Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

bazienka

Zamieszcza historie od: 20 sierpnia 2011 - 17:54
Ostatnio: 23 czerwca 2017 - 0:25
O sobie:

przeciętna inaczej ;)

  • Historii na głównej: 56 z 97
  • Punktów za historie: 19993
  • Komentarzy: 5865
  • Punktów za komentarze: 5599
 
poczekalnia

#78802

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Z serii historii sklepowych.

Daaawno temu robiłam większe zakupy w Biedronce. Krążyłam z koszykiem pomiędzy alejkami, wrzucając kolejne produkty z listy zakupów. Jedna z interesujących mnie alejek była zawalona paletami tak, że manewrowanie z pełnym koszykiem byłoby trudno.
Zostawiłam więc koszyk tak, by nie przeszkadzał innym kupującym, weszłam do alejki po dosłownie 2 produkty.

Wracam, a tu jakaś kobieta grzebie mi w koszyku, wyrzucając niektóre produkty na zgrzewki napojów stojące nieopodal.
Dialog ( plus minus).

b- Przepraszam, ale to mój koszyk...
K- Stał sobie, to niczyj!
b- Stał, ponieważ alejka jest zastawiona paletami, a ja poszłam po 2 rzeczy.
K- A ja akurat tego potrzebuje, nie będę po sklepie chodzić, jak tu stoi gotowe!
b- Gotowe i MOJE. Proszę zostawić moje zakupy!
( Babeczka z wyglądu żadna trzęsąca się staruszka- takiej może bym i odpuściła. Ale nie, żażywna hot 50, tips na palcu, błysk sztucznej biżuterii, tlenione włosy z odrostami- teraz mówi się na to "ombre" ;)- i ton nieznoszący sprzeciwu).
K- Nieprawda, bo moje! Ochrona! Złodziejka! Ochrona!
b- Chciałabym tylko przypomnieć, że w sklepie jest monitoring, więc niech pani nie robi z siebie wariatki.
K- Ty gówniaro niewychowana ( i dalej w ten deseń)!

Pozbierałam zakupy odłożone przez babsko, wyszarpnęłam jej mój koszyk i poszłam do kasy, a podstarzał Karyna darła się jeszcze jakiś czas...

zakupy klienci kradzież

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 71 (111)

1