Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Thathalia

Zamieszcza historie od: 10 czerwca 2017 - 17:36
Ostatnio: 14 czerwca 2017 - 20:37
  • Historii na głównej: 1 z 1
  • Punktów za historie: 163
  • Komentarzy: 2
  • Punktów za komentarze: 7
 

#78645

(PW) ·
| Do ulubionych
Nie będzie o mnie, a o mojej koleżance, Miśce (imię zmienione).

Obydwie pracujemy w urzędzie, w referacie finansowo-podatkowym.

Ja jestem tam już... no z pięć lat niedługo będzie, przeszłam przez standardową procedurę rekrutacyjną na stanowisko w urzędzie, a Miśka jest u nas coś koło półtora roku.

Najpierw była 6 miesięcy na stażu - a potem tak się złożyło, że jedna z pań pracujących zaniemogła i poszła na długie zwolnienie. Pani jest, delikatnie mówiąc, starszawa - do tego stopnia, że jest już od dobrych kilku (albo blisko kilkunastu już) lat na emeryturze (tak, jednocześnie pobiera emeryturę i pracuje na etacie w urzędzie).

Ale że zaniemogła i odgrażała się całkowitą rezygnacją z pracy, to dyrekcja podumała i Misia dostała umowę za zastępstwo - z dopowiedzeniem, że jak pani faktycznie zrezygnuje po wybraniu wszystkich zaległych urlopów, to machnie się konkurs, w którym Miśka, jako osoba posiadająca doświadczenie na stanowisku, będzie miała szanse wystartować i "może nawet wygrać" (cytat z dyrektora).

Z tym że niekoniecznie.

Bo pani, donosząc ostatnio kolejne zwolnienie lekarskie (lubi sobie przeplatać zaległe urlopy zwolnieniami, mniej się chyba wtedy nudzi), gdy dowiedziała się, jak się sprawy mają, stwierdziła, że nie z nią takie numery i ona na żadną emeryturę nie idzie (moim zdaniem powinno być "wraca", ale co ja tam wiem, nic nie wiem), wraca do pracy jak tylko skończy się jej zwolnienie i żadnego konkursu nie budiet, ona się nie zgadza.

Bo, UWAGA CYTAT, "nie może być, że jakieś młode, co sie nie znajo, pracujo!"

Jak to usłyszałam, to opadło mi wszystko, nie tylko ręce.

Tak, Miśka, odbębniająca robotę przez ostatnie półtora roku, się nie zna. I wcale nie potrzebuje pieniędzy na życie, nie to co kobieta na urzędniczej emeryturze, która dorabia na etacie.

Mam nadzieję, że nasza dyrekcja wykaże jakieś ludzkie odruchy w tej sytuacji.

Jak ma być dobrze, jak dochodzi do takich absurdów?

urząd

Skomentuj (26) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 163 (185)

1