym czasie zaczęto mnie już obsługiwać co by czasu nie tracić. Kupiłam dwa rodzaje wędliny, nietanich.
Zapłaciłam, babka wyszła zaraz przede mną. Idąc do sklepu czułam jednak, że o czymś zapomniałam. Zaglądam do torby...
Okazało się, że starsza pani-oszczędna bezczelnie zarąbała mi jedną szynkę.
Już się wyjaśniło czemu, jak na babcie o lasce, tak szybko szła po wyjściu ze sklepu i patrzyła czy spoglądam w jej stronę.

Sklep mięsny

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 476 (Głosów: 538)
21 września 2011, 20:43 przez SexySheep (PW) | Do ulubionych
Wczorajsze przedpołudnie. Robię obiad. Dzwoni telefon. Jakaś (B)abka i (J)a.

(B) Dzień dobry, czy jest pani X?

(J) Dzień dobry. Mama
nie może podejść teraz do telefonu.

(B) Ale jest pani X?

(J) A o co chodzi?

(B) Ja nazywam się...

Zamiast tego usłyszałam w sumie jakiś bełkot. Poprosiłam o ponowne przedstawienie się, ale również nie zrozumiałam. W tym momencie poczułam zapach przypalonej cebuli, więc rozłączyłam się i pobiegłam do patelni. Minęła minuta i znowu telefon. Ten sam numer.

(B) Dlaczego pani się chamsko rozłączyła?!?! Ja jeszcze nie skończyłam mówić!!

Wyjaśniłam, że obiad mi się palił. Babka znowu swoje:

(B) Jest pani X?

Mnie już szlag trafił...

(J) Mama śpi po nocce i nie mam pojęcia o której wstanie.

(B) Czy pani ma w ogóle o czymś pojęcie?!

I się rozłączyła.

Do dzisiaj nie wiem kim była rozmówczyni, w jakiej sprawie dzwoniła i nie wiem o czym jeszcze mam pojęcie...

Nazwa niezrozumiała przez telefon

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 456 (Głosów: 594)

1