Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Logowanie
X  
Login:
Hasło:
 
  Nie masz konta? Zarejestruj się
Zapomniałeś hasła? Odzyskaj hasło
Nie dostałeś linku aktywacyjnego? Wyślij go ponownie
 
Profil użytkownika

Tarija

Zamieszcza historie od: 2 października 2011 - 12:48
Ostatnio: 17 maja 2012 - 17:28
O sobie:

Ja nie wiem, pan Profesor zawsze o mnie mówi "ta roztrzepana w miniówce". W sumie to niezły opis. A, jeszcze lubię historię i RPG.
http://chatolandia.pl/wp-content/uploads/2011/05/WE-DONT-NEED-NO-EDUCATION.jpg
-----------------------------
http://www.youtube.com/watch?v=XcJU6zsNWyM
-----------------------------
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=AJJYaAVg1I8

Tu jest link do gry którą się ostatnio zabawiam na wykładach, więc jeżeli możecie to kliknijcie mi w linka, dostanę punkciaki a was nic nie kosztuje :)
http://wawawars.pl/register/7315/

OSZFAK, OPUBLIKOWALI MNIE W CD-ACTION O_O. OSZFAK. SMUGGLER KOCHAM CIĘ.

  • Historii na głównej: 42 z 75
  • Punktów za historie: 41480
  • Komentarzy: 387
  • Punktów za komentarze: 1747
 
zarchiwizowany
11 maja 2012, 22:48 przez Tarija (PW) | było | Do ulubionych
Będę miała wziernikowanie. Muszę brać środki przeczyszczające.
Chirurg idiota zapisał takie, które należy rozpuścić w min 4 litrach wody.
Ważę 48
kilo, i w tej chwili wypiłam już 3 litr, dzięki czemu mogę oddychać tylko kiedy siedzę, a pije to świństwo przez słomkę żeby nie zwymiotować.

Serio, to jest okropny ból dla osoby mojej postury. Płaczę i piję, Nawet w rozpiętych spodniach nie mogę siedzieć, musiałam całkiem zdjąć.

A żebyś się konowale sam tak przemęczył.
Mam jeszcze 20 minut na ostatni litr, trzymajcie kciuki, i życzcie temu sadyście żeby mu żona jeża urodziła.

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 9 (Głosów: 65)
zarchiwizowany
26 kwietnia 2012, 19:32 przez Tarija (PW) | było | Do ulubionych
Jestem w szpitalu i ciągle śpię.
Śpię tak dużo że przegapiam posiłki.
Nie jadłam nic od wczorajszego śniadania, chleba z dżemem.
Budzę
się tylko do wc.
Dziś był obchód, lekarz opierdzialił mnie że zaćpię się lekami przeciwbólowymi, że nie mogę ciągle o nie prosić.
Ale jakkolwiek miałam je dostawać, w razie potrzeby, to nie prosiłam o nie.
Najwidoczniej pielęgniarki miały za dużo pracy?
Nie wiem. Po co dawać mi takie rzeczy w innym wypadku?

służba_zdrowia

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 15 (Głosów: 47)
zarchiwizowany
21 kwietnia 2012, 13:42 przez Tarija (PW) | było | Do ulubionych
To co się stało to czysty pech. Przecież tu nie ma niczyjej winy, po prostu pech. A tak fajnie żarło! Prawo jazdy zaliczył za pierwszym razem, z bratem co prawda gorzej, kombinował na Litwie, ale jak już wyrobił, to pierwsze co, we dwóch sprowadzili z Niemiec samochód. Kolegi brat załatwił. Bezwypadkowe, czarne BMW. Zrobili tuning optyczny i w ogóle.

Czasy nastały piękne. Podjeżdżali pod "mokrą" to cizie same wskakiwały na pal. Żadna się nie oparła. Samochód, zegarki, telefony, wszystko jak trzeba. Kobiety to lubią, a oni? Oni lubią kobiety.

No i wracali wieczorkiem, jechali sobie powoli przez miasto, i wypatrzyli na pasach zgrabną dupencję. No to co? Chcieli pożartować. Przygrzali porządnie, i chcieli wyhamować i zatrąbić przed samymi pasami. Z piskiem. Kiedy jechali, to cizia nawet nie spieprzała z pasów, stała i gapiła się na nich jak ogłuszona owca.

No i pech, zapomnieli, że padało trochę i jezdnia śliska. Ale spoko, nic się nie stało, stuknęli lekko, leciutko, tyle że upadła na tyłek, nawet nie na plecy, oparła się o maskę i poleciała z powrotem do tyłu, na dupę. Trochę się wystraszyli i spierdzielili na chatę.

No i za co? Za co niby? Nie ich wina że lalka wyszła półtora godziny temu ze szpitala i z miejsca dostała jakiegoś ataku czy migotania serca czy coś tam. I żeby było jeszcze fajniej, to po tych pasach szła do samochodu którym miała ją odebrać z przystanku uczynna sąsiadka, policjantka. Wbili im na chatę 2 godziny później.

Pech. Żeby nie to serce, to jeszcze pól biedy, ale teraz dziumdzi będzie w szpitalu powyżej 7 dni, i ciągle nie wiadomo ile w końcu.

A tak się fajno żyło.

Ulica

Skomentuj (37) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 96 (Głosów: 334)
zarchiwizowany
6 kwietnia 2012, 17:39 przez Tarija (PW) | było | Do ulubionych
Dziś jechałam w tramwaju obok młodego chłopaczka (max.14 lat) ubranego jak rasowy metalowiec. Miał słuchawki, ale to czego tam słuchał mieli okazje słuchać też pasażerowie w połowie wagonu. Były to utwory ze znanego musicalu "The pick of destiny".
Lubię ten film.
Lubię też chłopców z długimi włosami.
W związku z powyższym, uśmiechnęłam się szczerze i serdecznie w kierunku towarzysza podróży.
Jak zareagował młody człowiek?
Spojrzał na mnie z wrogością i wydarł się "Odpiefdol się kufo!".

Och jej, król piekieł nie w humorze. Chyba dobranocki wczoraj nie było.

komunikacja_miejska

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 115 (Głosów: 269)
zarchiwizowany
2 kwietnia 2012, 12:40 przez Tarija (PW) | było | Do ulubionych
ZBRODNIA. ZŁO. PIERÓG.

Dobra, może nie pieróg, pierogi są złe bo tuczące, ale dziś akurat nic mi nie zrobiły.
Ale skrzywdzono
mnie!
Skrzywdzono mnie srogo!
I to w urodę!
No żeby nie to że wstydzę się wyjść z domu, to wypłakiwałabym się w Strasburgu, albo gdzie atm się sądzi zbrodniarzy i ludobójców.

Wiosna przyszła, a Tarija zauważyła że najjaśniejszy dostępny w sklepie podkład wygląda na niej jak sadza. Oczywiście, loki, długie rzęsy i ciemne oczy pięknie kontrastują z białą cerą porcelanowej lali, ale bez przesady!
Bo widzicie, mam taki problem, nie opalam się. Wcale! Zupełnie! Cały rok jestem tak samo blada, ba, moje włosy bardzo słabo wybarwiają się na słońcu. Taki typ.
Ale że w lecie to naprawdę nie wypada przyciemniam się lekko lampami. Nie, nie trzeba się martwić, to raptem 4 minuty dwa razy w tygodniu, dwa miesiące w roku. Takie przygotowanie skóry czyni ją podatna na naturalną opaleniznę - przynajmniej w moim przypadku. I pachnę smażonym boczusiem.

Postanowiłam dokonać zabiegu opiekania w solarium niedaleko mojej uczelni.
Wchodzę i zamawiam: 4 minuty proszę.
- 4? - Pani za ladą spojrzała na mnie z nad ray-banów - cztery to mało, zaczynamy od 6, tu słabe lampy są.
- Nie, ja mam bardzo jasną cerę, ja chcę cztery.
- Ale my mamy promocję, 30% gratis dla studentek.
- Ale ja chcę tylko cztery.
- No dobrze, to łóżko trzecie.

Rozebrałam się położyłam, poleżałam... Posłuchałam muzyki i coś mi nie grało, tak długo, ale może tylko mi się zdaje? Bo długo mnie nie było, obce miejsce, stres?
Niestety! Miła pani chciała mnie przekonać że ona ma jednak rację i do moich czterech minut dorzuciła mi te gratisowe dwie!
Myślicie sobie, no cóż, jestem opalona na mahoń, zajdzie? Bynajmniej, jestem czerwona, a skóra pod oczami i na dekolcie pęka i łuszczy się, wyglądam jak ofiara seksu ze stosem atomowym.

Cholera jasna! ZBRODNIARSTWO I ZŁO! I PIERÓG!

Solarium MegaS.

Skomentuj (40) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 169 (Głosów: 415)
zarchiwizowany
29 marca 2012, 22:05 przez Tarija (PW) | było | Do ulubionych
Znacie powiedzonko "dać małpie brzytwę"? Wczoraj zobaczyłam to niemal na żywo.

Szkoła moja zrzesza m.in. sporą ilość dziewcząt o "artystycznej"
duszy. Prędzej czy później niewiasty o sarnim spojrzeniu przeżywają szok kulturowy gdy pojawiają się takie akcesoria jak noże, dłuta, lutownice, wiertarki...

Pierwszym przystankiem na drodze młodej fachmanki jest pobliski świetnie zaopatrzony sklep modelarski. Mają tam nie tylko gotowe modele ale też wszelkiego rodzaju rurki, druciki, deseczki balsowe, kleje, pleksy...

Jednym z ważniejszych akcesoriów jest tak zwany Pen knife - coś podobnego do skalpela, wielkości pióra do pisania, z szerokim wachlarzem wymiennych końcówek i, to ważne, BARDZO ostre.

Ekspedienci sklepowi akurat zajęci byli pomocą w wybieraniu materiału na model przystanku autobusowego pewnej młodej damie o długich rzęsach i obcasach, a na placu boju pozostał kierownik sklepu. Człowiek poczciwy, ale nie przygotowany do kontaktu ze specyficznym klientem. A taki właśnie się pojawił. Urocza dzieweczka niepewnie wkroczyła do sklepu, widać po niej było że to jej pierwszy raz w tym miejscu. Poprosiła o taki właśnie pen knife. No i nieświadomy zagrożenia kierownik wyłożył jej kilka dostępnych modeli na ladę.

Dziewczyna drżącą ręką podnosiła do oczu jedną brzytwę za drugą, czekając na natchnienie, które pomogłoby jej wybrać właściwą. Trwało to krótką chwilę po czym młoda dama postanowiła wypróbować ostrość noża - palcem.

Był BARDZO ostry. Wrzaski nieszczęsnej dziewuszki wygoniły zza regału panów ekspedientów i Tariję, która do tej pory nie rozumie, jak dorosła kobieta może uciąć sobie prawie pół palca. Naumyślnie.

sklepy

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 163 (Głosów: 215)
zarchiwizowany
4 marca 2012, 10:54 przez Tarija (PW) | było | Do ulubionych
Kojarzycie takie ruchome rampy w centrach handlowych? Takie po których można jeździć wózkiem z supermarketu na przykład.

Więc w centrum
w którym pracuję takie są.

I nie dalej jak wczoraj, przyuważyłam dwóch młodych chłopców którzy... Nie, niemożliwe... Nie... nie...
TAK!
Zjeżdżali na deskorolkach z takich ramp.

Zanim zdążyłam wyskoczyć ze swojego punktu stało się to czego się spodziewałam. Młody skater nie wyhamował i widowiskowo wjechał w restaurację sushi.

Zaraz za nim zjechał jego przyjaciel, któremu restaurację udało się wyminąć, a który wrzaskiem zagrzewał kolegę do ucieczki: "Spie**ol żółtym! Spierda**my!"

Gdzie są rodzice?

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 133 (Głosów: 197)
zarchiwizowany
2 marca 2012, 10:43 przez Tarija (PW) | było | Do ulubionych
Och podrywacze!

Pewna piękna niewiasta proponuje na GG wymianę erotycznymi fotkami.

Ignoruje.

Ignoruję.

W końcu, to przecież facet który chce zdjęcie mojego tyłka,
w zamian wysyłając mi zdjęcia z sieci, a poza tym, po cholerę mi foty innej baby?

Dobija, się i dobija.

Dobra, skoro jesteś taki mądry, wyślij mi zdjęcie swojej twarzy. Potem ja to zdjęcie sprawdzę w wyszukiwarce obrazów i udowodnię żeś je z sieci ściągnął.

W zamian dostałam... Swoje zdjęcie profilowe z facebooka!

UPS!

Więc jeżeli zaczepi was kobitka z zaproszeniem na cyberek lub wymianę zdjęć, a jako portret pokaże wam fotografię dziewczyny w czarnym golfie siedzącą na parapecie okiennym...

Swoją droga ciekawe co dalej, jako że ja nigdy zdjęć nagich sobie nie wykonywałam. :)

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 132 (Głosów: 296)
zarchiwizowany
22 lutego 2012, 16:50 przez Tarija (PW) | było | Do ulubionych
Chyba robię się jakaś anty - romska.

Pierwszego dnia mojej pracy, kiedy grupa romskich podrostków wygwizdywała mnie 6 razy dziennie,
nawet mnie to nie irytowało.

Jak chwilę po umyciu podłogi wbiegali w zabłoconych butach też nie.

Ale kiedy zaczeli na ww. podłogę spluwać...

Jakoś czuję że zaczynam być faszystką.

Brudasy

Skomentuj (42) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 199 (Głosów: 287)
zarchiwizowany
21 lutego 2012, 19:24 przez Tarija (PW) | było | Do ulubionych
Ok.
Przyznaję.
W czasie 12 godzinnej zmiany czasem opuszczam rolety mojego szafowego buduaru i wywiesiwszy znaczek "Przepraszam, zaraz wracam" znikam.

Gdzie wtedy
się szlajam? Ano w wc. Cóż poradzić, czasem człowiek musi.

Zastanawiam się, jak oddaje mocz niewiasta korzystająca wcześniej z kabiny którą otworzyłam. Prawdopodonie rozbryzguje z nosa i uszu. Ja rozumiem że mało kto chce siadać na publicznych wc, i swoje potrzeby załatwia się "na małysza", ale wtedy też trzeba pupę schylić w kierunku toalety. Nie wiem jaka artystka zafundowała mi dzieło w postaci zacieków uryny na ścianach, drzwiach i klamce.

Wróciłam więc do swoich drzwiczek gdzie powitała mnie starsza pani.

- A gdzi się szlajała? - zagaiła serdecznie
- Najmocniej panią przepraszam, byłam w toalecie. - odpysknełam chamsko
- Jak ja miałam sklyp, to sie szczoło do butylki. - pouczyła mnie Pani przyjaźnie
- Bardzo przepraszam jeszcze raz. To może pokażę pani ofertę? - wykłócałam się dalej
- Sperdalaj, ja nie do cebe. Szafy od zydów, phi! I zaszczańce żydowskie!

Ot i poszła.
Ci emeryci mają za mało problemów, skoro roją sobie takie.

sklepy

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 166 (Głosów: 246)