Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

amishi

Zamieszcza historie od: 3 maja 2011 - 9:04
Ostatnio: 28 czerwca 2011 - 13:56
  • Historii na głównej: 1 z 2
  • Punktów za historie: 742
  • Komentarzy: 3
  • Punktów za komentarze: 10
 

#12827

(PW) ·
| Do ulubionych
Jestem zarejestrowana na pewnym portalu umożliwiającym jego członkom wysyłanie kartek pocztowych do innych, losowo wybranych użytkowników z całego świata. W związku z tym jestem częstym klientem poczty. Dla ułatwienia zrozumienia sytuacji tym, którzy rzadko coś wysyłają : Znaczek w obrębie Europy to koszt 2,40zł, poza Europą 2,50zł. Poczta:

[JA] : Dzień dobry, poproszę znaczek za 2,50zł.
[PANI]: Dokąd?
[J]: (skonsternowana) Jakie to ma znaczenie? Chcę kupić znaczek za 2,50zł.
[P] : Ale dokąd?!
[J] : Do Australii.
(pani w okienku podaje mi jeden znaczek o wartości 2,40zł)
[J] : Przepraszam, ale jeszcze znaczek za 10gr, zapomniała pani.
[P] : Za 2,40zł jest do Australii!
(Wysyłam kartki w takich ilościach, że nie miałam wątpliwości co do tego, że potrzebuję jednak za 2,50zł)
[J] : Proszę Pani, jestem pewna, że 2,40zł kosztuje znaczek w obrębie Europy, a poza nią już 2,50zł.
[P] : No to daję przecież za 2,40zł do Europy, przecież do Australii chce pani wysłać!

...
Kupiłam znaczek za 2,40zł, a że to mała miejscowość i kolejek nie ma wcale, cofnęłam się o krok, podeszłam znów i wymownie poprosiłam o znaczek za 10gr.

Poczta Polska

Skomentuj (35) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 662 (692)
zarchiwizowany

#12954

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Upał, duszno. Wrocław, ludzie wolą już nawet kilka minut w puszce przejechać, niż spacerować w taką pogodę. Ja również wolę nie korzystać w takim upale z półgodzinnej przechadzki, więc wpadam do tramwaju. Miejsca nie było wcale, tłok, więc stoję "w drzwiach". Nagle jakaś kobieta, przed sześdziesiątką, próbuje się jeszcze wbić to tramwaju.
[Babka] Proszę się przesunąć, proszę się PRZESUNĄĆ!
[Ja] Ale nie mam gdzie.
[B] PRZESUNĄĆ SIĘ!!!!
[J] Gdzie mam się według pani przesunąć? Nie ma miejsca na to.
[B] Jak nie ma miejsca, pełno miejsca jest, natychmiast się przesunąć!
[J] Jeśli pani ma taki kaprys, to proszę bardzo, proszę się wciskać, ale ja nie będę pchać się na ściśniętych ludzi.
[Pasażerka] Gdzie się pani wciska, proszę stać, gdzie pani stoi, gdyby było miejsce to też byśmy weszli głębiej.
Babka oczywiście, wyzywając (w miarę delikatnie) pod nosem, rzeczywiście pcha się, wbija ludziom łokcie, ale dopchała się. Stoi ściśnięta jak sardynka, ale z fochem marudzi dalej :
[B] Tu tyle miejsca, tyle miejsca ale nie! Nie można się przesunąć, no nie! Bo to taka nowa moda teraz, stoją w tych drzwiach i nie chcą nikogo wpuścić!

Oczywiście, że to taka nowa moda. Ja bardzo lubię stać w drzwiach i zastanawiać się, czy motorniczemu uda się zamknąć drzwi i czy jeśli już to zrobi, to czy nie zamkną się na mnie.

Wojownicza babcia w komunikacji miejskiej

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 80 (136)

1